Opowiem wam historię o tym jak bardzo można spierdolić ogarnianie domowego budżetu – część 1
Odkąd pamiętam u mnie w domu się nie przelewało, bywało lepiej, czasem gorzej jak w każdym p0lackim domostwie. Nim moja mame rozwiodła się z moim socjopatycznym starym było nieco lepiej, przynosił do domu niezłą pensję i załatwiał syf pozostawiony przez mame więc te czasy pamiętam jako całkiem dostatnie.
Mame zaczęła odpierdalać już od początku ich małżeństwa, kiedy na świat przyszedł pierwszy gówniak. Zaczęło się niewinnie od podpierdalania ojcu małych sumek z portfela czy „przegapienia” terminu opłacenia rachunków. Kiedy mój brat poszedł do podbazy zaczęło się trochę między nimi psuć, staremu który już wcześniej był trochę ociężały psychicznie zaczęło bardziej odpierdalać i ze spoko taty który pokazywał swojemu pierworodnemu świat nauki z pasją rodem z programów starego discovery stawał się pojebanym, socjopatycznym megalomanem nadużywającym alkoholu. Oliwy do ognia dolewała mame ze swoimi odpałami i jawnym okradaniem go, przez co koleś przynoszący do domu jakoś 3 koła na rękę żył ze swoją rodziną niemal jak dziad i musiał znosić manipulacje emocjonalne i szantaż mame, czego ja z bratem nie rozumieliśmy w tamtym momencie memując ze starego jak to ciągle drze ryja „gdzie moje pieniądze?!”.
Mój brat pamiętał akcję jak mój stary przyniósł do domu trochę firmowego szmalu w euro. Moja mame oczywiście zwęszyła darmową forsę i cierpiąc na patologiczny brak przewidywania konsekwencji podjebała 200 ojro i wydała na jakieś gówno. Gdy przyszedł termin oddania forsy szefostwu stary wpadł w histerię widząc że brakuje hajsu, a co zrobiła mistrzyni ogarniania i manipulacji? Powiedziała mojemu wówczas 6 letniemu bratu, żeby ten podszedł do starego gdy liczy hajs, ukradkiem wziął z przeliczonych brakujące 200 ojro i wrzucił mu na nieprzeliczoną kupkę, na bank ojciec nie zauważy. Jak się można domyślać nie wypaliło co skończyło sie histerią mame która zarzekała się że nie wzięła oraz oddaniem ostatniej kasy z naszego domowego budżetu.
To kompletne wprowadzenie do tego co robi moja rodzicielka z hajsem, później wychodziły na jaw dużo chujowsze rzeczy jak manipulowanie własnych dzieci, braki światła, gazu czy internetu były normą, czy niemal wyjebanie nas na bruk przez nieopłacanie czynszu w wykupionym mieszkaniu. Do dzisiaj z politowaniem patrzę na challenge internetowe gdzie koleś z pędzlem na głowie robi super trudny challenge 1 dzień bez prądu, podczas gdy tygodniowe przesiadywanie przy świecach u mnie nie robiło żadnego wrażenia, ale o tym później, bo już zrobiła się ściana tekstu
#pasta #finanse #budzetdomowy