Kategoria «Waluty»

Bankowcy: Kurs euro wobec złotego sięgnie 4,56 w kwietniu

psav zdjęcie główneMiesiąc wcześniej było to odpowiednio: 4,46 zł za euro, 4,13 zł za dolara i 4,04 zł za franka szwajcarskiego. Na rynku walutowym przed godz. 11-tą za euro płacono 4,54 zł, za dolara – 4,18, a za franka – 4,30. Bankowcy z 113 placówek oczekują, że inflacja w okresie grudzień 2019 – grudzień 2020 wyniesie 5,07%. W marcu 2020 r. w Polsce odnotowano inflację CPI w wysokości 4,6% r/r. Czytaj dalej

Złoty powinien pozostać względnie stabilny w relacji do euro i dolara

psav zdjęcie główneO godzinie 09:22 kurs EUR/PLN, który na fali wczorajszych lepszych nastrojów na rynkach globalnych, próbował cofnąć się poniżej 4,5150 zł, testował poziom 4,5362 zł, pozostając blisko poziomów z końca poniedziałkowych notowań. Kurs USD/PLN, po równie nieudanym wczorajszym spadku, rósł o 0,5 gr do 4,1920 zł. Notowania CHF/PLN osuwały się natomiast o 1,3 gr do 4,2815 zł. I to właśnie sytuacja na tej parze obecnie przedstawia się obecnie najbardziej interesująco. W kolejnych godzinach złoty powinien pozostać względnie stabilny w relacji do euro i dolara, reagując na dość ograniczone wahania EUR/USD, a także balansując pomiędzy strachem przed ekonomicznymi konsekwencjami pandemii koronawirusa, a nadziejami na to, że zapowiadane przez kolejne rządy „odmrażanie” gospodarek, ten negatywny szok wywołany pandemią zamortyzuje. Brak w kalendarzu ważnych, zarówno krajowych, jak i zagranicznych danych makroekonomicznych, jak również czekanie na jutrzejsze wyniki posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej, skutecznie tę atmosferę wyczekiwania i ograniczonej zmienności może podtrzymać. Sporo natomiast dzieje się na CHF/PLN. Notowania tej pary od czterech dni się osuwają, podążając w ślad za osłabieniem szwajcarskiego franka na rynkach globalnych, w tym przede wszystkim za wzrostem notowań EUR/CHF z okolic 1,05 do prawie 1,06 w dniu dzisiejszym. Perspektywa dalszego wzrostu EUR/CHF powoduje, że należy liczyć się z zejściem CHF/PLN w okolicę 4,27 zł, gdzie wsparcie tworzą minima z początku miesiąca. Nie jest jednak wykluczone, że w najbliższych dniach, właśnie na fali słabszego zachowania szwajcarskiej waluty, jej notowania spadną do 4,25 zł, testując lokalny dołek z końca marca. To jednak byłby szczyt możliwości strony podażowej. Sprowadzenie kursu CHF/PLN poniżej 4,25 zł jest już wątpliwy na gruncie czynników fundamentalnych, w tym oczekiwanej skali recesji w polskiej gospodarce i ogólnego nienajlepszego sentymentu do rynków wschodzących. Dlatego scenariusz bazowy na dzień dzisiejszy to zejście CHF/PLN do 4,27 zł, z możliwością testu 4,25 zł, a następnie majowy atak na poziomy powyżej 4,38 zł. Jednakże gdyby teraz kurs CHF/PLN spadł poniżej 4,25 zł, to najprawdopodobniej wiązałoby się to z jednoczesnym umocnieniem złotego do innych walut i zmianą postrzegania rodzimej waluty. W tym scenariuszu szanse na ponowny test marcowych maksimów na CHF/PLN, EUR/PLN i USD/PLN zmalałyby do zera, a znacząco wzrosłoby prawdopodobieństwo dalszego spadku tych par o około 10 gr w perspektywie kolejnych 4-6 tygodni. Czytaj dalej

Analityk: W najbliższym czasie EUR/PLN pozostanie w przedziale 4,50-4,60

psav zdjęcie główne”Kurs EUR/PLN utknął w dolnej części swojego przedziału wahań z ostatnich tygodni. Notowania częściowo uzależnione są od sentymentu na zagranicznych giełdach i dopóki nastroje są dobre, złoty nie traci. Spodziewam się, że w najbliższym czasie EUR/PLN pozostanie w przedziale 4,50-4,60″ – powiedział PAP Biznes główny ekonomista XTB Przemysław Kwiecień. Podczas piątkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego rentowności pozostawały bez większych zmian wobec czwartkowego zamknięcia. „Wydaje się, że rynek krajowego długu powoli dochodzi do dolnej granicy rentowności. Z jednej strony NBP skupuje duże kwoty obligacji, z drugiej jednak strony rynek widzi emisje PFR i ogromne potrzeby pożyczkowe rządu, które szybko nie znikną. Z tego względu potencjał do spadku rentowności mógł się już wyczerpać, a notowania powinny się w najbliższych dniach stabilizować” – powiedział Kwiecień. W ramach operacji podstawowych Narodowy Bank Polski na piątkowym przetargu sprzedał 6-dniowe bony za 110 mld zł – wynika z danych na platformie Bloomberg. Na rynkach bazowych dochodowość amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 0,615 proc. (+0,4 pb), a niemieckich -0,455 proc. (-2,7 pb).>>> Czytaj też: Laurent: Jak stracić 90 proc. swoich pieniędzy w 14 lat [OPINIA] Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: EUR: PLN może pójść w górę; rentowności polskich SPW będą spadać

psav zdjęcie główne”Spodziewam się, że kurs EUR/PLN może pójść nieco w górę. Poziom 4,55 stanowi swoisty punkt grawitacji, do którego może dążyć w krótkim terminie cena pary. Na koniec drugiego kwartału EUR/PLN może kosztować ok. 4,58” – powiedział PAP Biznes strateg rynku walutowego PKO BP Jarosław Kosaty. Według niego, czynnikami, które nie wspierają złotego są m. in. rosnące oczekiwania inwestorów na obniżki stóp procentowych w Polsce, a także obawy, związane z odczytami makro w kraju (sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa) za kwiecień. Markit opublikował wstępne odczyty wskaźników PMI, w tym dla strefy euro i jej głównych gospodarek, które okazały się gorsze od konsensusu. W strefie euro PMI w przemyśle wyniósł w IV 33,6 pkt. wobec 44,5 pkt. w III – wynika ze wstępnego wyliczenia. Analitycy szacowali 38,0 pkt. W usługach PMI w IV wyniósł 11,7 pkt., najniżej w historii. Szacowano 22,8 pkt. GUS podał w czwartek, że produkcja budowlano-montażowa w marcu rdr wzrosła o 3,7 proc. wobec konsensusu wzrostu o 1,4 proc. i po wzroście o 5,5 proc. w lutym. Publikacja odczytów nie doprowadziła do istotnych zmian na rynku eurozłotego. „Oczekuję, że EUR/USD będzie stabilizował się w najbliższych dniach w okolicach 1,08” – przewiduje Jarosław Kosaty. W jego ocenie, słabsze dane makro, które pojawiają się z amerykańskiej gospodarki, nie powodują osłabiania dolara. „Można powiedzieć nawet, że złe dane z tamtejszej gospodarki są interpretowane przez inwestorów na korzyść dolara, co po części może mieć związek z postrzeganiem tej waluty jako cieszącej się renomą bezpiecznej przystani w niepewnych czasach” – wyjaśnił ekspert. „W strefie euro pojawiają się nadzieje na dalsze programy fiskalne, a ponadto część inwestorów obawia się o kondycję gospodarek z południa Europy. To nie wspiera atrakcyjności euro” – dodał. RYNEK DŁUGU Podczas czwartkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego panował zróżnicowany obraz. Minimalnym spadkom na krótkim końcu towarzyszyły niewielkie wzrosty na środku i długim końcu krzywej. „Presja na spadek rentowności w Polsce się utrzymuje i zakładam, że to zjawisko wciąż może trwać” – powiedział PAP Biznes strateg rynku stopy procentowej PKO BP Mirosław Budzicki. W jego ocenie wpływ na to ma splot kilku czynników, specyficznych dla rynku krajowego. „W najbliższym czasie inwestorzy mogą mieć sporo wolnej gotówki, bo dojdzie do wykupów obligacji, a także doszło do zmiany zasad naliczania rezerwy obowiązkowej. W świetle słabych odczytów makroekonomicznych za marzec narosły oczekiwania na obniżkę stóp procentowych niemal do zera” – wyjaśnił ekonomista. To powoduje, że choć rentowności polskich SPW są blisko rekordów, to bilans ryzyk przeważa za lekkim spadkiem dochodowości. „Na krótkim końcu oczekuję spadków o k Czytaj dalej

Prognoza PKO BP: kryzys gospodarczy i luźna polityka NBP osłabią złotego wobec euro

psav zdjęcie główne”Prognozujemy osłabienie kursu złotego wobec euro. Na niekorzyść kursu złotego wobec euro będzie działać dalsze pogorszenie wskaźników makroekonomicznych w kraju oraz w strefie euro, co wraz z realizowanymi fiskalnymi programami osłonowymi rządu, ukierunkowanymi na zwalczanie negatywnych skutków ekonomicznych pandemii koronawirusa, będzie negatywnie wpływać na stan finansów publicznych i osłabiać popyt inwestycyjny na złotego” – czytamy w publikacji. Dodano, że luźna polityka monetarna NBP, częściowo wspomagająca finansowanie rządowej ekspansji fiskalnej poprzez skup krajowych obligacji oraz niskie realne stopy procentowe, będzie również negatywnie oddziaływać na złotego w perspektywie bieżącego kwartału. Stratedzy walutowi PKO BP uważają, wsparciem dla złotego, ograniczającym skalę jego deprecjacji w II kwartale, powinien okazać się brak dalszych cięć stóp procentowych w Polsce – mimo utrzymujących się oczekiwań rynku na ich kolejne redukcje. „Spodziewamy się, że po mocnym obniżeniu stóp NBP na przełomie I i II kwartału, bank centralny będzie raczej zwiększał swoją aktywność na rynku poprzez skup aktywów, niż dalej obniżał koszt kredytu” – napisano. Natomiast czynnikiem zewnętrznym, ograniczającym skalę osłabienia złotego powinien być relatywnie stabilny kurs chińskiego juana. Zdaniem przedstawicieli PKO BP mimo stopniowego powracania chińskiej gospodarki do aktywności sprzed wybuchu epidemii koronawirusa, juan nie ma raczej większych szans na umocnienie. „Na drodze do silniejszego spadku kursu USD/CNY, co stanowiłoby wsparcie dla notowań złotego, stać będzie polityka dostarczania płynności chińskiemu sektorowi finansowemu przez PBoC (Ludowy Bank Chin – PAP)” – dodano. Zgodnie z prognozą czynniki pozytywne i negatywne dla kursu EUR/USD będą się w perspektywie bieżącego kwartału wzajemnie znosić. „(…) wysoka aktywność fiskalna i monetarna USA zostanie zneutralizowana przez wzmożony popyt rynków finansowych na dolara amerykańskiego, co w perspektywie II kwartału powinno przełożyć się na relatywnie stabilne notowania kursu EUR/USD” – oceniono. W efekcie na koniec kwartału kurs EUR/USD może wynieść 1,08. >>> Polecamy: Kursy walut. Rozczarowujące dane z gospodarki mogą dziś osłabić złotego Czytaj dalej

Cześć Wykopki, moja różowa…

Cześć Wykopki, moja różowa ma odłożone 2137k zł i chciałaby to zdywersyfikować, nie jest to dużo, ale szkoda będzie patrzeć jak to traci na wartości razem ze złotówką. Samemu miałem plan taki: (Zakładam, że fizycznego złota już nie dostane na rynku w najbliższym czasie) -666k zostawić w złotówkach -69k zł w kremuwkach -69k zł w czekoladowe monety -5k zł w bitcoinie Chciałbym odwołać się do inteligencji grupy i spytać Was wykopki co myślicie i czy macie jakieś inne pomysły na ochronę kapitału? #pytanie #finanse #kryptowaluty #zloto #inwestycje #gielda #pieniadze #jakzyc #problemypierwszegoswiata #pdk Czytaj dalej

Bloomberg: Kryzys? Niektórzy bankierzy z Wall Street dobrze zarobią

psav zdjęcie główneW miarę jak gospodarka światowa spowolniła do niemalże zastoju w czasie walki z pandemią koronawirusa, pozostawiając miliony bezrobotnych i firmy zależne od pomocy w gotówce, kwitł jeden z zakątków światowych finansów: handel papierami wartościowymi. Od JPMorgan Chase po Citigroup – firmy z Wall Street zanotowały najlepszy kwartał od lat, kupując i sprzedając akcje oraz obligacje. Ta uczta prawdopodobnie nie będzie trwała długo.Według Jennifer Piepszak, dyrektor finansowej JPMorgan, to „unikalne połączenie wydarzeń” – od historycznej korekty na rynku akcji, przez bezprecedensowe pakiety bodźców rządowych i monetarnych, aż po gwałtowny wzrost zmienności obrotu – doprowadziło aktywność klientów do bezprecedensowego poziomu. W sumie jej bank odnotował 7,2 mld dol. przychodów z obrotu akcjami i obligacjami w pierwszych trzech miesiącach 2020 r., co oznacza wzrost o prawie jedną trzecią w porównaniu z pierwszym kwartałem 2019 r. To był najlepszy wynik w branży, jak wynika z danych Bloomberga: Citi odnotował 39 proc. wzrost przychodów, Goldman Sachs Group – wzrost o 28 proc., a Bank of America – wzrost o 22 proc., znacznie przekraczający oczekiwania analityków.Banki wsparł silny początek roku, jeszcze przed wybuchem epidemii Covid-19 – amerykańska giełda osiągnęła rekordowe poziomy, tak samo jak subemisja długu. Jednak to gwałtowny wzrost przepływów kapitału w czasie marcowego kryzysu miał kluczowe znaczenie. W szczytowym momencie ubiegłego miesiąca dzienne obroty handlowe kursami i towarami były ponad trzy razy większe niż średnie dzienne obroty w styczniu – podaje JPMorgan. Handel walutami osiągnął poziom ponad dwukrotnie wyższy od średniej styczniowej.>>> Czytaj też: Pandemia przyniesie społeczne rewolucje. Stare reżimy mogą zostać zmiecione z powierzchni ziemiNiecodzienne wyzwania operacyjne i finansowe stojące przed bankami inwestycyjnymi sprawiły, że ten wynik (który złagodził cios stworzenia rezerw na miliardy dolarów, które banki utworzyły na ewentualne straty kredytowe) nie był wcale gwarantowany. W momencie wejścia w stan zamrożenia nie było jasne, czy firmy zajmujące się obrotem papierami wartościowymi są w stanie poradzić sobie z rozproszeniem zespołów inwestorów, którzy pracują obok siebie i są zależni od bardzo szybkiej sieci. Skrajne wahania cen i płynności podczas marcowego krachu na rynkach mogły ich uziemić najlepszym momencie. Podczas gdy JPMorgan i Bank of America wywierały presję na inwestorów, by pracowali z biur, większość pracowników pracowała zdalnie, a wielu z nich z domu. Organy regulacyjne musiały pozwolić na większą elastyczność w zakresie zgodności z przepisami.To, co działa w przypadku gigantów z Wall Street, nie musi być rozwiązaniem dla wszystkich. Podczas gdy inwestorzy zazwyczaj uwielbiają zmienność, załamanie się historycznych wzorców handlowych pr Czytaj dalej

Kurs złotego w niebezpiecznym miejscu, dziś dane o inflacji bazowej w Polsce

psav zdjęcie główneDziś poznamy kolejny odczyt dotyczący dynamiki cen – inflację bazową. Roczna inflacja po marcu w wysokości 4,6%, przy jednocześnie obniżonych już o 1 pkt. proc. stopach procentowych, brzmi jak mieszanka wybuchowa dla złotego. Rada Polityki Pieniężnej stawia się w roli gracza rynkowego de facto testując, na ile PLN może być odporny na olbrzymi już i nadal rosnący dystans pomiędzy poziomem inflacji konsumenckiej a stopami procentowymi. Większość analityków oczekiwało osłabienia presji inflacyjnej już w marcu. Można się obawiać, że w przypadku kolejnej fali spadkowej na amerykańskich giełdach inwestorzy nie wytrzymają i złoty spadnie, notując nowe, historyczne minima. Dodatkowo PLN nie pomagają zapowiedzi niektórych analityków spekulujących, że w Polsce możemy doświadczyć jeszcze kolejnej obniżki stóp procentowych. Złoty przebywa nadal w bardzo niebezpiecznym miejscu. Dla USD/PLN na dzisiaj oporem pozostaje 4,2, a wsparciem 4,11. Jednak kluczowy poziom powstrzymujący dalszą wyprzedaż złotego to 4,3. EUR/PLN przejawia jeszcze większą ochotę do przełamania oporu. Krótkoterminowy zakres zmian to 4,52-4,6, a ostatni opór jest przy 4,63. Funt, podobnie jak frank, niebezpiecznie utrzymują się na wysokich poziomach. W przypadku franka przebicie 4,32 może być zapowiedzią ataku na nowe, historyczne szczyty. Dzisiaj o godz. 14:00 poznamy inflację netto, która według prognoz ma sięgnąć 3,4%. Ten odczyt może być katalizatorem większej zmienności cen walut. We wtorek zarówno Międzynarodowy Fundusz Walutowy, jak i brytyjskie Biuro Odpowiedzialności Budżetowej, opublikowały kiepskie prognozy i wygląda na to, że wczoraj inwestorzy wzięli pod uwagę wszystkie te aktualizacje. Według MFW światowa gospodarka może doświadczyć najgorszej recesji od lat trzydziestych ubiegłego wieku. W styczniu przewidywano, że światowa gospodarka wzrośnie o 3,3% w 2020 r. W tej chwili przewiduje się spadek o 3%. Dziś w nocy akcje na Dalekim Wschodzie straciły na wartości po tym jak szef Departamentu Azji i Pacyfiku w MFW ostrzegł, że wzrost gospodarczy w Azji wyniesie w tym roku 0%. Byłby to najgorszy wynik od prawie 60 lat. W mediach można też często spotkać niedokładnie przepisane analizy niektórych banków inwestycyjnych zapowiadające wzrost bezrobocia w USA do poziomów przekraczających 20%. Trzeba mieć na uwadze, że przedstawiciel Goldman Sachs w marcu wskazał, iż bezrobocie może sięgnąć takiego poziomu, jeżeli nie zostanie wprowadzony pakiet pomocowy. W tej chwili, pomimo wprowadzanych pakietów wsparcia gospodarki USA, szacuje się, że bezrobocie sięgnie tam poziomu 15% w połowie roku. Jednak przede wszystkim prognozuje się bardzo dynamiczne odbicie światowej gospodarki w trzecim kwartale tego roku. Na rynkach zagranicznych nie ma dzisiaj wielu ważnych odczytów makroekonomicznych. Kluczowe będą dane z USA dotyczące rozpoczętyc Czytaj dalej

DZIEŃ NA RYNKACH: W zachodniej Europie indeksy rosną

psav zdjęcie główneBenchmarkowy wskaźnik Stoxx 600 Europe zwyżkuje o ponad 1,0 proc. Zyskują wszystkie z 19 sektorów. Wzrostom przewodzą spółki cykliczne: turystyczne, bankowe i technologiczne. Zalando zyskuje 6,2 proc. Dyrektor finansowy spółki jest optymistą co do wyników za II kwartał. Leoni drożeje o 6,8 proc. po informacjach o planach wznowienia produkcji przez firmy motoryzacyjne, w tym VW i Daimlera. EasyJet zwyżkuje o 11 proc. po zapewnieniu spółce wsparcia kredytowego. Kontrakty na indeksy w USA rosną o 0,4-0,6 proc. W Azji Nikkei 225 stracił 1,33 proc., a SCI zyskał o 0,31 proc. Rynek przygotowuje się na cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które zostaną opublikowane o 14.30. Podane do tej pory raporty kwartalne spółek, jak i wskaźniki gospodarcze sygnalizują, że amerykańska gospodarka dostała potężny cios po zamrożeniu działalności m.in. w przemyśle i handlu. W marcu w USA sprzedaż detaliczna i produkcja fabryczna zanotowały historyczne spadki, a produkcja przemysłu zniżkowała w marcu mocniej od oczekiwań rynkowych. Spadła też aktywność przemysłowa w stanie Nowy Jork, a nastroje na amerykańskim rynku budowlanym mocno się pogorszyły. Tymczasem prezydent USA Donald Trump ocenił w środę, że szczyt zachorowań jest już za Amerykanami. Zapowiedział, że w czwartek ogłosi wytyczne, w jaki sposób stany mają otwierać swoje gospodarki. Proces ten będzie stopniowy i uzależniony od konkretnego stanu. Prezydent uważa, że niektóre z nich otworzyć się mogą jeszcze przed 1 maja. Na rynku walutowym euro kosztuje 1,0885 USD, niżej o 0,2 proc., brytyjski funt tanieje o 0,1 proc. do 1,2500 USD, a japoński jen słabnie o 0,3 proc. do 107,79 za 1 USD. Rentowność 10-letnich UST rośnie o 2 pb do 0,65 proc., a 10-letnich bundów zwyżkuje o 2 pb do -0,45 proc. Ropa WTI na NYMEX bez zmian kosztuje 19,87 USD, a Brent na ICE traci 0,98 proc. do 27,42 USD/b. Złoto zyskuje 0,3 proc. do 1.722,52 USD za uncję. O 11.00 inwestorzy poznają dane o lutowej produkcji przemysłu w strefie euro. Indeksy giełdowe w Europie – godz. 09.25 Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) 1W (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 2830,84 0,81 -0,94 DAX Niemcy 10356,93 0,75 0,00 FTSE 100 W.Brytania 5620,67 0,41 -1,47 CAC 40 Francja 4379,05 0,58 -1,33 IBEX 35 Hiszpania 6896,60 0,83 -1,51 FTSE MIB Włochy 16945,43 1,35 -2,68 >>> Czytaj też: Polska z najwyższą inflacją w regionie. Kryzys bardzo szybko zdusi wzrost cen Czytaj dalej