Kategoria «Waluty»

Kilka ciekawych fragmentów z…

Kilka ciekawych fragmentów z dzisiejszego wywiadu z doktorem Sławomirem Dudkiem, który w październiku 2019 odszedł z Ministerstwa Finansów, gdzie był dyrektorem departamentu polityki makroekonomicznej. Wtedy media rozpisywały się, że był hamulcowym wzrostu wydatków. Co ma do powiedzenia dziś? O „zrównoważonym budżecie” Księgowo oczywiście jest zrównoważony – zapisano w nim, że mamy takie same wydatki jak dochody. Tyle że musimy też uwzględniać deficyt w miejscach, których w budżecie nie ma, czyli samorządów, funduszu solidarnościowego, NFZ, Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, KRUS, zakładów emerytalnych MON i MSWiA, Funduszu Pracy itp. […] Ministerstwo Finansów policzyło, ile wynosi deficyt całego sektora finansów publicznych, bo ma taki obowiązek. I ten deficyt wynosi 1,2 proc. Ale uwzględniając fakt, że pewnych dochodów jednorazowych – jak OFE, wpływy z aukcji na 5G i CO2 – nie będzie w kolejnych latach, realnie deficyt całego sektora wynosi 2,2 proc. Jest to podane na ostatniej stronie budżetu – a powinno być na pierwszej. O budżecie na koniec koniunktury Rząd przyjął w ustawie budżetowej wzrost PKB na poziomie 3,7 proc., co jeszcze niedawno wydawało się założeniem konserwatywnym. Teraz taka prognoza wydaje się bardzo optymistyczna. Mamy bowiem prognozy mówiące o 3-proc. wzroście. To stwarza duże ryzyko, że nie uda się zrealizować planu dochodów podatkowych. W takiej sytuacji nie powinniśmy konstruować budżetu pod korek, maksymalnie napchanego. O inflacji – Warto zerknąć na przykład Rumunii. Tam też był równie silny jak u nas wzrost wydatków na transfery społeczne i skończyło się bardzo wysoką inflacją – sięgającą 5 proc. Na Węgrzech jest bardzo podobnie. Mocno wzrosły też koszty obsługi długu, przez co w budżecie było mniej pieniędzy do wydania. My wysoką inflację już mamy. […] Nominalnie dochody rosną, ale co z tego, skoro ludzie mogą kupić mniej albo tyle samo? Problemem jest też kwestia ujemnych stóp procentowych – to powoduje, że nasze oszczędności na lokatach bankowych realnie maleją. W Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, gdzie pracuję w Instytucie Rozwoju Gospodarczego, zadajemy pytania gospodarstwom domowym o to, co sądzą o cenach. I już ponad 50 proc. badanych gospodarstw oczekuje przyspieszenia obecnej wysokiej inflacji. A jeśli ludzie tak to odbierają, to wywierają presję polityczną. O przyszłych receptach rządu na deficyt i inflację Będzie ciął tam, gdzie będą najmniejsze konsekwencje polityczne. […] Inwestycje. Ludzie tego nie odczują we własnych portfelach. I jeszcze podnieść te podatki, które nie dotykają Kowalskiego wprost. To już się dzieje – 1 lipca wchodzą opłata cukrowa i od alkoholi w małych opakowaniach, czyli od popularnych „małpek”. Później wejdzie podatek handlowy. Żadne z tych dodatkowych Czytaj dalej

Cześć! Tak jak obiecałem,…

Cześć! Tak jak obiecałem, wracam do swojego wpisu ze stycznia: https://www.wykop.pl/wpis/46811651/czesc-jak-co-kwartal-publikuje-swoj-koszyk-inflacy/ zadeklarowałem się, że zrobię identyczne zakupy, jak na paragonie, który załączyłem we wpisie powyżej. Pomimo zbliżającego się zapewne hipermarketowego armageddonu związanego z pewną chorobą zakaźną udało się! Niektóre deficytowe produkty nawet w atrakcyjnej cenie :) Poniżej załączam porównanie dwóch paragonów: #finanse #inflacja #polska #budzetdomowy Czytaj dalej

DZIEŃ NA RYNKACH: Na europejskich giełdach spadki indeksów

psav zdjęcie główneBenchmarkowy wskaźnik Stoxx 600 Europe spada o 1,6 proc. Zniżkują wszystkie sektory z tego indeksu. Kurs akcji Nokia spada o 3,2 proc. Traci wiele spółek technologicznych w reakcji na obawy o epidemię koronawirusa na świecie. CGG zniżkuje o 9,9 proc. pomimo dobrych wyników za 4 kw. 2019 r. Segment EBITDAS wyniósł 206,0 mln USD wobec prognoz 204,0 mln USD. Spółka wierzy, że w 2021 r. osiągnie swoje cele finansowe. AIB tanieje o 2,5 proc. po publikacji danych finansowych za ub. rok podatkowy. Roczny skorygowany zysk przed opodatkowaniem wyniósł 1,09 mld euro. Spółka podała, że obecne środowisko operacyjne jest dla firmy dużym wyzwaniem. Norwegian Air zniżkuje o 13 proc. po cięciach rekomendacji przez wiele firm brokerskich. SEB Equities obniżył rekomendację do „trzymaj”, Pareto Securities – do „trzymaj”, ABG – do „sprzedaj”. Tymczasem w opublikowanych w piątek danych makro w Niemczech wynika, że zamówienia w przemyśle wzrosły w styczniu o 5,5 proc. mdm wobec prognoz analityków +1,3 proc. Na rynkach rośnie niepokój o rozprzestrzenianie się kornawirusa na świecie. Liczba potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem w ponad 80 krajach wzrosła już do 100 tys. „Na początku roku inwestorzy byli względnie optymistyczni, sądząc, że cykliczne ożywienie, które nastąpiło pod koniec III kw. 2019, będzie kontynuowane w ciągu roku, ale w rzeczywistości zatrzymało się” – mówi Charlie Morris, manager funduszy w Atlantic House Fund Management. „W tej sytuacji dla Europy może być +niedoważaj+, a dla USA +przeważaj+” – dodaje. Na rynku walutowym euro zyskuje 0,1 proc. do 1,1243 USD, brytyjski funt zwyżkuje 0,1 proc. do 1,2969 USD, a japoński jen umacnia się o 0,3 proc. do 105,88 za 1 USD. Rentowność 30-letnich amerykańskich papierów skarbowych spadła poniżej 1,5 proc., po raz pierwszy w historii. Rentowność 10-letnich UST wynosi tylko 0,82 proc., po zniżce o 9 pb, a 2-letnich spadła o 9 pb do 0,51 proc. Z kolei rentowność 10-letnich chińskich obligacji zniżkowała do poziomów nienotowanych od 2002 r., a australijskich 10-latek spadła do najniższych poziomów jakie kiedykolwiek notowano – do 0,68 proc., po spadku o 11 pb. Ropa na NYMEX w N.Jorku tanieje o 1,70 proc. do 45,13 USD/b, a Brent na ICE traci 1,88 proc. do 49,03 USD. Złoto na Comex w N.Jorku zyskuje 0,1 proc. do 1.673,66 USD za uncję. O 14.30 zostanie opublikowana informacja z amerykańskiego rynku pracy w II. Indeksy giełdowe w Europie – godz. 09.40 Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3296,81 -1,99 DAX Niemcy 11704,35 -2,01 FTSE 100 W.Brytania 6606,70 -1,47 CAC 40 Francja 5259,74 -1,89 IBEX 35 Hiszpania 8496,60 -2,15 FTSE MIB Włochy 21077,71 -2,21 Czytaj dalej

Analitycy: Koronawirus w centrum uwagi rynków. Możliwa lekka korekta złotego

psav zdjęcie główneJak podkreślił Konrad Ryczko z Domu Maklerskiego BOŚ, piątkowy, poranny handel na rynku FX przynosi słabszego dolara oraz lekkie osłabienie złotego. Około godziny 9.31 za euro wyceniano na 4,31 zł, dolara na 3,82 zł, franka na 4,06 zł a funta na 4,9688 zł. Według analityka ostatnie godziny obrotu na światowych rynkach ponownie przyniosły „podbicie” niechęci do ryzyka wśród inwestorów. „Amerykańskie giełdy straciły ponad 3 proc. a tzw. indeksy strachu ruszyły w kierunku ostatnich maksimów” – wskazał. Wyjaśnił, że powodem może być decyzja władz Kalifornii dot. wprowadzenia „stanu wyjątkowego” w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa. Ryczko zwrócił uwagę, że Stany Zjednoczone „mają obecnie relatywnie kiepską statystykę zachorowań do zgonów”, a w Europie Włochy zdecydowały się na podjęcie działań fiskalnych. Według niego „ciekawie prezentuje się” sytuacja wokół USD – rynek oczekuje dalszych (50 pb) cięć stóp przez FED, transferując kapitały w kierunku amerykańskich obligacji (swoiste safe haven). Dodał, że spadki rentowności do historycznych minimów rzutują na wartość amerykańskiej waluty – „eurodolar kwotowany jest już po 1,1227 USD”. Zaznaczył, że słaby dolar powinien teoretycznie wspierać waluty krajów wschodzących (EM)- co było widać na spadku USD/PLN. „W przypadku dalszych spadków na giełdach możemy spodziewać się odpływów również z EM/PLN. Dodał, że z rynkowego punktu widzenia „USD/PLN oscyluje blisko wsparcia na 3,83 PLN, co sugeruje potencjalne wygaszenie ruchu spadkowego na parze”. Odbija również zestawienie z funtem szterlingiem – EUR/PLN podbija w kierunku 4,31 zł. Również eksperci Pekao zwrócili uwagę, że „kilkusesyjna zwyżka złotego wyhamowała i kurs naszej waluty ponownie znalazł się powyżej 4,30 zł za euro. „Dopóki jednak nie będą testowane poziomy obserwowane na początku tygodnia (4,3350/EUR), PLN prawdopodobnie pozostanie zmienny w szerokim zakresie 4,2750-4,3350/EUR w kolejnych dniach” – ocenili. Wskazali, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił, że przeznaczy 50 mld USD na pomoc dla krajów dotkniętych koronawirusem. „Jednocześnie MFW ocenił, że rozprzestrzenianie się koronawirusa obniży tempo globalnego wzrostu w 2020 r. poniżej dynamiki z roku poprzedniego” – napisali. „Epidemia koronawirusa nadal pozostaje w centrum uwagi rynków” – wskazali analitycy BM BNP Paribas. „Oprócz banków centralnych gotowość do stymulowania negatywnych skutków epidemii wyrażają rządy odpowiedzialne za politykę fiskalną” – zaznaczyli. Na giełdach w Azji indeksy mocno spadają. Japoński Nikkei 225 zniżkował o 2,72 proc. W Chinach wskaźnik SCI traci 1,00 proc, w Hongkongu indeks Hang Seng – niżej o 2,17 pr Czytaj dalej

DZIEŃ NA RYNKACH: Na europejskich giełdach wahania indeksów

psav zdjęcie główneBenchmarkowy wskaźnik Stoxx 600 Europe traci 0,1 proc. Najmocniej zniżkują akcje spółek związanych z podróżami i wypoczynkiem, a także spółki motoryzacyjne. Drożeją walory firm wydobywczych. W środę o 5,4 proc. zwyżkują akcje spółki Soitec, która potwierdziła swój roczny guidance. Exor zyskuje na giełdzie w Mediolanie 3,9 proc. po informacji o sprzedaży firmy Partnerre. Ontex drożeje o 9,6 proc. po zanotowaniu skorygowanego EBITDA powyżej prognoz analityków. Wskaźnik spółek motoryzacyjnych Stoxx 600 Automobiles & Parts zniżkuje o 0,5 proc. po bardzo słabych danych z chińskiego rynku motoryzacyjnego, gdzie w lutym sprzedaż aut osobowych spadła o 80 proc. rdr, najmocniej w historii. Tymczasem na globalnych rynkach inwestorzy spodziewają się, że po obniżce stóp procentowych w USA na takie działanie zdecydują się też inne banki centralne na świecie – m.in. chiński PBOC i japoński BoJ. We wtorek amerykański Fed obniżył główną stopę procentową o 50 pb do 1,00-1,25 proc. W oświadczeniu poinformowano, że obniżono stopy procentowe, aby chronić najdłuższą w historii ekspansję gospodarczą w USA. „Sądzimy, że wczorajsza decyzja może poprawić nastrój na rynku na kilka dni, ale do trwałej poprawy niezbędne będą sygnały wskazujące, że koronawirus jest bliski opanowania i działalność firm będzie niebawem wracać do normy” – piszą w nocie analitycy Santander Bank Polska SA. „Cięcie stóp procentowych przez Fed było oczekiwane” – mówi z kolei Frederik Hildner, zarządzający portfelem w Salm-Salm Asset Management. „Wygląda na to, że limity w polityce pieniężnej zostały osiągnięte” – ocenia. Na rynkach śledzone są też informacje dotyczące głosowania w prawyborach prezydenckich – tzw. superwtorku w USA. Były wiceprezydent USA Joe Biden wygrał prawybory Demokratów w większości stanów głosujących w tzw. superwtorek. Jego jedynym poważnym rywalem w walce o partyjną nominację w listopadowych wyborach prezydenckich był senator Bernie Sanders, który zwyciężył w prawyborach w Kalifornii. W nocy z wtorku na środę Amerykanie zakończyli głosowanie w superwtorku, czyli prawyborach prezydenckich w kilkunastu stanach. Jako ostatnie lokale wyborcze zamknięto w Kalifornii – stanie o największej liczbie ludności i delegatów. Sondaże exit poll wskazują, że wygrał tam Sanders. Socjalistyczny senator okazał się też najlepszy w Kolorado, Utah i swoim rodzimym stanie – Vermoncie. „Biden byłby mniej dotkliwą zmianą dla rynków, które mają już dość różnych zmartwień, przy tych wszystkich wstrząsach zewnętrznych” – ocenia Jerry Braakman, dyrektor ds. inwestycji w First American Trust. „Sanders przyniósłby wiele zmian, których rynki niekoniecznie chciałyby” – dodaje. Na rynku walutowym euro kosztuje 1,1169 USD Czytaj dalej

Eksperci: Dolar po interwencji FED stracił na wartości, co wspiera złotego

psav zdjęcie główneJak podkreślił Ryczko, poranny handel na rynku FX przynosi „podtrzymanie mocniejszego złotego wraz z podbiciem słabości dolara po ruchu FED”. „Polska waluta kwotowana jest następująco: 4,3054 zł za euro, 3,8576 zł wobec dolara amerykańskiego, 4,0303 zł względem franka szwajcarskiego oraz 4,9418 zł w relacji do funta szterlinga” – wskazał. Zaznaczył, że wydarzeniem ostatnich 24 godzin na rynkach był dość niespodziewany ruch ze strony amerykańskiego banku centralnego FED, który zdecydował się na interwencyjne obniżki stóp o 50 pb. w celu zbuforowania negatywnego wpływu wirusa na gospodarkę. „Amerykańskie indeksy spadały ok. 1 proc., potem rosły 1,5 proc., po obniżce stóp, aby zakończyć handel na 2,8 proc. spadku” – wskazał. Na giełdach w Azji notowane są wahania indeksów. Kontrakty na indeksy w Europie i USA rosną. Inwestorzy oczekują, że po obniżce stóp procentowych w USA na takie działanie zdecydują się też inne banki centralne na świecie – chiński PBOC, japoński BoJ czy nowozelandzki bank centralny. „Naszym zdaniem wybuch epidemii znacząco zwiększa prawdopodobieństwo obniżki stóp na najbliższym posiedzeniu BoE (Banku Anglii -PAP) 26 marca i może oznaczać, że łącznie obniżki stóp będą głębsze niż to, czego się do tej pory spodziewaliśmy (25pb)” – dodali analitycy PKO BP. Inwestorzy zakładają, jak zaznaczył Ryczko, że wtorkowa decyzja FED może być oznaką paniki lub faktu, że sytuacja związana z koronawirusem jest zdecydowanie bardziej poważna niż zakładano. „Dodatkowo ruch ten pojawił się po tym jak komunikat G7 wskazywał raczej na podjęcie działań fiskalnych aniżeli monetarnych” – wyjaśnił. Podkreślił, że z punktu widzenia rynku FX (Foreign Exchange) ruch FED osłabił dolara, co podbiło kwotowania euro/dol. do okolic 1,12 dol. „Słabszy dolar chwilowo wspiera waluty EM, w tym PLN – USD/PLN przetestował wczoraj 3,8388 PLN wobec 3,97 w poprzednim tygodniu” – zaznaczył. Zwrócił uwagę, że obecna sytuacja na rynkach może docelowo być niekorzystna dla złotego. „W trakcie dzisiejszej sesji poznamy decyzję RPP w zakresie stóp procentowych. Rynek nie spodziewa się zmian (główna 1,5 proc.) niemniej narasta presja (…) na obniżki stóp” – zaznaczył. Jego zdaniem taki ruch mógłby mieć miejsce po podjęciu działań przez EBC. Natomiast w opinii analityków banku Pekao scenariusz obniżek stóp procentowych w Polsce jest „mało prawdopodobny w otoczeniu podwyższonej ścieżki inflacji, choć rynki terminowe wyceniają szanse na co najmniej dwa cięcia kosztu pieniądza”. Z rynkowego punktu widzenia, jak dodał Ryczko, obserwowaliśmy mocniejszy ruch w ramach korekty wzrostowej na PLN. „W przypadku USD/PLN znaleźliśmy się już jednak w lokalnej strefie wsparcia na 3,8388-3 Czytaj dalej

Banki straciły miliardy na foreksie. Sędziowie lepiej rozumieją ekonomię niż bankowcy

psav zdjęcie główneW świetle faktów to bankowcy są ignorantami w dziedzinie ekonomii i finansów, bo stosując zabezpieczenia fx swap doprowadzili do gigantycznych strat, chociaż powinni przewidzieć konsekwencje swoich działań. Czy klienci, którzy nie byli informowani o sposobie ubezpieczania pozycji walutowej przez bank mają ponosić skutki analfabetyzmu ekonomicznego bankowców?W swojej pracy „Wpływ sanacji kredytów frankowych na rynek swapów walutowych w PLN” [1] dr Piotr Mielus opisuje w jaki sposób technicznie bank zabezpieczał swoją pozycję walutową przy kredycie frankowym. Autor wskazuje, że praktycznie wszystkie kredyty – zarówno te indeksowane jak i denominowane „finansowane” były instrumentami pochodnymi, które oznaczały ni mniej ni więcej tylko tzw. krótką sprzedaż franków. W sposób oczywisty taka konstrukcja musiała doprowadzić do gigantycznych strat wynikających z transakcji fx swap, które banki przerzucały na nieświadomego „kuchni finansowej” klienta. W tym przypadku był to taki rodzaj gastronomii, z którą prowadząca program „Kuchenne rewolucje” Magda Gessler zaczyna porządki od wyrzucenia wszystkiego na podłogę. Można tylko pozazdrościć prezesowi Deutsche Bank, dr Krzysztofowi Kalickiemu, współautorowi tej spektakularnej katastrofy, pewności siebie z jaką poucza on ex cathedra sędziów o ekonomii, w swoim artykule na łamach DGP.Finansowanie kredytów walutowych można było zrealizować w różny sposób. Klient, który podpisywał umowę, miał prawo zakładać, że bank, który oferuje kredyt w walucie musi tę walutę posiadać, tak samo jak dysponuje walutą PLN udzielając kredytów złotowych, dzięki posiadanym depozytom złotowym.  Taka konstrukcja finansowa kredytu walutowego w oparciu o posiadaną przez bank walutę była możliwa, jednakże sposób kreacji kredytów „walutowych” w Polsce i całej Europie Środkowo-Wschodniej był zupełnie odmienny. Bank, żeby udzielić kredytów we franku wykonywał krótką sprzedaż franków, by je cyklicznie „odkupywać” i ponownie sprzedawać „na krótko”. Innymi słowy zabezpieczał się transakcjami fx swap. Sam uwalniał się dzięki temu od ryzyka walutowego, ale narażał swoich klientów na ryzyko znacznie wyższe niż byli to sobie w stanie uświadamiać.Nieznajomość tego w jaki sposób banki „finansowały” kredyty walutowe prowadziła w przeszłości do pomyłek sędziowskich w orzekaniu o kredytach „frankowych”, gdzie sędzia w wyroku stwierdzał, że bank był tak samo narażony na ryzyko walutowe jak klient i zasądzał z tego powodu przegraną konsumenta. Obecnie sędziowie orzekają coraz częściej na korzyść „frankowiczów”. Na moment, w którym powstaje ten artykuł w I kw. 2020 w pierwszej instancji było 70 wygranych konsumentów i tylko 2 wygrane banków (nawigator.bankowebezprawie.pl/statystyki/). Wynika to przede wszystkim z faktu, że sędziowie nie tylko znaj Czytaj dalej

Gdyby ktoś się zastanawiał…

Gdyby ktoś się zastanawiał nad zakupem produktów od Merida Sp z o.o. Al. Karkonowska 59 Wrocław NIP: 8990024020 Niestety Merida nie przyjmuje reklamacji na ledwo zakupiony towar który nie działa. Urządzenie wydające ręczniki papierowe z elektronicznym czujnikiem zbliżeniowym regularnie się zacina zanim się dotknie papieru. Merida podpierając się swoim regulaminem w którym stosuje klauzule niedozwolone, twierdząc że bez oryginalnego opakowania nie przyjmą REKLAMACJI. Odradzam wszystkim przedsiębiorcom zakupy produktów tej firmy. #biznes #polska #oszukujo #merida #finanse #seo Czytaj dalej

Ja pierdole, jakie zarobki w…

Ja pierdole, jakie zarobki w tym kraju są żałosne. Pomyśleć, że spora część naszego społeczeństwa pracuje za około 1800 miesięcznie na rękę, co z kolei przekłada się na 416 euro miesięcznie i 18,90 euro dziennie, zakładając 22-dniowy miesiąc pracy (wolne weekendy). To jest kurwa dramat – propaganda w #tvpis cały czas mówi, że Polacy się bogacą, a wszyscy wiemy, jak jest. Nawet, gdyby minimalna była trzy razy wyższa, to i tak byłyby to chujowe pieniądze na tle wielu innych krajów. Większość naszego społeczeństwa żyje od 10 do 10, wegetując, bo za pieniądze, które zarabiają, mogą sobie co najwyżej pozwolić na wyjazd raz w roku na 3-dniowe wakacje na #podlasie. Co prawda zarabiam kilka minimalnych, co i tak jest dla mnie chujowymi zarobkami, to aż mnie skręca, jak biedni są niektórzy. Moja 45-letnia matka ma miesięcznie ledwie 2,5k na rękę po ponad 20 latach pracy. Emerytury, jeśli w ogóle dożyje, będzie miała może z 1500 zł. Kraj z gówna i kartonu #polska #p0lska #zarabianie #zarobki #pieniadze #zalesie #finanse #polakicebulaki #gownowpis #niebieskiepaski #rozowepaski Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: Rentowności SPW mogą odbić w górę, a EUR: PLN będzie się stabilizował

psav zdjęcie główne„Spodziewam się stabilizacji notowań EUR/PLN w okolicach 4,33, gdyż suma czynników krajowych i globalnych neutralizuje się” – powiedział PAP Biznes analityk Banku Millennium Mateusz Sutowicz. Na rynku krajowym IHS Markit podał o godz. 9.00 najnowszy odczyt wskaźnika PMI dla gospodarki polskiej – w lutym PMI był na poziomie 48,2 pkt. wobec 47,4 pkt. w styczniu i wobec prognozy PAP Biznes na poziomie 48,0 pkt. Kurs EUR/PLN w reakcji na odczyt nie zmienił się istotnie. W przypadku głównej pary światowej, należy liczyć się z kontynuacją ruchu w górę – w kierunku 1,12. „Wiąże to się z oczekiwaniami inwestorów co do cięcia stóp procentowych w USA. Niemniej, można byłoby powiedzieć, że bardziej to wynika ze słabości dolara niż siły euro, co widać jeżeli popatrzy się na kurs EUR/CHF (kurs wynosi ok. 1,06 i jest najniżej od początku 2017 roku – PAP)” – wskazał ekspert. RYNEK DŁUGU Podczas poniedziałkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego rentowności doszło do ustanowienia minimów historycznych na całej krzywej – najsilniejsze, bo o ok. 15 pb, spadki wystąpiły w segmencie długu 2-letniego (do 1,26 proc.). „Dzisiejszy silny ruch w dół rentowności długu skarbowego jest zastanawiający i powstaje pytanie, co inwestorzy dyskontują. Część z nich może zakładać mocne obniżki stóp procentowych – w piątek kontrakty FRA wskazywały na cięcie o 75 pb, dzisiaj momentami zbliżały się nawet do 100 pb” – powiedział PAP Biznes analityk Banku Millennium, Mateusz Sutowicz. Według niego, dla inwestorów będzie istotne środowe posiedzenie RPP. „Według nas Rada nie dokona zmian stóp procentowych, ciekawa będzie retoryka użyta podczas konferencji prasowej. Niewykluczone, że nie skończy się jedynie na retoryce, gdyż część inwestorów może myśleć na przykład o obniżeniu poziomu rezerw obowiązkowych dla banków” – ocenił ekonomista. W jego ocenie, w najbliższym czasie spadki rentowności zostaną powstrzymane i dojdzie do odbicia na całej krzywej. „Uważam, że dochodowość obligacji 2-letnich może pójść w górę w kierunku 1,40 proc., najsłabiej zaś zareagują dziesięciolatki, gdyż w ich przypadku więcej czynników, poza oczekiwaniami inflacyjnymi, wpływa na wycenę” – dodał. Na rynkach bazowych spadki rentowności, choć już nie tak silne jak w piątek – rentowność amerykańskich 10-letnich obligacji wynosi 1,095 proc. (-3 pb) i ponownie ustanowiła nowe minimum wszech czasów, a niemieckich -0,631 proc. (-2 pb). (PAP Biznes) poniedziałek poniedziałek piątek 15.14 9.42 16.02 EUR/PLN 4,3314 4,3091 4,3288 USD/PLN 3,8979 3,8864 3,9478 CHF/PLN 4,0704 4,0258 4,0843 EUR/USD 1,1112 1,1088 1,0965 PS0422 1,26 1,41 1,41 PS1024 1,47 1,52 1,52 DS1029 1,73 1,77 1,78 Czytaj dalej