Kategoria «Waluty»

Złoty się umacnia. Jak rynki zareagują na wynik wyborów? [PROGNOZY ANALITYKÓW]

psav zdjęcie główneJak zauważył w komentarzu szef departamentu analiz TMS Brokes Bartosz Sawicki, kurs EURO/PLN spadł poniżej 4,30, „a więc wymazał niemal całość wzrostów, które nastąpiły przed wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej”. Zaznaczył, że w mniemaniu inwestorów najbardziej prawdopodobnym rozstrzygnięciem wyborów parlamentarnych będą samodzielne rządy Prawa i Sprawiedliwości. Wybór ten – jak pisze – jest gwarancją utrzymanie bieżącej linii polityki, w tym jedynie kosmetycznych zmiany w projekcie budżetu na 2020 rok. Jego zdaniem, zdecydowana przewaga PiS byłaby dla złotego i polskich aktywów neutralna, a możliwość samodzielnego rządzenia byłaby lepsza niż koalicja z mniejszym ugrupowaniem. Z kolei według analityków banku Santander, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest utrzymanie przez PiS zwykłej większości głosów w Sejmie i Senacie, „co dla krajowej waluty i obligacji powinno być neutralne”. Zaznaczają, że negatywnej reakcji inwestorów można by się spodziewać, gdyby PiS zdobył wyraźnie mniej niż połowę mandatów w Sejmie. Oznaczałoby to – ich zdaniem – potencjalne problemy z utworzeniem nowego rządu, przedłużającą się niepewność i być może zmierzanie w kierunku kolejnych wyborów na wiosnę. „Jeżeli jednak PiS zabraknie zaledwie kilku posłów do większości ( Czytaj dalej

Będzie porozumienie handlowe USA-Chiny? Rozmowy pod presją [OPINIA]

psav zdjęcie główneChińska delegacja nie wyjechała po kilku godzinach, dziennikarze zwrócili uwagę, że chiński wicepremier szefujący delegacji wyszedł z długiego, bo ośmiogodzinnego spotkania w dobrym nastroju, a Trump w swoim stylu ocenił, że rozmowy poszły „bardzo dobrze”. Ale odłóżmy na chwilę ten swoisty „dyplomatyczny język”, a skupmy się na możliwych rozwiązaniach. Wczoraj zwróciłem uwagę, że negocjacje nie muszą zakończyć się już teraz decyzją o podpisaniu tymczasowej umowy, a ustalenia mogą przybrać formę „większego rozejmu”, podczas którego strony będą zdeterminowane do szybkiego dopracowania szczegółów zmierzających do osiągnięcia kompromisu. Przedstawienie wiarygodnego harmonogramu spotkań uwiarygodniłoby taki przekaz. Pytanie jednak, czy to wystarczy rynkom, które zdaje się, że oczekują dość wiele po dzisiejszym spotkaniu Amerykanów z Chińczykami? Warto zwrócić uwagę, że rozmowy odbywają się pod presją. Tymczasowe porozumienie handlowe dałoby Trumpowi mocny argument w walce politycznej o reelekcję i pomogłoby przełamać negatywną passę, jaką rozkręciły informacje o możliwym impeachmencie. Z kolei Chińczycy zdaje się, że zaczęli odczuwać negatywne skutki wojny celnej, oraz przestraszyli się możliwych działań „nieobliczalnego” Trumpa. Gazeta New York Times napisała wczoraj powołując się na swoje źródła, że strona amerykańska miała powiedzieć Chińczykom, że plany wprowadzenia restrykcji kapitałowych wobec chińskich przedsiębiorstw nie są tylko medialnym straszakiem, jaki pojawił się w ostatnich dniach i został (na potrzeby samych rynków finansowych) później zdementowany.Na co warto zwrócić dzisiaj wieczorem uwagę? Szeroko mówi się o tym, że elementem porozumienia handlowego ma być też umowa dotycząca kursu juana. Strona chińska ma nie blokować działań, które mogłyby prowadzić do jego umocnienie kosztem słabszego dolara. Analitycy banku Morgan Stanley, których cytuje Bloomberg idą nawet dalej próbując porównywać to do słynnego ustalenia Plaza Accord z lat 80-tych, które doprowadziło do wyraźnego osłabienia kursu dolara względem głównych walut.Drugi, kluczowy wątek na dzisiaj to temat brexitu. Wczoraj zwracałem uwagę, że Irlandczycy nie powinni całkowicie odrzucać oferty Borisa Johnsona. I rzeczywiście, jego spotkanie z Leo Varadkarem przyniosło dość optymistyczny wydźwięk. Co obaj panowie ustalili nie wiadomo. Czy Johnson, dla którego Varadkar mógł być ostatnią deską ratunku przed scenariuszem rozpisania przedterminowych wyborów (pozwoliłyby mu nie złamać prawa i uniknąć scenariusza bezumownego brexitu) zdecydował się wczoraj na kolejne ustępstwa? Szczegóły najpewniej poznamy po dzisiejszym spotkaniu ministra ds. brexitu, oraz szefa unijnych negocjatorów. Kluczowe przede wszystkim będzie to, czy wypracowanie wczoraj „ustalenia” Johnsona i Varadkara będ Czytaj dalej

Kurs złotego wzrósł do poziomu lokalnych maksimów z września

psav zdjęcie główneZmiany kursów na głównych parach do PLN dyktują wahania EUR/USD i USD/GBP. Tymczasem skutki tureckiego ataku na syryjskich Kurdów widać na razie odbijają piętno tylko na tureckiej lirze. Dla kursów głównych walut na razie ważniejsze będą doniesienia z postępów rozmów handlowych między USA i Chinami, których kolejna runda zaczyna się dzisiaj. Kurs indeksu złotego wzrósł do poziomu lokalnych maksimów z września. Dalsze zwyżki mogłyby więc przenieść USD/PLN znacznie poniżej 3,9, a EUR/PLN poniżej 4,3. Byłby to już wyraźny sygnał, że zagrożenie przebicia 4 złotych przez dolara i jednoczesnego 4,4 złotego przez euro oddaliło się na dłuższy czas. Na początku przyszłego tygodnia rynek będzie jednak czekał najpierw na relatywnie precyzyjne dane sondażowe, a następnie na ostateczne dane z komisji wyborczych. Można wtedy oczekiwać znacznej nerwowości na PLN i ruchów, które wyznaczą kierunek notowań na najbliższe tygodnie. Globalni inwestorzy walutowi ekscytują się głównie doniesieniami z negocjacji handlowych USA-Chiny, ponieważ wojny celne mają podstawowe znaczenie dla globalnego PKB. Dzisiaj mają być wznowione negocjacje na „wysokim szczeblu”, dotyczące kluczowych kwestii, w tym własności intelektualnej i transferu technologii. Ostatnie informacje, a właściwe medialne spekulacje, są obiecujące. Chiny mogłyby zgodzić się na istotnie większe zakupy amerykańskich produktów rolnych, co jednocześnie spowodowałoby brak nowych ceł na chińskie towary w USA. Rynek czeka na oficjalne potwierdzenie tych doniesień. Na razie USA planują wprowadzenie nowych ceł 15 października i kolejny ruch 15 grudnia. Duże zmiany notowań stale obserwujemy na parze GBP/PLN, a jest to spowodowane nerwowością inwestorów na głównych parach do funta, głównie GBP/USD. Ostatnie spięcia Borisa Johnsona z Unią Europejską oraz jego krajowa aktywność mogą prowadzić do wniosku, że brytyjski premier prowadzi już kampanię wyborczą. Jego działania dotyczące Brexitu zostały de facto zablokowane, a jego własny parlament odebrał mu nawet pozorną siłę negocjacyjną. Straszenie UE twardym Brexitem w sytuacji, gdy prawnie Boris Johnson nie może go wprowadzić, nie może być istotną kartą przetargową. Analitycy zwracają uwagę, że działania torysa mają na celu budowę wizerunku twardego, dumnego brexitowego gracza przed zbliżającymi się przedterminowymi wyborami. Na razie sondaże są pomyślne dla Partii Konserwatywnej. Warto przypomnieć, że już dwa razy w swojej najnowszej historii popełniła ona opłakane w skutkach błędy, licząc na przełożenie się wyników sondażowych na faktyczne wybory Brytyjczyków. Nie można zapominać o wywołanym przez Turcję konflikcie zbrojnym w północnej Syrii. Na razie wpływa on głównie na notowania tureckiej liry. Jednak w „tureckim kotle” będą mieszały Rosja i Iran, a USA już zapowie Czytaj dalej

Po wyroku TSUE firmy odszkodowawcze chcą zarobić na frankowiczach. Nawet 80 tys. zł

psav zdjęcie główneZajęcie się sprawą frankową przez profesjonalnego adwokata lub radcę prawnego to wydatek z reguły od kilku do kilkunastu tysięcy złotych (w zależności od stopnia skomplikowania). I nie ma gwarancji powodzenia. Alternatywą jest powierzenie sprawy firmom odszkodowawczym. Te z reguły na wstępie życzą sobie niewysoką opłatę, niekiedy kilkusetzłotową. Zachęcają rozważających pozwanie banku tym, że ewentualne wynagrodzenie za prowadzenie sprawy będzie uzależnione od efektu, czyli należne tylko w razie wygranej. – Docierają do nas sygnały od frankowiczów, że łączne wynagrodzenie po wygraniu standardowej sprawy może sięgać nawet 80 tys. zł. Naszym zdaniem to stawka nijak nieodpowiadająca nakładowi pracy przy prowadzeniu postępowania sądowego – wskazuje Arkadiusz Szcześniak, prezes stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. I dodaje, że to sprawa dla Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tym bardziej że wiele wzorców umów jest dla przeciętnego kredytobiorcy niejasnych i o tym, ile naprawdę muszą zapłacić za obsługę prawną, dowiadują się dopiero po podpisaniu umowy. Większość umów stworzonych przez firmy odszkodowawcze przewiduje ponadto, że kilkudziesięciotysięczne wynagrodzenie należy przekazać przedsiębiorcy co prawda już po uzyskaniu prawomocnego wyroku korzystnego dla kredytobiorcy, ale z reguły jeszcze przed przekazaniem mu pieniędzy przez bank. Różnica standardów Większość prawników uważa praktyki firm odszkodowawczych liczących na zarobek na frankowiczach za co najmniej niewłaściwe. A zarazem są one konkurencją dla profesjonalnych pełnomocników. I to konkurencją, do której łatwiej zachęcać potencjalnych klientów. – Kancelarie odszkodowawcze bardzo często nie są kancelariami prawnymi, a zwykłymi spółkami, a co za tym idzie – nie obowiązuje w ich przypadku etyka zawodowa, w tym ograniczenia związane z marketingiem i wynagradzaniem, dlatego też ustalają wynagrodzenie swobodnie. Często jest ono niewspółmiernie wysokie – twierdzi Martyna Mazankiewicz, radca prawny w kancelarii Głowacki i Wspólnicy. Jej zdaniem wynagrodzenie za świadczenie pomocy prawnej nie powinno być dowolne. Kodeksy etyczne korporacji prawniczych – jak przypomina mec. Mazankiewicz, wskazując na Kodeks Etyki Radcy Prawnego – określają, że wysokość honorarium powinna być ustalana z uwzględnieniem koniecznego nakładu pracy, wymaganej specjalistycznej wiedzy, umiejętności i odpowiedniego doświadczenia, stopnia trudności i złożoności sprawy, jej precedensowego bądź nietypowego charakteru, miejsca i terminu świadczenia usługi lub innych szczególnych warunków wymaganych przez klienta, znaczenia sprawy dla klienta, odpowiedzialności wiążącej się z prowadzeniem sprawy, utraty lub ograniczenia możliwości pozyskania innych klientów oraz rodzaju więzi z klientem. Zarazem niedozwolone jest umówienie się wyłącznie na Czytaj dalej

Z czerwcowego przetargu na…

Z czerwcowego przetargu na najem długoterminowy samochodów osobowych dla centrali NFZ. Oczywiście specyfikacja nie dopuszcza innego segmentu, niż PREMIUM, bo jednemu i drugiemu krawaciarzowi co w telewizji rozkłada ręce, że nie ma pieniędzy na ratowanie służby zdrowia, by się odciski na dupskach porobiły, gdyby mieli za nasze pieniądze wozić się jakąś budżetową Skodą, czy innym Fiatem Tipo. min. 8 głośników itp., itd., szkoda strzępić… #nfz #sluzbazdrowia #medycyna #szpital #finanse #motoryzacja #zalesie Czytaj dalej

Liczba lat potrzebnych do…

Liczba lat potrzebnych do odzyskania ceny mieszkania w centrum (60 m2) kupionego na wynajem – dla wybranych miast świata Obserwuj #infog – ciekawe infografiki, mapy, wykresy (gospodarka, społeczeństwo, technologia) źródło: Raport UBS Global Real Estate Bubble Index (tutaj w pdf;) metodologia na str 24 #gospodarka #nieruchomosci #mieszkaniedeweloperskie #mieszkanie #ciekawostki #swiat #finanse #inwestycje Czytaj dalej

DZIEŃ NA RYNKACH: Porozumienie USA-Chiny wydaje się coraz bardziej odległe, ale inwestorzy nie tracą nadziei

psav zdjęcie główneWskaźnik Euro Stoxx 50 traci 0,1 proc. Akcje Commerzbanku tanieją o 0,5 proc. po informacjach „Handelsblatt”, że bank może zmniejszyć zatrudnienie w działach obsługi klienta indywidualnego i biznesowego. Takeaway. com zyskuje 2,7 proc. po tym, jak firma zaktualizowała swoje wyniki za III kwartał. To miał być tydzień, w którym rozmowy handlowe USA-Chiny miały powrócić na „właściwe tory”, a obie strony miały unikać wysyłania niepokojących sygnałów na rynki finansowe i do coraz bardziej niestabilnej globalnej gospodarki. W czwartek rozpoczną się kolejne rozmowy handlowe amerykańskich i chińskich negocjatorów w Waszyngtonie. Do USA ma przybyć wicepremier Chin Liu He i gubernator banku centralnego Chin Yi Gang. Tymczasem na kilkadziesiąt godzin przed rozpoczęciem negocjacji relacje USA-Chiny są mocno napięte. W poniedziałek USA umieściły 28 chińskich organizacji rządowych i handlowych na „czarnej liście”, oskarżając je o udział w represjach władz wobec muzułmańskiej mniejszości ujgurskiej. Z kolei we wtorek amerykańska administracja zapowiedziała wprowadzenie restrykcji wizowych dla chińskich urzędników zaangażowanych w ten proceder. Tymczasem w Chinach podjęto działania wobec NBA. Oburzenie wywołał tweet, zamieszczony przez menedżera Houston Rockets, a odnoszący się do sytuacji politycznej w Hongkongu: „walka o wolność, poparcie dla Hongkongu”. Chińskie władze zasygnalizowały też możliwe działania odwetowe wobec USA za „czarną listę”. Ta walka „ząb za ząb” pomiędzy USA a Chinami wydaje się być coraz bardziej intensywna z każdym dniem i nie jest to idealny czas na prowadzenie rozmów – oceniają analitycy. Tymczasem w środę o 20.00 inwestorzy poznają „minutki” z wrześniowego posiedzenia Fed. Wcześniej – o 16.30 – wystąpi prezes Fed Jerome Powell – w Kansas City. „Minutes FOMC mogą potwierdzić, że preferowanym przez większość członków komitetu scenariuszem podczas wrześniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej było wstrzymanie się w najbliższym czasie z dalszymi obniżkami stóp” – piszą w nocie ekonomiści PKO Bank Polski. „Dane ze sfery realnej i wydarzenia geopolityczne mogą jednak na taki scenariusz nie pozwolić, co tłumaczy rosnące rynkowe wyceny prawdopodobieństwa kolejnego cięcia stóp już w październiku” – oceniają. Na rynku walutowym euro jest kupowane po 1,0961 USD, niemal bez zmian, a japoński jen jest wyceniany po 107,17 za 1 USD, też bez zmian. Rentowność 10-letnich UST wynosi 1,53 proc. Ropa WTI na NYMEX tanieje o 0,21 proc. do 52,51 USD/b, a Brent na ICE traci 0,26 proc. do 58,07 USD/b. Złoto jest na poziomie 1.507,67 USD za uncję, bez zmian. Indeksy giełdowe w Europie – godz. 09.30 Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3436,03 0,10 Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: Złoty może osłabić się wobec euro, a rentowności dziesięciolatek mogą zniżkować

psav zdjęcie główne„W zasadzie od piątku mamy sporą zmienność na złotym. Do niedawna dla inwestorów poważnym czynnikiem ryzyka była niepewność, związana z werdyktem TSUE – teraz ten czynnik odpadł. W związku z tym liczą się przede wszystkim czynniki zewnętrzne” – powiedziała PAP Biznes główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek. Jej zdaniem wśród czynników zewnętrznych na pierwszy plan wysuwają się dwa: negocjacje handlowe między Stanami Zjednoczonymi i Chinami oraz kwestia brexitu. „USA ogłosiły kolejną czarną listę chińskich przedsiębiorstw, na co Chiny zareagowały groźbą odwetu. Niektórzy inwestorzy oczekują mini-dealu na czwartkowo-piątkowych rozmowach, a dla mnie powstaje zasadnicze pytanie, czy w takim otoczeniu w ogóle dojdzie do jakichkolwiek rozmów” – powiedziała ekonomistka banku. „Bardziej prawdopodobne, że z negocjacji handlowych nic nie wyjdzie, m.in w związku z tym bilans ryzyk skłania mnie do przyjęcia, że złoty osłabi się wobec euro i może podążyć w kierunku 4,35-4,36” – dodała. RYNEK DŁUGU Podczas wtorkowych notowań na rynku polskich SPW rentowności nieznacznie rosły. „Na rynkach bazowych widać ostatnio spadek rentowności w odpowiedzi na wzrost niepewności. Możemy się przyłączyć do tego trendu. W związku z tym spodziewam się, że dochodowość 10-letnich SPW może dążyć do 1,80 proc. w scenariuszu jeszcze mocniejszego wzrostu niepewności na rynkach” – powiedziała PAP Biznes Monika Kurtek. Na rynkach bazowych rentowność amerykańskich 10-latek wyniosła 1,514 proc., a niemieckich -0,593 proc. wtorek wtorek poniedziałek 15.21 9.33 15.28 EUR/PLN 4,3290 4,3281 4,3303 USD/PLN 3,9450 3,9417 3,9410 CHF/PLN 3,9767 3,9681 3,9599 EUR/USD 1,0973 1,0980 1,0988 DS1021 1,48 1,48 1,47 PS1024 1,63 1,63 1,62 DS1029 1,88 1,89 1,87 Czytaj dalej

#finanse #kredyt #frankowicze…

#finanse #kredyt #frankowicze #banki Dobija mnie to. Jak brałem kredyt to miesiącami siedziałem przy umowach, na forach, godziny spędzone w różnych bankach na rozmowach z doradcami. Mimo, że kredyt na frankach był tańszy zdecydowałem się wziąć bezpieczny w pln. We frankach brali ludzie co nie znają się na finansach, byli zbyt głupi by przeczytać umowę lub zwyczajnie zależało im na jak największym kredycie (by się pokazać, by kopić jak największą chatę, a w pln dostali by mniejszy kredyt). Teraz mimo ich głupoty banki będą zmuszone im pomóc za nasze pieniądze, każdy klient każdego banku będzie się składał na pomoc dla tych debili co nie potrafią czytać umowy. Nie czarujmy się to że banki będą zobowiązane do pomocy im to nie oznacza, że prezes banku, sam wyłoży kasę na frankowiczów. Bank na tym nic nie straci, to klienci będą płacić na tych ludzi. Nie dość, że zapłacę więcej za kredyt to jeszcze będę musiał się zrzucać na „pomoc” dla tych co wzięli we frankach. Ale to dołuje, że w tym kraju opłaca się być debilem, jak coś to zawsze ci pomogą, lepiej nie myśleć, nie podejmować rozsądnych decyzji. Czytaj dalej