Kategoria «Waluty»

#finanse #heheszki #polityka…

#finanse #heheszki #polityka #neuropa #4konserwy.ru #bekazpisu #bekazlewactwa JPRD… „zwrot podatku” co raz mniejszy. Kiedy jego podwyższenie? Czekają na protesty Januszów i Grażyn? (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Dziś sztandarowy program PiS 500+ powinien nosić nazwę „Rodzina 393+”, bo na takie zakupy pozwala to comiesięczne świadczenie. O topniejącym 500+ piszemy od pewnego czasu w money.pl. Teraz poziom wypłat zbadał „Super Experss”. Czytaj dalej

Złoty może zacząć odrabiać straty. Inwestorzy zyskują sympatię do rynków wschodzących

psav zdjęcie główne”Na początku tygodnia złoty i inne waluty rynków wschodzących zyskują, odrabiają straty z poprzednich tygodni. Teraz kluczowe dla trendów jakie obserwujemy w regionie i na innych rynkach jest to, że osłabił się dolar. W poprzednim tygodniu amerykańska waluta zyskała, dziś widzimy realizację zysków. (…) Jest to pozytywne dla złotego i innych walut regionu” – powiedział PAP Biznes Marcin Sulewski, analityk BZ WBK. „Jeśli jako punkt startowy przyjmiemy połowę kwietnia, kiedy zaczął się trend aprecjacyjny dolara, a osłabienie złotego i innych walut przyspieszyło, to zobaczymy, że od tego czasu złoty był jedną z najsłabszych walut, jeśli chodzi o rynki wschodzące. Jeśli przyjmiemy, że nastroje na świecie się ustabilizują i dolar nie będzie dalej zyskiwał – a takie są nasze założenia – to jest to dobra pozycja do tego, żeby złoty zaczął odrabiać straty. Fundamentalnie jest wciąż atrakcyjny” – dodał. Również zdaniem Wojciecha Stępnia, analityka walutowego Raiffeisen Polbanku, w najbliższych dniach złoty ma szansę umocnić się. „Fundamentalnie na korzyść złotego przemawia stopniowo poprawiający się sentyment do rynków wschodzących, do czego przyczyniają się – między innymi – ostatnie dane z chińskiej gospodarki, które wypadają dość korzystnie. Co prawda, dziś rano trochę słabsze były dane o produkcji przemysłowej z Chin, dobre jednak były wyniki sprzedaży detalicznej, co sugeruje rosnący popyt wewnętrzny, a to szczególnie ważne w obliczu ostatnich zawirować handlowych. Korzystna dla PLN jest również stabilizacja kursu EUR/USD” – napisał w komentarzu przesłanym PAP Biznes Stępień. „W tym otoczeniu presja aprecjacyjna w przypadku złotego może się utrzymywać, szczególnie, że korzystny wydźwięk powinny mieć lokalne dane ze strefy realnej, które poznamy w dalszej części tygodnia. W przypadku zejścia EUR/PLN do poziomu poniżej 4,30, kolejną strefą wsparcia będzie rejon 4,26-4,27. Myślę, że w ramach obecnej fali spadkowej kurs ostatecznie znajdzie się w tym rejonie” – dodał Stępień. Na krajowym rynku długu, w ocenie Sulewskiego, można spodziewać się pozytywnego sentymentu. „Na początku tygodnia krajowe obligacje wyróżniają się pozytywnie na tle innych krajów Europy. U nas rentowności spadają o ok. 3 pb, a na rynkach bazowych i na peryferiach strefy euro rosną ok. 3 pb. (…) Myślę, że jeszcze parę dni taka pozytywna sytuacja może potrwać” – ocenił dla PAP Biznes analityk. pon. pon. piątek 16.00 9.40 16.10 EUR/PLN 4,3059 4,3066 4,3218 USD/PLN 3,6761 3,6834 3,7103 CHF/PLN 3,6844 3,6804 3,6939 EUR/USD 1,1713 1,1691 1,1648 OK0720 1,60 1,61 1,61 DS1023 2,50 2,52 2,52 WS0428 3,14 3,17 3,17 >>> Polecamy: Perspektywy dla największych gospodarek są negatywn Czytaj dalej

179 procent zysku w 16 dni. Kryptowaluty to złoty interes

psav zdjęcie główneIPO to angielski skrót od pierwszej oferty publicznej akcji na giełdzie, lecz także najbliższy odpowiednik gorącego w ostatnich latach terminu ICO, czyli analogicznego procesu, tyle że z wykorzystaniem kryptowalut. W ICO młode firmy zbierają kapitał, sprzedając tokeny, którymi inwestorzy później mogą handlować. Przedsiębiorstwa natomiast otrzymują za tokeny kryptowaluty, które mogą spieniężyć i przeznaczyć na swój rozwój. Korzystają firmy, inwestorom też nie wypada narzekać Według badania PwC z czerwca, tylko w pięciu miesiącach br. przeprowadzone 537 ICO zebrały 13,7 mld dolarów. To dwukrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku. Średnia zebranych w takiej formie pieniędzy także bardzo szybko rośnie. W tym roku wynosi ona 25,5 mln dol. na pojedyncze przeprowadzone ICO, podczas gdy rok temu wynosiła 12,8 mln, a w 2016 r. 5,1 mln. Jak szybko rozwijał się rynek kryptowalut i ta forma zbierania kapitału świadczyć może średnia wielkości ICO sprzed niespełna pięciu lat – w 2013 r. wynosiła ona zaledwie 400 tys. dolarów (i dwa przeprowadzone ICO). Realizacja ICO najlepiej udaje się w USA, gdzie w poprzednim roku zamknięto ich 87, a przez pięć miesięcy br. uzbierało się już 56. Pod względem sumy wartości transakcji USA były także na pierwszym miejscu w ubiegłym roku (1,7 mld dol.), choć w tym roku przez dwa duże ICO (EOS i Telegram) odpowiednio Kajmany i Brytyjskie Wyspy Dziewicze wysunęły się na pierwsze miejsce. Rosnąca zarówno liczba, jak i wartość ICO to pozytywna wiadomość dla młodych firm. Poszkodowani w całym procesie nie są też inwestorzy. Według badania przeprowadzonego przez naukowców z Boston College, ICO poddane analizie (dane z 4 tys. ICO o wartości 12 mld dol.) przyniosły inwestorom średnio 179 proc. zysku w ciągu 16 dni od pierwszego notowania na giełdzie kryptowalut. A przecież pod średnią mogą kryć się także potencjalnie straty czy przypadki oszustw, po których firmy znikały z pieniędzmi. Jeżeli jednak przyjąć utratę całego kapitału dla przedsiębiorstw, których tokeny przestały być notowane w ciągu 60 dni, wg w/w raportu inwestorzy nadal niemalże podwoili swój początkowy kapitał – średni zysk wynosił 87 proc. Gdzie trudne szacunki, tam szansa na ponadprzeciętny zysk Czynników determinujących takie duże przeciętne zwroty z zainwestowanego kapitału można wymienić kilka. Już samo wspomniane ryzyko utraty części lub całości pieniędzy i praktyczny brak regulacji wymusza istotną premię do zysku. W przypadku ICO nie mamy także do czynienia z tak dokładną wyceną jak w przypadku standardowych ofert IPO, gdzie wyspecjalizowane firmy spełniają rolę gwaranta emisji pomagającej m.in. oszacować rzeczywistą wartość. W przypadku start-upów, małych firm czy wręcz projektów, które istnieją wyłącznie na papierze, wiarygodne oszacowanie wartości jest bardzo trudne. Ci Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: Potencjał do umocnienia złotego wyczerpuje się

psav zdjęcie główne”Poniedziałkowa poprawa apetytu na ryzyko uwidoczniona we wzrostach globalnych giełd sprzyjała aprecjacji złotego. W trakcie dnia EUR/PLN przesunął się w dół aż o około 4 grosze. (…) Uważamy jednak, że potencjał aprecjacyjny złotego wyczerpuje się. Ograniczają go zarówno kwestie wojen handlowych, jak i łagodna polityka RPP (zapewne potwierdzona na jutrzejszej konferencji prasowej po lipcowym posiedzeniu)” – napisano w biuletynie BGK. „Ponadto negatywnie oddziaływać mogą czynniki regionalne. Dzisiaj rano wyraźnie słabnie turecka lira ze względu na zmiany instytucjonalne, które wywołują obawy o niezależność tureckiego banku centralnego. Tym samym nie oczekujemy, aby EURPLN mógł w najbliższym czasie trwale zejść poniżej poziomu 4,30. Bardziej prawdopodobna w naszej ocenie jest stabilizacja w przedziale 4,30-4,33” – dodano. Turecka lira próbuje odrabiać 5-proc. straty poniesione od poniedziałkowego popołudnia do północy. USD/TRY spada z lokalnych maksimów o 1,5 proc. Lira znalazła się pod presją, po tym jak prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan mianował swego zięcia Berata Albayraka na stanowisko ministra skarbu i finansów, co pogłębiło obawy o niezależną pozycję banku centralnego. Do nowego gabinetu nie został mianowany piastujący do tej pory stanowisko wicepremiera ds. gospodarczych (stanowisko premiera zlikwidowano) M. Simsek, uważany za „hamulcowego” interwencyjnej polityki gospodarczej ekipy rządzącej. Erdogan został zaprzysiężony w poniedziałek w parlamencie na kolejną kadencję, w związku ze zmianą systemu rządów z parlamentarnego na prezydencki. Uprawnienia prezydenta zostały mocno rozszerzone – może on wydawać dekrety z mocą ustawy. W jednym z pierwszych dekretów, Erdogan przyznał sobie we wtorek rano prawo do mianowania prezesów i wiceprezesów banku centralnego, przy skróceniu ich kadencji o rok do 4 lat. RYNEK DŁUGU „W najbliższym okresie nie widzimy zagrożenia dla polskich papierów dłużnych z punktu widzenia czynników lokalnych. Dobre perspektywy lokalnej gospodarki, bardzo dobre wykonanie budżetu oraz brak presji inflacyjnej będą sprzyjały krajowym obligacjom. Ewentualnego zagrożenia dla polskich papierów należałoby obawiać się ze strony potencjalnej istotnej przeceny obligacji na rynkach bazowych lub w pogłębieniu się kryzysu na rynkach rozwijających się, czego konsekwencją może być przecena walut tych krajów, a za tym polskiego złotego” – napisał w komentarzu Łukasz Witkowski, zarządzający funduszami PKO TFI. W środę kończy się dwudniowe posiedzenie RPP. Z konsensusu PAP Biznes wynika, że Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe po raz pierwszy w IV kwartale 2019 r. Obecnie już żaden ekonomista nie spodziewa się podwyższenia kosztu pieniądza w pierwszej połowie 2019 r. Osiem ośrodków analitycznych oczek Czytaj dalej

Wtorkowy poranek przynosi wyhamowanie umocnienia złotego

psav zdjęcie główneKolejne godziny powinny przynieść stabilizację notowań z tendencją do realizacji zysków na polskiej walucie w kolejnych dniach. Bez wpływu na notowania pozostanie natomiast rozpoczynające się dziś dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). W tydzień euro potaniało w relacji do złotego o 10 gr, szwajcarski frank o 12 gr, a amerykański dolar aż o 14 gr. Tym samym krajowa waluta, która w drugiej połowie czerwca mocno traciła na wartości, odrobiła znaczącą część tych strat. Złoty korzystał na poprawie nastrojów na rynkach globalnych i zdecydowanym wzrostowym odbiciu eurodolara. To paliwo jednak już się wypaliło. Dlatego konieczne jest pojawienie się nowych impulsów, żeby dalej zyskiwał on na wartości. Tymczasem takich impulsów nie widać na horyzoncie. Na pewno nie będzie nim, zbierająca się dziś na dwudniowym posiedzeniu, Rada Polityki Pieniężnej. Wprawdzie obok powszechnie oczekiwanej decyzji o braku zmian stóp procentowych i powtórzenia nieoficjalnej deklaracji, iż te jeszcze długo pozostaną rekordowo niskie (główna stopa to 1,50 proc.), Rada zaprezentuje w najnowszej projekcji wyższe prognozy dla polskiej gospodarki. Tyle tylko, że to nic nie zmieni w rynkowym postrzeganiu terminu pierwszej podwyżki kosztu pieniądza. Z punktu widzenia złotego będzie więc informacją neutralną. Przy braku nowych impulsów do dalszego umocnienia złotego, przeważyć powinna chęć zrealizowania pokaźnych zysków z ostatnich dni. Szczególnie, że takie zachowanie może wymusić cofnięcie kursu EUR/USD, a w dłuższym terminie zagrożenia dla złotego wynikające, z ignorowanych w tej chwili, wojen handlowych i dysparytetu stóp procentowych, pozostają aktualne. Na możliwość realizacji zysków na złotym wskazuje też sytuacja na wykresie EUR/PLN. Po spadku z 4,4131 zł na początku lipca do 4,3060 zł dziś rano, kurs nie tylko zdradza symptomy krótkoterminowego wyprzedania, ale też dotarł do strefy wsparcia 4,30-4,3080 zł, jaką m.in. tworzy linia łącząca minima z kwietnia i czerwca br. Czytaj dalej