Kategoria «Waluty»

Amerykanie na tropie zmanipulowanych cen kryptowalut

psav zdjęcie główneBrak nadzoru i ścisłych regulacji rynku kryptowalut sprawia, że istnieje dużo większe prawdopodobieństwo (niż w przypadku regulowanych aktywów jak akcje itp.) manipulacji. Szczególnie w przypadku rynku, który regularnie poddaje się tak dużym wahaniom cenowym. Temu procederowi teraz zamierzają się przyjrzeć amerykańscy śledczy. Na czym polegają podejrzane praktyki spoofingu i wash tradingu Agencja informacyjna Bloomberg podała w środę, powołując się na nieoficjalne źródła, że Departament Sprawiedliwości w USA otworzył postępowanie karne w sprawie osób handlujących kryptowalutami. Uściślając, chodzi o to, czy te osoby dokonują nielegalnych praktyk, które służą manipulacji cenami, m.in. w przypadku bitcoina i ethereum. Amerykański organ będzie przyglądał się, czy używano praktyk m.in. spoofingu i wash tradingu. Ten pierwszy polega na wysyłaniu zleceń i anulowaniu ich, jak tylko cena zacznie zmierzać w pożądanym kierunku. W wash tradingu osoba próbująca wpłynąć na ceny wytwarza fałszywy obraz popytu i podaży na rynku. Obie praktyki regulatorzy próbowali wyplenić latami na normalnych giełdach. Nadal można spotkać się z ich przypadkami, ale jest to już bardzo mały odsetek i raczej na aktywach cieszących się relatywnie mniejszą popularnością. Można się liczyć z sankcjami i spadkami cen Co warto zauważyć, wiele platform umożliwiających obrót kryptowalutami nie podlega regulacji ani nadzorowi władz w USA (CFTC czy SEC), które z kolei regulują obrót kontraktami terminowymi (futures) na bitcoina. Jeżeli natomiast amerykański organ federalny doszuka się oszustw na tzw. rynkach spot, gdzie kupuje się i sprzedaje kryptowaluty, może nałożyć na nie sankcje. Fakt wszczęcia postępowania przez Departament Sprawiedliwości przeciw nielegalnym praktykom handlowym będzie najprawdopodobniej negatywnie oddziaływał na rynek kryptowalut i tłumił potencjalne wzrosty wartości. Biorąc pod uwagę duże wahania wartości kryptowalut i brak nadzoru nad obrotem, istnieje spora szansa, że wspomniany departament wykryje nieprawidłowości w obrocie i zostaną nałożone sankcje na niektóre giełdy. Jeśli tak się stanie, może ograniczać to popyt i odstraszać potencjalnych inwestorów, co w krótkim okresie prawdopodobnie przyczyni się do spadku cen. Doniesienia z tego postępowania zarówno oficjalne, jak i nieoficjalne mogą również przyczyniać do zwiększenia poziomu wahań cen kryptowalut. Na to, jak sprawa z postępowaniem Departamentu Sprawiedliwości ostatecznie wpłynie na rynek kryptowalut w dłuższej perspektywie, najprawdopodobniej trzeba jednak będzie poczekać. >>> Czytaj też: Większe zagrożenie niż Brexit. Włochy mogą wysadzić Unię Europejską od środka Czytaj dalej

Jesteście ciekawi nad czym i…

Jesteście ciekawi nad czym i jak pracują nasi radni? O 12 kończy się przerwa w obradach sesji rady miasta! można oglądać streaming pod tym adresem: http://www.krakow.pl/start/160981,artykul,rmk_live.html ——————————– Fundacja Stańczyka tworzy warunki, w których władza naprawdę jest w rękach obywateli, a instytucje publiczne rozliczalne. Walczymy o prawo do informacji publicznej w urzędach i sądach, pomagamy organizacjom w zmaganiach z biurokratami, uczymy jak korzystać z praw obywatelskich, ulepszamy prawo, pilnujemy polityków. Śledź na FB! Monitorujemy Kraków! – FB Zapisz się na newslettera www.stanczyk.org.pl/ Wesprzyj Fundację darowizną na działalność statutową: ➡Płatności Tpay: http://www.stanczyk.org.pl/wsparcie ➡ Lub przekaż bezpośrednio: 81 2490 0005 0000 4500 5191 0410 Fundacja Instytut Myśli Obywatelskiej im. Stańczyka ul. Sławkowska 12, 31-014 Kraków tytułem: „Darowizna na działalność statutową” #krakow #przejrzystykrakow #finanse #malopolska #jawnosc #watchdog Czytaj dalej

Fiskus podkłada bombę pod biznes

Niewinny z pozoru projekt zmian w ordynacji podatkowej, autorstwa Ministerstwa Finansów, może okazać się bombą podłożoną pod działalność gospodarczą w Polsce. Nawet wielkie spółki skarbu państwa obawiają się, że stracą ochronę przed fiskusem, gdy resort finansów „zrobi porządek” z interpretacjami Czytaj dalej

Ile kryteriów przyjęcia euro spełnia Polska? Komisja Europejska zabrała głos

psav zdjęcie główne”Polska spełnia kryterium stabilności cen. Średnia stopa inflacji w Polsce w ciągu 12 miesięcy do marca 2018 r. wyniosła 1,4%, poniżej wartości referencyjnej wynoszącej 1,9%. Oczekuje się, że pozostanie poniżej wartości referencyjnej w kolejnych miesiącach” – czytamy w raporcie. Polska spełnia kryterium dotyczące finansów publicznych i nie podlega procedurze nadmiernego deficytu, stwierdzono także. „Jednakże, opierając się na ocenie z Programu Konwergencji 2018, istnieje ryzyko znacznego odchylenia od wymogów Paktu Stabilności i Rozwoju w 2018 r., a więc w 2018 r. niezbędne będą kolejne środki, aby spełnić zapisy Paktu” – wskazano w raporcie. Deficyt sektora rządowego i samorządowego spadł do 2,3% PKB w 2016 r. z 2,6% PKB rok wcześniej oraz do 1,7% PKB w 2017 r. W swoich wiosennych prognozach Komisja Europejska podała, że oczekuje tego wskaźnika na poziomie 1,4% PKB w tym i przyszłym roku. Zadłużenie sektora ma spaść do 49,1% PKB w 2019 r. z 50,6% w 2017 r. Polska nie spełnia kryterium kursu walutowego, ponieważ nie uczestniczy w mechanizmie kursowym (ERM II). Polska nie spełnia także kryterium długoterminowych stóp procentowych – średni ich poziom w okresie 12 miesięcy do marca br. wyniósł 3,3% wobec wartości referencyjnej wynoszącej 3,2%, podano także. „Legislacja w Polsce, – w szczególności Ustawa o Narodowym Banku Polskim (NBP) oraz Konstytucja RP – nie są w pełni kompatybilne z art. 131 TFEU” – czytamy też w raporcie. Przystąpienie do strefy euro to otwarty proces oparty na określonych zasadach. Sprawozdanie sporządzono w oparciu o kryteria konwergencji, czasami nazywane „kryteriami z Maastricht”, określone w art. 140 ust. 1 „Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej” (TFUE). Kryteria konwergencji obejmują: stabilność cen, zdrowe finanse publiczne, stabilność kursu wymiany oraz konwergencję długoterminowych stóp procentowych. >>> Czytaj też: Kapiszewski: Dlaczego UE nie potrafi się zreformować? [OPINIA] Czytaj dalej

Znów fatalne wieści dla frankowiczów

psav zdjęcie główneNie ma dobrych informacji dla spłacających kredyty denominowane we franku. Szwajcarska waluta jest najdroższa od 7 miesięcy. Jeszcze w drugiej połowie kwietnia kurs CHF/PLN spadał poniżej poziomu 3,50. Co wydarzyło się przez ostatnie kilka tygodni, że rata dla frankowiczów poszybowała w górę o prawie 6 proc.?Słaby złoty przez czynniki globalnePrzynajmniej od miesiąca inwestorzy obawiają się o kondycję rynków wschodzących. Wynika to przynajmniej z dwóch kwestii. Po pierwsze dolar wyraźnie zyskuje na wartości. Jest to skutek rosnących oczekiwań dotyczących przyszłych stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz relatywnie lepszej kondycja gospodarczej USA. W innych państwach natomiast raczej mamy do czynienia z pogorszeniem koniunktury i względnie niskimi stopami procentowymi. To powoduje przypływ kapitału do dolara.Drugim elementem zagrażający gospodarkom w Azji, Ameryce Łacińskiej czy w naszej części Europy jest drożejąca ropa naftowa. Dotyczy to oczywiście tych krajów, które muszą ją importować. Polska latem może tracić miesięcznie ok 1,5-1,8 mld zł tylko ze względu na wzrost ceny ropy naftowej w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego.Poza wyższymi kosztami dla przedsiębiorstw oraz gospodarstw domowych kreuje to konieczność zakupu większej ilości walut zagranicznych, czyli pogłębia ogólny trend na rynku walutowym odpływu kapitału z rynków wschodzących, a więc i ze złotego.Strach o strefę euroDroga ropa oraz wysokie notowania dolara to negatywne informacje dla złotego. Jednak dla wyceny szwajcarskiej waluty do jej polskiego odpowiednika w dłuższym terminie jest ważniejsza inna, bardziej fundamentalna kwestia – ogólna sytuacja w strefie euro.Tę relację określa zależność euro i franka. Do końca pierwszej połowy maja para EUR/CHF była wysoko, w okolicach poziomu 1,20. To oznaczało dość słabego franka i względnie silne euro. Niestety, od ponad tygodnia frank bardzo wyraźnie zyskuje na wartości do euro. Z czym to jest związane?Przede wszystkim jest to rezultat formowania się populistycznego rządu we Włoszech. Wprowadzenie dochodu gwarantowanego dla obywateli na poziomie 780 euro miesięcznie, drastyczne obniżenie podatków oraz cofnięcie reform emerytalnych ma kosztować ok. 100 mld euro rocznie włoską gospodarkę. Jeżeli te zmiany zostaną wprowadzone, dług Italii wystrzeli górę, a rating kraju może zostać obniżony do poziomu śmieciowego. Nowa koalicja co jakiś czas wraca także do kwestii opuszczenia strefy euro. Można oczekiwać, że jeżeli Bruksela nie pozwoli Rzymowi na realizację niekonwencjonalnej polityki gospodarczej, temat wyjścia z obszaru wspólnej waluty powróci. To właśnie ten element zaczyna obecnie wyceniać rynek poprzez wzmocnienie się franka w relacji do euro na poziomie ok. 3 proc. w drugiej połowie maja.Latem kurs franka nawet 3,8-3,85 złNiepokoje o kondycję strefy euro p Czytaj dalej

Waluty rynków wschodzących dołują. Turecka lira pogrąża złotego

psav zdjęcie główneO godzinie 08:42 kurs EUR/PLN kształtował się na poziomie 4,2960 zł, rosnąc o 1,2 gr wobec wczorajszego zamknięcia. W tym czasie dolar drożał o 1,6 gr do 3,6535 zł, szwajcarski frank o 2,1 gr do 3,6850 zł (najwyżej od października 2017), a brytyjski funt o 0,9 gr do 4,8950 zł. Obserwowane na początku tygodnia wyhamowanie silnych spadków EUR/USD, w połączeniu z jednoczesnym wyhamowaniem zwyżki rentowności amerykańskiego długu, przy pewnym wsparciu lepszych od prognoz krajowych danych o produkcji przemysłowej, pozwoliło parze EUR/PLN zawrócić z ważnego oporu na poziomie 4,30 zł, a także zahamowało wzrost USD/PLN w strefie 3,66-3,67 zł. To jednak zbyt mało, żeby odwrócić niekorzystną tendencję na rynku złotego. Szczególnie, że globalnie sentyment do walut rynków wschodzących psuje m.in. gwałtownie taniejąca turecka lira, czy też majowa wyprzedaż argentyńskiego peso. Wsparciem dla złotego nie są też ostatnie lepsze od prognoz krajowe dane. Nie zmieniają one bowiem ogólnego spojrzenia na kondycję polskiej gospodarki, a więc i perspektyw zmiany stóp procentowych przez RPP. Tak też będzie również dziś z publikowanymi o godzinie 10:00 danymi o sprzedaży detalicznej. Rynek prognozuje, że w kwietniu roczna dynamika sprzedaży ukształtuje się na poziomie 8,1 proc. wobec 9,2 proc. w marcu. Nie jest wykluczone, że wynik ten będzie nieco lepszy. Od początku do końca środowych notowań złoty pozostanie natomiast pod wpływem rynków globalnych. Szczególnie, że dzisiejsze kalendarium jest bardzo bogate. Inwestorzy przede wszystkim poznają protokół z ostatniego posiedzenia Fed (tzw. minutki Fed), który będzie stanowił punkt odniesienia dla zachowania EUR/USD, tym samym pośrednio również dla złotego. Publikacja ta będzie miała miejsce o godzinie 20:00. Wcześniej zaś zostaną opublikowane majowe indeksy PMI dla Francji, Niemiec, strefy euro i USA. Z Wielkiej Brytanii zaś napłyną najnowsze dane o inflacji stanowiące mocny punkt odniesienia dla notowań funta oraz oczekiwań co do terminu kolejnej podwyżki stóp procentowych przez Bank Anglii. Rynek oczekuje, że inflacja CPI w kwietniu ustabilizowała się na poziomie 2,5 proc. rok do roku, natomiast inflacja bazowa CPI obniżyła się do 2,2 proc. z 2,3 proc. Wyższe odczyty byłyby sporym zaskoczeniem, wspierając tym samym notowania funta. Cały czas złotemu też będzie ciążyła sytuacja na tureckiej lirze, której kurs powoli wchodzi w hiperbolę, zwiększając negatywne nastawienie do innych walut regionu. Sytuacja na wykresach EUR/PLN i USD/PLN dość jednoznacznie wskazuje, że obecnie będzie się na tych parach toczyć bitwa o strefy oporu odpowiednio na 4,30 zł i 3,66-3,67 zł. Gdyby bariery te padły to otworzy się droga do dalszej przeceny polskiej waluty. Marcin Kiepas >>> Polecamy: Wall Street świętuje. Największa deregulacja finansowa od „wielkiej recesji” Czytaj dalej

Dzień dobry Mirkom i…

Dzień dobry Mirkom i Mirabelkom z Królewskiego Miasta. Co tam w naszym pięknym mieście piszczy? W tym tygodniu radni będą spotykać się w ramach wielu komisji. Przedmiotem prac będą m.in. kwestie komunikacyjne (parkingi P&R, bezpłatne bilety komunikacji miejskiej, rozwój sieci dróg rowerowych) czy kulturalno- promocyjne (raport z badań festiwalowych publiczności, dotacje dla miejskich instytucji kultury). Wróci temat termoizolacji budynków jednorodzinnych. Będzie także poruszany wątek wyboru Miejskiego Komisarza Wyborczego. Ze względu na wątek rowerowych dróg pozwolimy sobie zawołać #rowerowykrakow (#prywata:P) jeździcie też po mieście? —————————— Fundacja Stańczyka tworzy warunki, w których władza naprawdę jest w rękach obywateli, a instytucje publiczne rozliczalne. Walczymy o prawo do informacji publicznej w urzędach i sądach, pomagamy organizacjom w zmaganiach z biurokratami, uczymy jak korzystać z praw obywatelskich, ulepszamy prawo, pilnujemy polityków. Śledź na FB! Monitorujemy Kraków! – FB Zapisz się na newslettera www.stanczyk.org.pl/ Wesprzyj Fundację darowizną na działalność statutową: ➡Płatności Tpay: http://www.stanczyk.org.pl/wsparcie ➡ Lub przekaż bezpośrednio: 81 2490 0005 0000 4500 5191 0410 Fundacja Instytut Myśli Obywatelskiej im. Stańczyka ul. Sławkowska 12, 31-014 Kraków tytułem: „Darowizna na działalność statutową” #krakow #przejrzystykrakow #finanse #malopolska #jawnosc #watchdog Czytaj dalej

Równoległa waluta sprowadzi na Włochy śmieciowy rating

psav zdjęcie główneWłochy po wyborach zachowują się jakby złowiły złotą rybkę, albo przynajmniej odkryły roponośne złoża równe tym w Zatoce Perskiej. Nagle na wszystko mają znaleźć się pieniądze. Niższy wiek emerytalny – proszę bardzo. Dochód gwarantowany w wysokości 760 euro miesięcznie – nie ma problemu. Skoro już zagościł powszechny dobrobyt, to jeszcze obniżymy podatki – 15 lub 20 proc. liniowej daniny od gospodarstw domowych oraz przedsiębiorstw. Bogaci nie muszą przecież płacić wysokich podatków… Gdy jednak nowe władze w Rzymie zejdą na ziemię, będą musiały zmierzyć się z szarą rzeczywistością. Kraj ma czwarty najwyższy poziom długu do PKB wśród wszystkich ocenianych przez S&P Global Ratings państw. Wynosi on ponad 130 proc. Potencjalny wzrost gospodarczy jest w okolicach 1 proc. głównie ze względu na starzejące się społeczeństwo i niską produktywność. Coroczny strukturalny deficyt jest na poziomie ok. 2,0 proc. PKB – jak wynika z wiosennych szacunków Komisji Europejskiej. Włochy mogą sobie pozwolić na maksymalnie kilkanaście miliardów euro dodatkowych wydatków. Skąd więc wezmą 100 mld euro na spełnienie wyborczych obietnic? Włosi będą płacić walutą równoległą? Gdy brakuje pieniędzy często pojawiają się nietuzinkowe pomysły. Tę zasadę potwierdza przykład władz nad Tybrem. Żeby kosztowne projekty nie zwiększyły krajowego zadłużenia i nie został przekroczony limit deficytu według kryterium z Maastricht, pojawiła się idea równoległej waluty. Tą walutą miałyby być krótkoterminowe instrumenty dłużne rządu, których nie wlicza się do zadłużenia sektora finansów publicznych, ale stanowią jednocześnie quasi środek płatniczy – IOU (I Owe yoU – fonetycznie z angielskiego “jestem ci winien”). Przykładowo państwo buduje drogę, ale zamiast zapłacić za nią prywatnemu wykonawcy w euro firma budowlana otrzymuje częściowo zapłatę w IOU. Otrzymane IOU przez przedsiębiorstwo może zostać wykorzystane np. do zapłacenia podatków. Z IOU mogliby korzystać także zwykli obywatele, np. płacąc za usługi użyteczności publicznej czy nawet za bilety komunikacji zbiorowej. Zalety? IOU nie będzie wliczać się do zadłużenia, a więc Bruksela nie powinna się zbyt mocno czepiać Rzymu za brak dyscypliny fiskalnej. Według Ligi, jednej z dwóch koalicyjnych partii, emisja 70-100 mld euro w IOU pozwoli „dać kopa gospodarce” – pisze agencja Bloomberg. Prawda jest jednak zupełnie inna. Na razie to pomysły emisji „ukrytego długu” dały kopa rentownościom obligacji skarbowych Włoch, które wystrzeliły do niespełna trzyletnich szczytów. Włosi muszą teraz płacić za pożyczanie na 10 lat znacznie więcej niż np. Portugalia, której rating jest na poziomie śmieciowym. Rating pod obserwacją Inwestorzy po kryzysie zadłużeniowym z 2012 r. są bardzo wrażliwi Czytaj dalej

Bankowcy oczekują, że kurs euro wobec złotego sięgnie 4,26 w czerwcu

psav zdjęcie główneMiesiąc wcześniej było to odpowiednio: 4,28 zł za euro, 3,45 zł za dolara i 3,59 zł za franka szwajcarskiego. Na rynku walutowym po godz. 11:30 za euro płacono 4,20 zł, za dolara – 3,62, a za franka – 3,64. Bankowcy ze 126 placówek oczekują, że inflacja w okresie grudzień 2017 – grudzień 2018 wyniesie 2,56%. W kwietniu 2018 r. w Polsce odnotowano inflację w wysokości 1,6% r/r. Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: Poziom 4,30 skutecznym hamulcem dla wzrostu kursu EUR: PLN

psav zdjęcie główneOkoło godz. 9.30 kurs EUR/PLN oscyluje w okolicach 4,273, co stanowi tygodniowe minima dla notowań tej pary. „W naszej ocenie wczorajsze zamknięcie EUR/PLN poniżej poziomu 4,30 otwiera drogę złotemu do aprecjacji podczas dzisiejszych notowań. Aspekt techniczny w dniu dzisiejszym będzie tym bardziej istotny ze względu na puste kalendarium publikacji makroekonomicznych” – napisali analitycy Banku Millennium. Analitycy Raiffeisen Polbanku również uważają, że pole do osłabienia złotego w relacji do euro powyżej poziomu 4,30 jest już mocno ograniczone. „Dzisiejsze notowania rozpoczynają się jednak z powrotem wyraźnie poniżej 4,30 na eurozłotym, co potwierdza naszym zdaniem, że ponad 4,30 przestrzeń do dalszego wybicia jest już ograniczona, chociażby z uwagi na relatywnie lepszą sytuację Polski na tle najbardziej tracących obecnie rynków wschodzących (niskie zadłużenie w USD, brak nierównowag bilansu płatniczego, dobra kondycja gospodarcza i fiskalna). Dopóki jednak utrzymuje się pogorszony sentyment do rynków EM, trudno będzie o trwałe i znaczące oddalenie od 4,30” – napisali. RYNEK DŁUGU We wtorek o godz. 15.00 podana zostanie informacja o podaży obligacji na czwartkowym przetargu. „Ministerstwo Finansów opublikuje dzisiaj ostateczną wartość podaży na czwartkową aukcję obligacji skarbowych. (…). Nie wykluczamy ograniczenia oferty w niepewnym otoczeniu rynkowym. Wczoraj polskie obligacje zachowywały się lepiej niż ostatnio przy niskiej aktywności inwestorów” – napisali w porannym biuletynie Banku Pekao. Ograniczenia oferty spodziewają się także eksperci PKO BP. „Dla notowań polskiego rynku stopy procentowej ważna powinna być również aukcja obligacji. Na regularnym przetargu Ministerstwo Finansów może zredukować sprzedaż z planowanych 3-6 mld zł w związku z nadwyżką budżetową oraz dużą poduszką płynnościową, co przemawia za plasowaniem większych podaży raczej podczas aukcji zamiany” – napisali we wtorkowej nocie. wtorek poniedziałek poniedziałek 9.40 15.30 9.30 EUR/PLN 4,2734 4,304 4,2987 USD/PLN 3,6236 3,659 3,6653 CHF/PLN 3,6331 3,6642 3,6668 EUR/USD 1,1792 1,1769 1,1728 PS0420 1,59 1,61 1,61 PS0123 2,55 2,57 2,57 WS0428 3,29 3,34 3,33 Czytaj dalej