Kategoria «Waluty»

DZIEŃ NA RYNKACH: Spadki w USA; mocny dolar

psav zdjęcie główneW piątek zniżkują główne amerykańskie indeksy giełdowe. DJIA spada o 0,05 proc, S&P 500 zniżkuje o 0,1 proc., a Nasdaq Comp. jest o 0,2 proc. na minusie. Mocno spadają sektory dóbr podstawowych oraz energetyczny. Wzrostom przewodzą spółki przemysłowe. Czwartkowe straty odrabia Nektar Therapeutics, rosnąc w piątek o 5,1 proc. O 1,7 proc. rośnie cena akcji Boeinga, co stanowi najwyższy wzrost w ramach Dow Jones. IAG poinformowała, że zamierza kupić 20-25 szerokopokładowych samolotów. Eksperci oceniają, że będą to najprawdopodobniej Boeingi 777. O ponad 10 proc. spada za to wycena waloru Campbell Soups, bo obniżce przez spółkę prognozy zysku oraz rezygnacji prezesa zarządu. Dolar umacnia się do koszyka walut. Kurs EUR/USD spada o 0,2 proc., do 1,1768, blisko tegorocznego minimum. Umacniają się też amerykańskie obligacje. Rentowność dziesięciolatki i dwulatki spada o 3 pb, wśród debat o największej płaskości krzywej dochodowości od 2007 roku. W Europie na giełdach głównie spadki. Euro Stoxx 600 zniżkuje o 0,29 proc., a Euro Stoxx 50 o 0,5 proc. FTSE w dół o 0,23 proc., CAC o 0,1 proc. na minusie, DAX ze stratą 0,3 proc.. Włoski FTSE MIB, po publikacji ostatecznej wersji koalicyjnego porozumienia programowego Ruchu 5 Gwiazd i Ligi Północnej, stracił aż 1,6 proc. Inwestorzy FI nieprzychylnie odebrali włoskie koalicyjne porozumienie programowe. Rentowność włoskiej dziesięciolatki zwyżkuje w piątek o 10 pb., będąc na najwyższym poziomie w 2018 roku. W skali maja, dochodowość włoskiego benchmarku wzrosła aż o niemal 0,5 pkt. proc. Bund oraz dziesięciolatki brytyjskie i francuskie umacniają się w piątek. Ich rentowności spadają o 4-6 pb, w obliczu ucieczki kapitału do bezpiecznych przystani. Globalni inwestorzy śledzą chińsko-amerykańskie rozmowy handlowe oraz ruchy cen ropy. Uwaga inwestorów w Europie skupiona jest na włoskiej scenie politycznej. WICEPREMIER LIU HE W WASZYNGTONIE; CHINY DEMENTUJĄ, ŻE PRZYSTAŁY NA GIGANTYCZNĄ REDUKCJĘ NADWYŻKI W HANDLU Z USA Od wtorku waszyngtońską wizytę odbywa Liu He, wicepremier i strateg rządu Chin ds. gospodarczych, który m.in. z sekretarzem skarbu Stevenem Mnuchinem omawia kwestie handlowe. Rzecznik chińskiej dyplomacji, Lu Kang zdementował krążące w obiegu medialnym informacje, jakoby Liu miał zaoferować administracji Donalda Trumpa redukcję bilateralnej nadwyżki handlowej o 200 mld USD poprzez wzrost importu towarów z USA. „Ta plotka nie jest prawdziwa, to potwierdzam. Ale rozmowy trwają i są konstruktywne” – powiedział Lu Kang. „Gdyby taka propozycja faktycznie padła, Trump zrobiłby interes stulecia” – ocenia Rajiv Biswas z IHS Markit. Agencja Bloomberg podała, że chiński gigant energetyczny China Huaneng Group naciska na rząd, aby ten złagodził obostrzenia importowe względem węgla z USA. TRUMP SKARŻY SIĘ SZEFOWI NATO NA UE; ODCINA Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: EUR: PLN wyraźnie powyżej 4,23-4,24; krajowe SPW mogą lekko się umocnić

psav zdjęcie główne”Dziś złoty i inne waluty regionu jeszcze trochę tracą. EUR/PLN utrzymuje się blisko 4,30. EUR/USD trochę spada, więc USD/PLN jest powyżej 3,65, prawie 3,66″ – powiedział Sulewski. „W przyszłym tygodniu EUR/PLN pozostanie wyraźnie powyżej 4,23-4,24” – dodał. Zdaniem Sulewskiego, potencjał do spadku EUR/PLN mogą ograniczyć wypowiedzi bankierów centralnych z Fed oraz krajowe dane o produkcji przemysłowej, jeśli zaskoczą negatywnie. Z drugiej strony, potencjał do dalszych wzrostów EUR/PLN jest ograniczony i ekonomista nie spodziewa się, żeby w przyszłym tygodniu przebił on poziom 4,32. „Nasza prognoza dla produkcji jest poniżej konsensusu. Odczyt gorszy od oczekiwań byłby negatywny dla złotego” – powiedział. „W przyszłym tygodniu będą się wypowiadać bankierzy centralni z Fed. Będzie też trochę danych z USA. Ostatnio europejscy bankierzy centralni brzmieli trochę bardziej jastrzębio, więc jeżeli ten ton wypowiedzi bankierów centralnych się utrzyma, to też mogłoby to ograniczać potencjał do spadku eurozłotego” – dodał. Ekonomiści szacują, że produkcja przemysłowa w kwietniu 2018 r. wzrosła o 8,3 proc. rdr, a mdm spadła o 7,2 proc. – wynika z konsensusu opracowanego przez PAP Biznes. GUS opublikuje dane o produkcji przemysłowej w poniedziałek o godz. 10.00. RYNEK DŁUGU Ekonomista spodziewa się niewielkich zmian rentowności krajowych SPW w przyszłym tygodniu i widzi szansę na lekkie umocnienie polskiego długu. „W zeszłym tygodniu rentowności lekko wzrosły, więc może być to dobra okazja dla inwestorów do nabycia polskich obligacji po atrakcyjnych rentownościach” – powiedział. „W tym tygodniu 10-latka zbliżyła się do najwyższego poziomu od marca, przez chwilę była na 3,40, teraz jest na 3,30. W następnym tygodniu może jeszcze zejść o parę punktów” – dodał. piątek piątek czwartek 16.30 9.35 15.55 EUR/PLN 4,2997 4,2885 4,2975 USD/PLN 3,6551 3,6293 3,6459 CHF/PLN 3,6608 3,6302 3,6341 EUR/USD 1,1763 1,1816 1,1787 PS0420 1,61 1,59 1,59 PS0123 2,56 2,53 2,54 WS0428 3,32 3,28 3,29 Czytaj dalej

Jak reżim manipuluje wyborcami i funduje światu paliwowy kryzys

psav zdjęcie główneHasła typu spadek PKB o połowę czy hiperinflacja to najmniej dramatycznie brzmiące informacje napływające z Wenezueli. Zdecydowanie poważniejszy jest fakt, że 90 proc. społeczeństwa nie stać na zakup żywności, a według WHO w szpitalach jest tylko 30 proc. niezbędnych leków, co faktycznie paraliżuje ich pracę. Wszystko to dzieje się w kraju, w którym jeszcze kilka lat temu PKB na mieszkańca niewiele odbiegało od tego obserwowanego w Polsce, a do Wenezueli przyjeżdżali imigranci z całej Ameryki Łacińskiej w poszukiwaniu dobrze płatnej i pewnej pracy. Jeszcze bardziej zaskakująca może być informacja, że według niezależnych badań opinii publicznej przeprowadzonych pod koniec stycznia przez amerykański think tank Atlantic Council aż 30 proc. obywateli popiera reżim Nicolasa Maduro i ocenia, że dobrze wykonuje swoje obowiązki. Ideologia wspólnego wroga Badania Atlantic Council pokazują oczywiście, że obywatele borykają się z poważnymi problemami. 76 proc. uważa, że jakość życia pogorszyła się przez ostatni rok, 84 proc. potwierdza, że brakuje żywności, a 86 proc., że kraj cierpi na niedostatek leków. Nie wszyscy jednak obwiniają za to reżim Maduro, mimo że to on faktycznie sprawuje władzę nad całym krajem po przejęciu kilka lat temu sterów w Sądzie Najwyższym, zmarginalizowaniu kontrolowanego przez opozycję parlamentu i zainstalowaniu w sektorze wydobywczym byłych wojskowych. Aż 81 proc. obywateli nie zgadza się na embargo na wenezuelską ropę, chociaż wprowadzenie takich sankcji spowodowałoby natychmiastowy upadek reżimu Maduro, gdyż jest to dla niego jedyne źródło dochodu. Pozwala mu nie tylko opłacać wiernych wojskowych, ale również „kupować” sobie poparcie Kuby, Boliwii czy Nikaragui, przekazując tym państwom darmową bądź sprzedawaną po preferencyjnych cenach ropę naftową. Maduro zbudował również propagandowe imperium, którego podstawowym przekazem jest podkreślanie istnienia wspólnego wroga, przed którym kraj musi się jednoczyć. Tym zagrożeniem są oczywiście Stany Zjednoczone i ich sojusznicy, którzy – wg propagandy Maduro – odpowiadają za fatalną sytuację bytową większości wenezuelskiego społeczeństwa. Jak propaganda przekuwa porażkę w sukces Wspólny wróg to jednak nie jedyna narracja Maduro. Działania propagandowe są prowadzone na niewyobrażalną skalę. Z jednej strony jest to propaganda sukcesu, która dosłownie zalewa media społecznościowe. Prorządowe organizacje, ministerstwa, a nawet porty lotnicze czy szpitale są zaangażowane w promowanie zwycięstw odnoszonych mimo przeciwności losu. Otwarcie nowego oddziału intensywnej terapii, paczki żywnościowe dla najbiedniejszych, nowa instalacja do odsalania wody to wszystko jest dokładnie fotografowane czy nawet nagrywane poprzez drony, by robiło wrażenie na odbiorcy. Wiadomości rozsyłają instytucje i przedsiębiorst Czytaj dalej

Ministerstwo czasowo przestanie pobierać podatek PCC od walut wirtualnych

psav zdjęcie główneJak podał MF w orzecznictwie sądowo-administracyjnym waluty wirtualne zostały zakwalifikowane jako prawa majątkowe. „W konsekwencji przyjęcia takiej wykładni, w przypadku gdy obrót walutą wirtualną dokonywany jest na podstawie umowy sprzedaży lub zamiany, staje się przedmiotem podatku od czynności cywilnoprawnych. Uwzględniając specyfikę handlu walutami wirtualnymi, który sprowadza się do obracania tymi prawami majątkowymi przez ich zakup, sprzedaż i wymianę, a zatem wielokrotnego zawierania umów sprzedaży i zamiany, po stronie podmiotu dokonującego obrotu walutą wirtualną powstać może obowiązek zapłaty podatku w wysokości niejednokrotnie przewyższającej zainwestowane środki” – napisał MF. „Czasowe zaniechanie poboru podatku pozwoli na dokonanie pogłębionej analizy i przygotowanie rozwiązań systemowych normujących tę przestrzeń gospodarczą, w tym w kontekście podatkowym” – dodano. Projekt rozporządzenia jest w uzgodnieniach wewnętrznych, a ma zostać wydany do 15 czerwca. Czytaj dalej

Ceny benzyny jak przy ropie za 100 dolarów

psav zdjęcie główneNiestety, cały czas na rynek napływają negatywne informacje dla kierowców. Ropa Brent jest notowana blisko granicy 80 dolarów za baryłkę i w tym tygodniu osiągnęła najwyższe poziomy od listopada 2014 r. Wydarzenia geopolityczne na Bliskim Wschodzie powodują obawy o utrzymanie podaży surowca energetycznego w kolejnych miesiącach. Wenezuela ważna dla polskich kierowców Dodatkowo sytuację na rynku paliwowym komplikuje pogrążona w olbrzymim kryzysie gospodarczym oraz humanitarnym Wenezuela. Chociaż kraj ten dysponuje ogromnymi złożami ropy, władze w Caracas mają poważne problemy z jej wydobyciem i przygotowaniem do sprzedaży swoim globalnym odbiorcom. Według majowego raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) produkcja ropy z Wenezueli spadła w kwietniu o kolejne 50 tys. baryłek dziennie (bpd) do 1,42 mln bpd i jest najniższa od lat 50. ubiegłego stulecia. Od października 2016 r. wydobycie surowca z tego kraju uległo wręcz załamaniu i obniżyło się o 650 tys. bpd, czyli o ponad 30 proc. W niedzielę 20 mają się odbyć wybory prezydenckie w Wenezueli, które wygra sprawujący obecnie władzę Nicolas Maduro. IEA ocenia, że produkcja ropy z tego kraju może zmniejszyć się o kolejne kilkaset tys. bpd ze względu na ryzyko wprowadzenia sankcji przez USA czy rezygnacji z pracy pracowników sektora naftowego. Wszystkie te wydarzenia powodują zaburzenia bilansu podaży i popytu ropy naftowej, zmniejszają zapasy i zwiększają ryzyko dalszego wzrostu cen w kolejnych tygodniach. Ceny benzyny jak przy ropie za 100 dol. Na Europejskim rynku ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) ceny diesla oraz benzyny bezołowiowej osiągają nowe rekordy praktycznie każdego dnia. Olej napędowy jest notowany po 2,14 zł za litr, a benzyna bezołowiowa sprzedawana po 2,13 zł. W obu przypadkach jest to 8 gr więcej niż w połowie zeszłego tygodnia i najwięcej od października 2014 r. Warto również zauważyć, że cena benzyny zbliżyła się już do wartości, gdy ropa kosztowała ponad 100 dol. za baryłkę. W okresie październik 2013 – marzec 2014 średnia cena popularnej 95 wynosiła 2,19 zł/litr, czyli zaledwie 6 gr więcej niż obecnie. Przez ten cały czas ropa Brent poruszała się powyżej wartości 100 dol. za baryłkę. Dlaczego więc paliwo jest takie drogie? Przede wszystkim to efekt znacznie droższego dolara. W analizowanym przedziale czasowym kosztował on przeciętnie 3,06 zł. Bieżący kurs oscyluje powyżej granicy 3,60 zł, a to 18-19 proc. więcej. Czasami mamy także do czynienia ze zbyt dużą podażą niektórych paliw w porównaniu do popytu. Stąd w pewnych okresach np. benzyna czy olej napędowy jest nieco tańszy niż wynikałoby to z cen ropy naftowej. Ile zapłacimy w kolejnych tygodniach? Nawet 5,30 zł/litr Według danych Komisji Europejskiej z 14 maja przeciętna cena benzyny bezołowiowej 95 wynosiła w Polsce 5,06 zł/litr, a diesla 4,99 zł/litr. Biorąc Czytaj dalej

Ekspert: Paliwa drożeją przez rosnące ceny ropy na światowych rynkach i mocnego dolara

psav zdjęcie główneJak przypomniał szef PAIH, dolar zdrożał o ok. 30 groszy od lutego. „Trend jest od kilku miesięcy cały czas wzrostowy” – podkreślił. Jak zaznaczył, drożeje też ropa. „Jej cena na przestrzeni również kilku ostatnich miesięcy poszła w górę od średniego poziomu 60 dol. za baryłkę do ponad 70 dol. W zależności od gatunku ropy, od tego gdzie ona jest kupowana, ceny wahają się nawet od 70 do prawie 80 dol. za baryłkę. To są ceny bardzo wysokie” – wskazał Pisula. Dodał, że część analityków amerykańskich prognozuje, że „baryłka ropy może wrócić do poziomu 100 dol.”. Według Pisuli przyczyn należy upatrywać m.in. w zaostrzeniu sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie – a ściślej w konflikcie USA – Iran. Amerykański prezydent Donald Trump ogłosił 8 maja, że wycofuje USA z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem, i zapowiedział, że „potężne sankcje” wobec Teheranu wchodzą natychmiast w życie. Zawarta w lipcu 2015 roku umowa między sześcioma mocarstwami: USA, Francją, Wielką Brytanią, Chinami, Rosją i Niemcami a Iranem miała na celu ograniczenie programu nuklearnego tego kraju w zamian za stopniowe znoszenie sankcji. Wyjście USA z tego układu było jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych Trumpa. „Iran jest jednym z największych producentów w regionie z bardzo dużymi złożami, który dotychczas nie wykorzystywał swojego potencjału eksportowego, bo mu na to nie pozwalały embarga i sankcje. Twarda polityka amerykańska, której należało się spodziewać w momencie powołania na szefa departamentu stanu Mike’a Pompeo zaowocowała tym, że Stany usztywniły swoje stanowisko. I tu widać, że miesiąc miodowy pomiędzy USA a Iranem prawdopodobnie się skończył. Być może bezpowrotnie” – ocenił szef PAIH. Iran to trzeci co do wielkości producent ropy w OPEC. „Czyli z rynku może wypaść jeden z główny producentów, który ma dużo taniej ropy o bardzo dobrej jakości. To producent, który ze względu na wieloletnie sankcje, nie był w stanie zawalczyć o swoje miejsce na rynku” – wskazał. Odnosząc się do kwestii efektu geopolitycznego drożejącej ropy Pisula wskazał też na konflikt w Syrii i niestabilną sytuację w Iraku. „Ponadto konflikt pomiędzy Arabią Saudyjską i Katarem, z którego powodu Katar – też istotny eksporter – stracił dostęp do portów, gdzie tankował ropę i gaz i sprzedawał je dalej” – wyjaśnił Pisula. Jak podkreślił Pisula, niestabilność polityczna na Bliskim Wschodzie to jest główny czynnik tego, z czym mamy do czynienia na rynku światowym w odniesieniu do ceny ropy i gazu. „To zdecydowanie przełożyło się na ceny ropy i w ogóle paliw w Polsce” – powiedział. Pisula zauważył, że jest wielu producentów, którzy mogliby pompować surowiec ze Czytaj dalej

Euro i dolar najdroższe od jesieni

psav zdjęcie główneNie są to dobre informacje dla osób, które planują niebawem wybrać się w zagraniczną podróż. Tym bardziej, że niechęć względem PLN może się jeszcze utrzymać – obecną sytuację na rynku walutowym komentuje analityk Ekantor.pl, Katarzyna Orawczak.Rozczarowujące dane z Niemiec, problemy polityczne we Włoszech i opieszałość Europejskiego Banku Centralnego – tak w skrócie prezentuje się sytuacja na kontynencie europejskim. Rentowność 10-latek, rosnące ceny ropy i ścieżka podwyżek w Stanach Zjednoczonych – to z kolei argumenty po stronie dolara. W dodatku utrzymujące się napięcia geopolityczne związane ze Stanami Zjednoczonymi nie pomagają w budowaniu zaufania do tzw. walut ryzykownych. W efekcie złoty traci na wartości i trudno wypatrywać na horyzoncie perspektyw na przełamanie tej sytuacji. Złoty słaby za euro Obecne relacje na rynku walutowym mogą się wydawać niezrozumiałe. Nieradzące sobie w głównej parze walutowej euro (kurs EUR/USD w tym tygodniu zszedł do wartości 1,17), w zestawieniu ze złotym, osiąga wartości z października ubiegłego roku. Sytuacja staje się klarowniejsza w momencie, gdy spojrzymy na wysoki współczynnik korelacji pomiędzy wspomnianymi parami walutowymi. Ujemna zależność zachodząca między EUR/USD, a EUR/PLN jest obecnie bardzo silna. Zatem inwestorzy wciąż traktują PLN jako swego rodzaju przedłożenie euro, co oznacza że staje się on również odbiorcą problemów wspólnej waluty. Dodatkowo PLN musi sobie radzić z niesprzyjającą ryzyku atmosferą na rynku. Czy jednak trudności europejskiej waluty nie staną się na tyle dotkliwe, żeby wyhamować wzrost EUR/PLN? – Główną siłą napędową jest obecnie dolar. Jeżeli atmosfera wokół USD ustabilizuje się, to dopiero wtedy będzie można liczyć na ograniczenie deprecjacji złotego w parze z euro i próbę odseparowania od problemów ciążących na EUR – podkreśla analityk walutowy Ekantor.pl. PLN kontra banki Można powiedzieć, że sytuacja na rynku walutowym w dużym stopniu związana jest z dysproporcją działań banków centralnych. Ostatnie dane napływające po stronie europejskiej nie pozwalają bowiem myśleć o bardziej “jastrzębim” stanowisku Europejskiego Banku Centralnego. W przeciwieństwie do Rezerwy Federalnej, która już w trakcie czerwcowego posiedzenia może zdecydować się na kolejną podwyżkę stóp procentowych. Rozbieżność ta również przekłada się na notowania złotego, który nie otrzymuje wsparcia ze strony Rady Polityki Pieniężnej. Przewidywalność, a zarazem bierność RPP powoduje, że nawet dobre informacje napływające z kraju, są przez złotego ignorowane. -Osłabienie złotego może się więc jeszcze utrzymać. Na chwilę obecną średni kurs EUR/PLN wynosi 4,28. Za dolara płacimy 3,62 PLN, a 3,61 PLN za franka. Z kolei funt wyceniany jest na 4,90 PLN – podsumowuje Orawczak z Ekantor.p Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: EUR: PLN stabilny w przedziale 4,27-4,30; łagodna RPP wspiera obligacje

psav zdjęcie główne”Dziś dzień bez istotnych wydarzeń i publikacji danych. Prawdopodobna jest stabilizacja złotego w przedziale 4,27-4,30 za euro” – napisano w raporcie mBanku. W środę Rada Polityki Pieniężnej, zgodnie z oczekiwaniami, utrzymała bez zmian stopy proc. Podczas konferencji po posiedzeniu Adam Glapiński, prezes NBP, powtórzył wcześniejsze deklaracje, że jego zdaniem stopy proc. NBP pozostaną bez zmian co najmniej do końca 2019 r. Z taką ocenę zgodził się członek RPP Kamil Zubelewicz, który w opinii ekonomistów uchodzi za największego „jastrzębia” w Radzie. Zubelewicz zastrzegł jednak, że jego poglądy nie są zbieżne z poglądami większości RPP. „Brak zmian w retoryce RPP to i brak zmian w wycenach instrumentów finansowych – te obecnie pozostają pod wpływem czynników globalnych” – napisali ekonomiści mBanku. RYNEK DŁUGU „Gołębie sygnały z RPP ograniczają osłabienie polskich obligacji skarbowych, choć ryzyko dalszego wzrostu rentowności pod wpływem zmian na rynkach bazowych pozostaje wysokie” – napisano w biuletynie Banku Pekao. „Sądzimy, iż wyprzedaż US Treasuries powinna wkrótce wyhamować, po tym gdy wzrost rentowności do 3,10 proc. w 10-letnim sektorze zdyskontował w dużym stopniu możliwość trzech podwyżek stóp w USA do końca 2018 roku” – dodano. Rentowność 10-letnich obligacji USA wzrosła w ostatnich trzech dniach z ok. 2,96 proc. do 3,10 proc. i osiągnęła najwyższy poziom od 2011 r. czwartek środa środa 9.00 16.40 9.20 EUR/PLN 4,2807 4,2829 4,2979 USD/PLN 3,6267 3,6295 3,6314 CHF/PLN 3,6240 3,6295 3,6353 EUR/USD 1,1803 1,1800 1,1836 PS0420 1,58 1,58 1,58 PS0123 2,50 2,50 2,53 WS0428 3,26 3,26 3,27 Czytaj dalej