Na Wyspach trwa spór o brytyjski odpowiednik „śmieciówek”. Rynek pracy musi się zmienić

W Polsce hitem politycznym minionej dekady był spór o umowy śmieciowe. Zakończony niepełnym, ale jednak uznaniem faktu, że ich dalsze rozprzestrzenianie nie służy dobrze ani gospodarce, ani społeczeństwu. W Wielkiej Brytanii odpowiednikiem tego sporu jest sprawa tzw. zero-hours contracts, która wkracza w nową – decydującą – fazę.