no popodziwiam rynek wtórny…

no popodziwiam rynek wtórny w warszawie na 50 złożonych ofert na nieruchomość 560 000 – 780 000 Dostałem zwrotkę że mogą negocjować max 20 tys łz :D Chaty stoją od marca. Co dzień na morizon wpada po 40 ofert nowych a sprzedaje sie po 4 na tydzień z tych które przebrałem Powiem wam mieszkania ida jak woda…. a wszyscy gotówkowi rzucili sie nieruchomości bo to idealny sposób na lokowanie kapitału nawet po zawyżonych cenach :D Podziwiam ten rynek, z niedoszacowanym szacunkiem tych którzy go tworzą. Deweloperzy z rynku pierwotnego zesrani maja oferty po 8000 m2/ naszczesliwicach domd schodzio po 1500 / m2 Chiny – 30 % USa minus 30 % Berlin -20% A Polsce eldorado nieruchomości bo bogate społeczeństwo lokuje kapitał :D w gotowcach a skończy sie tak że wasi pośrednicy nieruchomości którzy mieli wam sprzedać nieruchomość, zawiną sie wy zostaniecie ze swoimi apartamentami za ceny nieosiagalne. Dla tych kótrzy nie łapia sie w karuzele inflacyjną. czytaj ceny życia wzrosną a pałce staną w miejscu #nieruchomosci #mieszkaniedeweloperskie #finanse #mieszkanie Czytaj dalej

Czy system działa w Twoim…

Czy system działa w Twoim interesie czy to Ty utrzymujesz system? Inflacja bazowa, czyli taka po wyłączeniu najbardziej chwiejnych komponentów cen żywności i energii, w lipcu 2020 r. wyniosła nad Wisłą 4,3 proc., wobec 4,1 proc. miesiąc wcześniej – podał Narodowy Bank Polski. To oznacza, że wzrost cen jest najwyższy od 19 lat, a dokładnie od grudnia 2001 r. Inflacja najczęściej utożsamiana jest jako negatywne zjawisko. Gdy rośnie ona w czasach prosperity, a Twoja pensja rośnie szybciej niż wzrost cen nie masz się o co martwić. Obecnie znajdujemy się jednak w obliczu pierwszej od 30 lat recesji. Wysokie odczyty inflacji są więc co najmniej niepokojące. Sytuacja będzie Ci sprzyjać także, gdy masz kredyt. Każdorazowo rata będzie mniejszym obciążeniem w odniesieniu do Twoich innych wydatków. Oprocentowanie hipoteki aktualnie jest niższe niż inflacja. Warto też pomyśleć o wcześniejszym sfinansowaniu celów które są przed nami. Na przykład koszty budowy domu szybko rosną w wyniku coraz większej presji podnoszenia płac nisko wykwalifikowanych pracowników. Sytuacja ta ma jasno zamierzony cel gospodarczy. Zamiast przetrzymywać swoje pieniądze system namawia nas do wydatków. Do szybszych decyzji zakupowych, głównie na rynku nieruchomości. Kto na tym układzie traci? Przede wszystkim posiadacze środków ulokowanych na lokatach i kontach bankowych. To prawie 900 mld zł. Podatek inflacyjny to kolejne ukryte opodatkowanie. Różnica pomiędzy średnim oprocentowaniem depozytów a aktualną inflacją to 4 p.p. To 36 mld utraty wartości naszych pieniędzy. I jednocześnie w myśl finansowej równowagi 36 mld “dla systemu”. Wpływa to między innymi na dewaluację długu publicznego i możliwość dalszego zapożyczania się. W najgorszej sytuacji są osoby zbliżające się do wieku emerytalnego. Sytuacja przyszłych emerytów cały czas się pogarsza. Osobom tym zazwyczaj udało się oszczędzić pokaźny kapitał, a w wyniku przyśpieszającej inflacji grozi im widmo mocnej utraty siły nabywczej swoich oszczędności. Dodatkowym problemem może być również awersja do szukania alternatyw poza tymi bankowymi. To najczęściej osoby, które pamiętają upadek Amber Gold, krach w 2008 i inaczej postrzegają sprawy gospodarczo-finansowe. Wolą zachowawcze metody lokowania środków i raczej unikają ryzyka. Inflacja może być również naszym sprzymierzeńcem w osiąganiu wyższych Czytaj dalej