#finanse Jakie to wspaniałe…

#finanse Jakie to wspaniałe uczucie kiedy pieniążki pod koniec miesiąca się zgadzają i do tego masz jeszcze alzheimera, nie pamiętasz o dużej kasie pożyczonej kumplowi i on dzwoni ze zaraz będzie oddać dług no i masz jeszcze więcej pieniążków(ง✿﹏✿)ง(ง✿﹏✿)ง #wygryw #logikarozowychpaskow #gownowpis Czytaj dalej

Niespodziewane cięcie stóp. Co to oznacza dla złotego?

psav zdjęcie główneDotychczas sądzono, że rozdmuchanie deficytu przez tarczę antykryzysową, czy obniżki stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego będą tymi czynnikami, które powinny wprost złotego osłabiać, natomiast ostatnie tygodnie pokazały, że do takich tendencji nie dochodziło. Zmieniło się to, gdy wbrew rynkowemu konsensusowi RPP – na dzisiejszym posiedzeniu przesuniętym z pierwszych dni maja – ścięła stopy procentowe. Stopa referencyjna NBP została ustanowiona na poziomie 0,10 proc. w skali rocznej (do tej pory 0,5 proc., a przed wybuchem pandemii główna stopa wynosiła 1,5 proc.). Niespodziewana decyzja Rady Polityki Pieniężnej spowodowała spadek notowań złotego i giełdowych banków.Spadek notowań złotego – Po zaskakującej decyzji (ostatnie posiedzenia odbywały się bez konferencji prasowych ze względu na pandemię) EUR/PLN rośnie z okolic 4,42 do 4,44 i testuje wczorajsze, popołudniowe maksima. Ich wybicie zdjęłoby presję z wczorajszych dołków – ocenia Bartosz Sawicki, kierownik Departamentu Analiz TMS Brokers.Decyzja była zaskoczeniem, gdyż rajd złotego zbiegł się rosnącymi akcjami i informacjami o zdejmowaniu kolejnych restrykcji wprowadzonych w związku z koronawirusem oraz o propozycji Komisji Europejskiej zakładającej przeznaczenie na odbudowę gospodarczą dla Polski blisko 64 mld euro. Mówiło się nawet o powrocie na polski rynek inwestorów zagranicznych, a także o tym, że tak dynamicznego umocnienia złotego nie obserwowano od wielu lat. Efekt tsunami zostanie?Należy pamiętać o tym, że pandemia COVID-19 wywołała ogólnoświatowe gospodarcze tsunami. To tsunami najdotkliwiej odczuły rynki wschodzące, w tym Polska. Marzec 2020 roku był miesiącem najsilniejszych w historii odpływów kapitału ze świata gospodarek wschodzących. Tylko w tym jednym miesiącu inwestorzy zagraniczni z rynku w akcji i obligacji emerging markets wycofali przeszło 83 miliardy dolarów, czyli więcej niż w całym globalnym kryzysie finansowym. Od połowy marca na rynkach globalnych wyraźnie poprawiły się nastroje, co wynika między innymi z faktu, że do walki ze skutkami i pandemii ruszyły banki centralne i władze, które w sposób bezprecedensowy luzowały politykę na polu fiskalnymi i monetarnym.Mimo to Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że wywołana przez Covid-19 recesja będzie dotkliwsza niż globalny kryzys finansowy z lat 2008–2009.- W tamtym czasie złoty w kilka miesięcy osłabił się do euro o ponad 50 proc. Kurs dolara z 2 zł wystrzelił niemal do 3,9 zł. Wielu inwestorów i przedsiębiorców pamiętających tamten okres patrzy w przyszłość ze zrozumiałym niepokojem – tłumaczy Bartosz Sawicki, kierownik Departamentu Analiz TMS Brokers.>>> Czytaj więcej: Stopy procentowe bliskie zeru. RPP zaskoczyła rynek swoją decyzją Czytaj dalej

Złoty stracił na wartości. Decyzja RPP zaskoczyła inwestorów

psav zdjęcie główneDecyzja zaskoczyła inwestorów, którzy w przeważającej większości oczekiwali, że referencyjna stopa procentowa pozostanie na poziomie 0,5% do końca 2021 r. Po niespełna dwóch tygodniach wzrostu notowań PLN, obniżka stóp procentowych w Polsce to dla inwestorów idealny powód do realizacji zysków na złotym. Niestety miejsce, gdzie rajd złotego został powstrzymany, nie jest bez znaczenia. Okolice 4,00 to szczyt notowań USD/PLN z okresu wrzesień-październik ubiegłego roku. Jeżeli złoty szybko nie wróci do wzrostów, to wielu inwestorów może uznać ruch z ostatnich kilku dni za korektę. Podobnie sytuacja wygląda na EUR/PLN, gdzie strefa 4,4-4,41, czyli szczyty z 2018 i 2019 r., posłużyła za wsparcie. Trzeba bardzo uważnie obserwować złotego jutro i w poniedziałek. Ruch RPP znacznie pogorszy relację inflacja – stopy procentowy. To nie spodoba się inwestorom zagranicznym, którzy w ostatnich dniach wrócili do złotego. Przedstawiciele Rady musieli uznać, że obserwowany w wielu krajach, istotny spadek inflacji jest nieunikniony również w Polsce i dlatego nie należy się obawiać o chwilowe impulsy proinflacyjne. Pozostaje pytanie, czy kolejna obniżka stóp procentowych będzie korzystna dla odbicia gospodarki. Można w to powątpiewać. Polskie banki będą miały jeszcze trudniejszą sytuacją finansową i mogą utrzymywać swoje marże kredytowe na wysokich poziomach lub nawet relatywnie jest zwiększyć. Jednocześnie największego impulsu do dynamicznego odbicia gospodarki należy poszukiwać u konsumentów. Ci, jak wynika z fragmentarycznych danych, czują się niepewnie i są zdezorientowani niektórymi działaniami rządu w zakresie ograniczeń i odmrażania gospodarki. W takim otoczeniu trudno o impuls popytowy i szybki powrót konsumpcji, która w krótkim terminie powinna być głównym sygnałem do odbicia gospodarki. Wydaje się, że w najbliższych tygodniach mniejsze obciążenie kredytowe Polaków nie będzie kluczowe dla powrotu konsumpcji. Jeszcze przed decyzją RPP, o godz. 14:30 pojawiły się pierwsze pozytywne sygnały, na które czekają „byczo” nastawieni inwestorzy. Amerykański wskaźnik odnawianych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych zaczął spadać i potwierdził, że w drugim tygodniu maja w USA zaczęły się oczekiwane powroty do pracy. Liczba odnawianych wniosków spadła do 21 mln z wcześniejszych 25,75 mln. Należy mieć na uwadze, że taka poprawa jest już zdecydowanie uwzględniona w cenach różnych aktywów. Nie należy oczekiwać zwiększenia inwestorów ekspozycji na ryzyko, co jest w dużym stopniu tożsame ze zwiększonym popytem na złotego. Rynki akcji w USA zdyskontowały już co najmniej powrót do „nowej normalności”, o ile nie odbicie w gospodarce z uwagi na niski koszt pieniądza na świecie. Dziś o godz.16:00 poznamy jeszcze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Oczekuje się spadku dynamiki indeksu Czytaj dalej

Złoto: lekkie cofnięcie cen czy początek większej korekty?

psav zdjęcie główne Wraz z rozprzestrzenianiem się pandemii i jej potencjalnych skutków gospodarczych inwestorzy poszukiwali bezpiecznych aktywów. W rezultacie fundusze ETF oparte o złoto (ang. gold-backed ETFs) przyciągały ogromne napływy kapitału, co poskutkowało zakupami 298 ton złota. To z kolei sprawiło, że światowe udziały w tych produktach osiągnęły nowy rekordowy poziom 3 185 ton – wynika z danych WGC.Półtora roku w góręW porównaniu do pierwszego kwartału 2019 r. wzrost zakupów złota przez fundusze ETF wyniósł oszałamiające 595 proc. W tym czasie spadł popyt jubilerski, a z kolei popyt na monety czy sztabki był podobny do tego z początku 2019 r. Warto zaznaczyć, że ze względu na zamknięcie gospodarek nastąpiły utrudnienia w dostawach kruszcu w jakiejkolwiek formie. Produkcja złota spadła do najniższego poziomu od pięciu lat, równego 795,8 tony. Stąd też inwestorzy mogli zainteresować się instrumentami finansowymi dającymi ekspozycję na złoto. Również banki centralne nadal kupowały złoto w znacznych ilościach, choć w słabszym tempie niż w pierwszym kwartale 2019 r. Zakupy netto wyniosły 145 ton – wynika z danych World Gold Council.W tym miejscu warto przypomnieć sobie, że wzrost cen złota trwał z małymi tylko przerwami od drugiej połowy 2018 r. Mamy zatem do czynienia z półtoraroczną hossą, która wywindowała cenę uncji z poziomu 1200 do 1700 USD. W tym czasie na rynku dominowali inwestorzy finansowi oraz banki centralne.Co wiedzą wielcy gracze?Spoglądając na pozycjonowanie dużych instytucji na rynku kontraktów terminowych na złoto, widzimy, że od połowy lutego zaczęły one zmniejszać swój udział w kontraktach pozwalających potencjalnie zyskać na wzroście ceny. Innymi słowy, zdaje się, że mamy do czynienia z typową realizacją zysków po ponad roku hossy i w momencie, gdy pojawia się popyt ze strony inwestorów detalicznych. Skala zjawiska jest znacząca, ponieważ zredukowano ok. 20 proc. wszystkich pozycji.Co więcej, zdaje się, że duzi spekulanci na rynku i kontraktach terminowych rozpoczęli inwestowanie na spadek cen. Pozycje krótkie, które mogą zyskać, gdy cena złota spadnie, wzrosły do najwyższego poziomu od początku marca – wynika z danych opublikowanych przez amerykańską komisję CFTC. Stąd zasadne wydaje się pytanie, czy na rynku złota mamy do czynienia jedynie z lekkim cofnięciem, czy też już z większą korektą?Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Conotoxia Ltd. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu.Handel na rynku Forex jest świadczony przez Conotoxia Ltd. (lic.336/17 CySEC) mającą prawo do wyk Czytaj dalej