Kuba Wojewódzki: To ile…
Kuba Wojewódzki: To ile przehulałeś w swoim życiu? Tomasz Hajto: Jakieś 20 milionów złotych #hajto #pilkanozna #mecz #przegryw #finanse Czytaj dalej
Blog o Walutach
Kuba Wojewódzki: To ile przehulałeś w swoim życiu? Tomasz Hajto: Jakieś 20 milionów złotych #hajto #pilkanozna #mecz #przegryw #finanse Czytaj dalej
Takie #przemyslenia mnie naszły… Jeszcze miesiąc temu zastanawialiśmy się, jakie to będzie przerąbane przez #koronawirus – Chiny staną, przestaną produkować i dostarczać chińszczyznę, u nas nie będzie skąd wziąć elektroniki i pierdyliarda drobiazgów którego nikomu nie opłaca się produkować. A co teraz mamy? Chiny podniosły się z kolan, wszystko mniej więcej ruszyło… a Europa i USA kwiczą, umierają, gospodarka stanęła w miejscu, szykują się drastyczne spadki wszędzie gdzie to tylko możliwe. Kto ma oszczędności ten je przejada, kto nie ma – zaczyna panikować. Wszyscy tną zbędne wydatki. Zaraz się okaże, że przez zarżnięcie ekonomii w Europie i USA oberwą Chiny, bo nie będą miały komu sprzedawać swoich towarów ( ಠ_ಠ) pokaż spoiler #gospodarka #koronabusiness #finanse Czytaj dalej
Ceny węgla nisko, a kopalnie mimo tego nie oszczędzają na górnikach. Trzynasta pensja była o 600 zł wyższa niż rok temu. Dla kopalń to poważny wydatek, a ceny są takie, jak w czasie gdy branża notowała rekordowe straty. Czytaj dalej
psav zdjęcie główneSymulację obciążeń przygotowała na prośbę DGP firma Expander. Punkt wyjścia do porównań to kredyt zaciągnięty na 300 tys. zł w styczniu 2008 r., czyli w szczycie mieszkaniowej górki sprzed kryzysu finansowego. Expander policzył, jak zmieniała się rata kredytu w złotych i kredytu na podobną kwotę, ale denominowanego we frankach, od początku tego roku. A więc od momentu, gdy na rynkach finansowych panował jeszcze spokój, do dziś, gdy są one co chwila wstrząsane paniką.psav picture Dla naszej symulacji najważniejsze są dwie przesłanki. Pierwsza to obniżka stóp procentowych przez Narodowy Bank Polski, która pociągnęła za sobą spadek rynkowej stopy WIBOR. To ona jest bazą do wyliczania oprocentowania kredytów w złotych. Druga przesłanka to kurs franka szwajcarskiego, który wyraźnie wzrósł, bo jest on traktowany jako bezpieczna przystań. Wczoraj na fixingu NBP kurs franka ustalono na 4,3563 zł, ale Expander wziął do wyliczeń wycenę z rynku, która przed południem wynosiła ok. 4,34 zł.>>> Czytaj też: Zakupy w czasie pandemii koronawirusa. W sklepach może zabraknąć pracowników Wynik? Rata kredytu we frankach w ciągu dwóch miesięcy wzrosła o ok. 160 zł, natomiast kredyt w złotych potaniał, bo dzięki spadkowi WIBOR rata zmalała w tym samym czasie o ok. 60 zł. W obu przypadkach mamy rekordy. Przy założeniu, że płatności wobec banków trzeba było dokonać wczoraj, rata frankowa była historycznie wysoka, zaś złotowa historycznie niska. Na ratunek frankowiczom może przyjść szwajcarski bank centralny Taka sytuacja może mieć kilka skutków. Pierwszy: motywacja u frankowiczów, by pozywać banki, podpierając się niekorzystnym dla nich orzeczeniem TSUE z października 2019 r., może być teraz większa. Same banki, które mają dużo kredytów walutowych w portfelach, też mogą mieć problem, bo ich wycena w złotych się zwiększy, co przełoży się na większe koszty podatku bankowego i – jeśli nadzór finansowy nie złagodzi wymogów – konieczność utrzymywania odpowiednio większego zabezpieczenia.>>> Czytaj też: W czasie epidemii europejski rynek pracy wygrywa. Jest o wiele lepszy niż amerykański – Co do spłacalności tych kredytów, to sama wielkość raty ma tu drugorzędne znaczenie. Od 2008 r. dochody Polaków wyraźnie wzrosły i zwiększenie obciążenia o 150–200 zł miesięcznie nie powinno być decydujące. Ale jeśli w wyniku obecnego kryzysu miałoby dojść do zwiększenia bezrobocia czy spadku płac, to może być różnie – mówi Jarosław Sadowski, analityk Expandera. I dodaje, że gdyby doszło do poważnych zawirowań na rynku pracy wywołanych falą upadłości przedsiębiorstw czy po prostu ograniczaniem przez nie zatrudnienia, klienci mogą skorzystać z wakacji kredytowych, jakie szykują im banki. To lepszy pakiet ratunkowy niż obniżka stóp, która – co wynika z symulacji – nieznacznie przełożyła się n Czytaj dalej
Polska zostanie tak zrujnowana tym co oni wyprawiają, że nawet nie mam siły, chęci ani mocy, żeby się tym bulwersować. Dodam tylko, ze wprowadzają to wszystko bez żadnego trybu. #neuropa #gospodarka #finanse #4konserwy #koronawirus Czytaj dalej
Przez rosnącą inflację i rozdawnictwo rządzących już od jakiegoś czasu miałem złe przeczucia co do trzymania oszczędności w PLN. Niestety obecna sytuacja tylko potwierdza moje przeczucia, a złoty topnieje niczym bałwanek w ciepły, wiosenny dzień. Sam posiadam kilkadziesiąt tysięcy i chciałbym je w czymś ulokować. Inwestor i ekonomista ze mnie żaden, toteż przez długi okres czasu zwlekałem żeby nie narobić sobie więcej szkody niż pożytku, ale to co się wyprawia w tym państwie woła o pomstę. Na załapanie się do kolejki euro i dolara już raczej za późno, tym bardziej że chyba każda gospodarka świata dostanie teraz po dupie więc domyślam się że jakikolwiek „papier” to ryzykowna opcja. Sam rozważałem opcję surowców, głównie: platyny i srebra. Cena platyny wydawała mi się zaskakująco niska w kontekście jej „rzadkości” w stosunku do złota, no i ewidentnie jest w dołku. Niestety mimo przeczytania kilku artykułów dalej nie jestem w stanie określić gdzie mogę takową kupić (niezależnie czy w formie fizycznej czy dewizy), a po stronach internetowych metalu brakuje. Wracając do głównego wątku: może macie jakieś inne ciekawe opcje na ulokowanie kapitału w tych ciężkich czasach. Drugie pytanie to czy wypłacacie pieniądze z banku. Gdzieś mi się o uszy obiło, że „banki będą miały pieniądze żeby wypłacać na bieżąco”, aczkolwiek ufność w stosunku do takich instytucji posiadam ograniczoną, tym bardziej w tak dynamicznie zmieniającej się sytuacji. PS Nie, nie interesuje mnie MLM, ani nie chcę nic z avonu ( ͡° ͜ʖ ͡°). #pieniadze #akcje #finanse #inwestycje #ekonomia #polska Czytaj dalej
Opis jakiś musi być Czytaj dalej
Rząd nie widzi nic nadzwyczajnego w zaangażowaniu policji i orkiestry reprezentacyjnej Marynarki Wojennej w obchody 28. urodzin Radia Maryja. Z informacji przekazanych przez MSWiA i MON, wynika, że policja.. Czytaj dalej
Świadczenia dla seniorów nie są zagrożone i będą wypłacone – mówi we wtorkowym „Super Expressie” wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. Czytaj dalej
psav zdjęcie główne”W najbliższych dniach zmienność na rynku złotego nie zniknie. Widać, że sprawy krajowe zaczynają nam ciążyć, albo przynajmniej blokują złotego przed odczuciem globalnego rajdu ulgi, który widzimy na innych rynkach. Dodatkowym pretekstem do wzrostu awersji do ryzyka na krajowych aktywach jest ogłoszone przez rząd ograniczenie przemieszczania się. To osłabiło złotego i zmniejszyło wzrosty na rynku akcji. Widać, że nerwowa atmosfera będzie się utrzymywać i nie spodziewam się, żeby kurs EUR/PLN miał w najbliższym czasie oddalić się od poziomu 4,60,” – powiedział PAP Biznes główny ekonomista TMS Brokers Konrad Białas. W pierwszej połowie dnia złoty umacniał się wobec euro względem poprzedniego zamknięcia. Jednak około godz. 13, kiedy premier Mateusz Morawiecki powiedział na konferencji prasowej, że w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce rząd wprowadza ograniczenia w przemieszczaniu się poza niezbędnymi sytuacjami, doszło do gwałtownego wzrostu kursu EUR/PLN do 4,63. Osłabienie złotego było jednak przejściowe i złoty powrócił w okolice 4,60 za euro. Zdaniem ekonomisty do umocnienia złotego mogłoby dojść, gdyby kryzys związany z koronawirusem zaczął słabnąć. Ocenia jednak, że na chwilę obecną jest to mało prawdopodobne, a awersja do ryzyka będzie się utrzymywać. „Gdyby złoty dalej mocno się osłabiał, możliwe, że NBP będzie chciał interweniować i stabilizować kurs na poziomie 4,6,0” – dodał. RYNEK DŁUGU Podczas wtorkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego rentowności mocno zniżkowały, zwłaszcza na środku i długim końcu krzywej, gdzie spadki sięgały kilkunastu punktów bazowych. „W notowaniach coraz mocniej zaczyna odbijać się globalna tendencja luzowania monetarnego. Widać również oczekiwania, że NBP włączy się do tego trendu i przez dłuższy czas polityka monetarna nie zostanie zaostrzona. Rynek nie wierzy w głosy jastrzębich członków RPP, że stopy procentowe mogłyby zostać podniesione w celu ratowania złotego. Wydaje się, że rozpoczęcie skupu aktywów przez NBP ustabilizuje ten rynek i nie powinniśmy już widzieć gwałtownych skoków rentowności. W przypadku obligacji 10-letnich rentowności powinny stabilizować się poniżej poziomu 1,80 proc.” – powiedział Konrad Białas. Na rynkach bazowych dochodowość amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 0,826 proc. (+6 pb), a niemieckich -0,351 proc. (+2,7 pb). wtorek wtorek poniedziałek 15.48 9.18 15.40 EUR/PLN 4,5972 4,5783 4,6125 USD/PLN 4,2615 4,2242 4,271 CHF/PLN 4,3422 4,3233 4,3548 EUR/USD 1,0788 1,0839 1,08 PS0422 0,82 0,86 0,91 PS1024 1,27 1,40 1,43 DS1029 1,74 1,87 1,90 >>> Czytaj również: DZIEŃ NA FX: FI: EUR: PLN utrzyma podwyższone poziomy, a rentowności polskich 10-letnich SPW z potencjałem spadkowym Czytaj dalej
psav zdjęcie głównePolska waluta zyskuje do dolara około 4 grosze i wynosi 4,25. Za euro trzeba zapłacić około 4,60 zł, o jeden grosz mniej niż na zamknięciu. Na rynku ropy za baryłkę WTI trzeba zapłacić około 24,5 dolara, czyli o prawie 5 proc. więcej. Złoto zyskuje niemal 2 proc., a uncja tego kruszcu kosztuje 1586,5 dolara. Analitycy z Banku Millennium zwracają uwagę, że nastroje na rynkach finansowych pozostają niesprzyjające bardziej ryzykownym aktywom, w tym złotemu. Nerwowość inwestorów wywołuje kolejny dzień braku porozumienia politycznego dotyczącego pakietu fiskalnego w USA. Ich zdanie w obecnej sytuacji, związanej z utrzymywaniem się awersji do ryzyka, kurs euro wobec polskiej waluty powinien oscylować wokół poziomu 4,60. Z kolei analitycy mBanku odnoszą wrażenie, że okres panicznej wyprzedaży na rynkach wschodzących już się zakończył i najbliższe dni przyniosą stabilizację cen aktywów na obecnych poziomach. >>> Polecamy: Potężne odbicie na giełdach. Japoński Nikkei zyskuje 7,13 proc. Czytaj dalej
psav zdjęcie główneWIG20 na zamknięciu sesji spadł o 5,57 proc. do 1405,45 pkt. Wszystkie spółki zgrupowane w tym indeksie również straciły na wartości. Najwięcej, bo 11,9 proc., spadły notowania akcji banku Santender, mBank zniżkował 9,4 proc. Wysokie ponad 8-procentowe straty odnotowały też akcje CCC, JSW i Orange. Najmniej (0,04 proc.) stracił producent gier CD Projekt. WIG zamknął się na minusie 4,66 proc. (39234,16); WIG30 spadł o 5,34 proc. do 1625,44 punktów; mWIG40 o 3,13 proc. do 2785,72 punktów; WIGdiv o 3,71 proc. do 702,92 punktów. Poniedziałkowa sesja nie była też łaskawa dla złotego, który nadal osłabiał się wobec głównych walut. Najwięcej, bo 2,05 proc. złoty tracił do euro. Za europejską walutę ok. godz. 17.25 trzeba było zapłacić 4,6 zł; za franka 4,36 zł(wzrost o 1,98 proc.); dolara – 4,28 zł (wzrost o 1,24 proc.); funta 4,92 zł (wzrost o 0,07 proc.).>>> Czytaj też: Związki pracodawców: Tarcza antykryzysowa wymaga zmian. „Kuriozalne propozycje” Czytaj dalej
psav zdjęcie główne„Spodziewam się, że eurozłoty utrzyma podwyższone poziomy, a zmienność kursowa będzie znaczna. Dla inwestorów liczy się płynność, mniej cena, i jeżeli ktoś dojdzie do wniosku, że należy zamknąć pozycję na złotym, to nie będzie zastanawiał się, czy ten, czy tamten kurs jest dobry, tylko dokona transakcji” – powiedział PAP Biznes główny ekonomista XTB Przemysław Kwiecień. W jego ocenie, działania Fedu nieco uspokoiły rynki finansowe. „Zapewnienie linii swapowej i zapowiedź skupu długu korporacyjnego z pewnością stonowały nastroje. Czy to wystarczy? Trudno powiedzieć. Jesteśmy na łasce rynków globalnych. Warto przypomnieć, że po upadku Lehman Brothers w 2008 roku problemy z płynnością na rynku trwały około 3 miesiące” – wskazał ekspert. RYNEK DŁUGU Podczas poniedziałkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego panowały spadki rentowności. Do najsilniejszych doszło na krótkim końcu i środku krzywej. Na przetargu zamiany Ministerstwo Finansów sprzedało papiery PS0422 za 10,85 mln zł oraz odkupiło obligacje WZ0121, WZ1122, WZ0124, WZ0524 , WZ0525, WZ0126, WZ0528 i WZ1129 łącznie za 11,57 mln zł. NBP odkupił na przetargu outright 3 serie stałokuponowych SPW za 5,6 mld zł, z czego PS0244 za 5,539 mld zł (średnia rentowność 1,0 proc.), przy maksymalnej sumarycznej ofercie odkupu 10 mld zł – wynika z danych na platformie Bloomberg. NBP odkupił ponadto PS0424 za 60 mln zł (średnia rentowność 1,21 proc.) i DS0727 za 20 mln zł (średnia rentowność 1,81 proc.). Był to drugi w historii i ostatni w marcu przetarg skupu polskich obligacji przez NBP. Zdaniem członka RPP Jerzego Kropiwnickiego, warto zastanowić się nad możliwością zakupu obligacji rządowych przez NBP na rynku pierwotnym – w przypadku wprowadzenia któregoś ze stanów nadzwyczajnych według Konstytucji RP, gdyż obecnie prawo zakazuje przeprowadzania takich operacji. „Oczekuję presji w dół na rentowności 10-letniego długu skarbowego. Podtrzymuję swoje oczekiwania co do spadku do ok. 1,50 proc.” – powiedział PAP Biznes główny ekonomista XTB Przemysław Kwiecień. W przypadku krótkiego końca krzywej, w jego ocenie, dochodowość będzie oscylować wokół 1 proc., chyba, że na rynku pojawi się presja na dalsze obniżki stóp procentowych. Na rynkach bazowych dochodowość amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 0,736 proc. (-20 pb), a niemieckich -0,368 proc. (-3 pb). Fed podał ok. godz. 13, że uruchomi zakup nieograniczonej liczby obligacji w celu utrzymania niskich kosztów finansowania zewnętrznego i ustanowi programy zapewniające przepływy kredytowe do korporacji, a także do władz stanowych i lokalnych. W reakcji na informację rentowność amerykańskiego 10-letniego długu skarbowego spadła w ciągu kilku minut o prawie 10 pb. (PAP Biznes) poniedziałek poniedziałek piątek 15.40 9.50 16.22 EUR/PL Czytaj dalej
psav zdjęcie główneCena baryłki ropy naftowej WTI oscyluje w okolicach poziomu 22 dolarów, nieznacznie tanieje złoto do 1488 dolarów za uncję. Jak informują analitycy z Pekao SA, początek tygodnia ponownie podbija niepewność i presję na osłabienie złotego. Kurs polskiej waluty kieruje się powyżej 4,55 za euro i 4,23 za dolara oraz powyżej 4,30 zł za franka szwajcarskiego. Dodają oni, że nasza waluta może dalej się osłabiać, w razie pojawienia się kolejnych negatywnych informacji na świecie. Z kolei analitycy z Credit Agricole oczekują, że w tym tygodniu, podobnie jak w poprzednich tygodniach, kurs złotego pozostanie pod wpływem nastrojów na rynkach globalnych związanych z epidemią koronawirusa. Kluczowe dla inwestorów będą informacje nt. tempa rozprzestrzeniania się pandemii. Istotne dla rynku mogą być także zaplanowane na wtorek publikacje wstępnych indeksów PMI dla najważniejszych gospodarek strefy euro.>>> Czytaj też: Wiceminister finansów: Deficyt budżetowy istotnie wzrośnie [WYWIAD]Indeksy w Europie mocno pod kreskąNa zachodnioeuropejskich giełdach indeksy spadają po dużych zniżkach na giełdach w Azji i mocnych spadkach kontraktów na indeksy w USA. Inwestorów rozczarowały działania amerykańskiego Kongresu w sprawie pakietu pomocy dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. Nie widać też szans na złagodzenie epidemii koronawirusa w Europie i USA – podają maklerzy.Benchmarkowy wskaźnik Stoxx 600 Europe zniżkuje o 4,5 proc. Na minusie są wszystkie z 19 sektorów z tego indeksu. Spadkom przewodzą spółki cykliczne, w tym m.in. wydobywcze i turystyczne.Wzrosty notują firmy z sektora naftowego i telekomunikacyjnego.Kontrakty na indeksy w USA spadają po 2,8-3,6 proc., po zniżkach wcześniej o 5 proc.W Azji poniedziałek indeks SCI w Szanghaju spadł o 3,11 proc., Hang Seng w Hongkongu – o 4,93 proc., a wskaźnik KOSPI w Korei Południowej zniżkował o 5,34 proc. do 1.482,46 pkt. Na świecie rośnie liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa – jest ich już ponad 10 tys., a osób zarażonych – ponad 320 tys.Tymczasem w USA nie ma porozumienia w negocjacjach amerykańskich partii ws. gospodarczego pakietu stymulującego na czas epidemii koronawirusa. Warta ok. 1,4 biliona USD rekordowa propozycja Republikanów została w niedzielę zablokowana w Senacie przez Demokratów.”Dzisiejszy dzień będzie przebiegać prawdopodobnie bez reakcji fiskalnych na świecie” – ocenia Michael Hewson, główny analityk rynku w CMC Markets.”Im większe będzie zwlekanie z tego typu działaniami, tym bardziej niespokojne będę rynki” – dodaje.Analitycy wskazują, że awersja do ryzyka jeszcze długo utrzyma się na rynkach.”Awersja do ryzyka jeszcze pozostanie, bo inwestorzy coraz mocniej obawiają się, że możemy mieć teraz najgorszą globalną recesję od czasów wojny” – pisze w nocie Edward Moya, starszy analityk rynku w Czytaj dalej