Moje koszty życia w USA…

Moje koszty życia w USA pracując na remontach Rent – 400 Telefon – 50 Spotify – 11 Amazon prime – 12 Dentysta (mam aparacik) 270 ale tylko do marca, bo już końcówka Paliwo – 100-120 Siłownia – 40 Pensja – 3200 miesięcznie Jeść jem 4 – 5 razy dziennie, sam gotuję czasem wyskocze do restauracji, pewnie miesięcznie pójdzie mi jakieś 300-400 dolarów #usa #finanse Czytaj dalej

Co się porobiło to głowa mała…

Co się porobiło to głowa mała xD Mieszkam na Podkarpaciu ale obecnie jestem w Krakowie. Właśnie byłam na poczcie wysłać przesyłkę i chciałam zapłacić karta- odrzucona, drugi, trzeci raz dalej to samo. Nie wiedziałam o co chodzi bo kasa na koncie jest. Konto mam w pbs … . Zadzwoniłam do ciotki która tam pracowała i okazuje się ze pbs zablokował wszystkim: konta, karty – dosłownie wszystko i nie da się żadnym sposobem tych pieniędzy wypłacić. Siadł na baku Bankowy Fundusz GwRancyjny i do conajmniej 21.01 nie będzie można nic zrobić. I teraz moje pytanie – co maja zrobić ludzie który nie maja przy sobie gotówki. Przecież to jest nie normalne, jeszcze żeby ktoś szybciej ostrzegł – to informacja podobno ukazała się dzisiaj i już nic nie dało się zrobić ( ͡° ʖ̯ ͡°) #chlewobsranygownem #wpolscejakwlesie #finanse #bekazpisu #p0lska Czytaj dalej

Moje wydatki miesięczne w uk,…

Moje wydatki miesięczne w uk, północ Anglii Rata – 252 (kredyt 25 lat, 23 zostały) Czynsz – 71 (mieszkanie) Council Tax – 73 (szkoły, śmieci, policja, itd.) Telefon – 15 (unlimited wszystko) Internet domowy – 18 Gaz i prąd – 27 (średnia miesięczna, ogrzewanie gazowe) Woda – 20 (woda + ścieki) Paliwo – 70 Koty – 70 Ubezpieczenia – 50 Leki – 12 Ground rent – 12 Jedzenie + chemia, itd. – 650 (jakbym gotował to bym mógł wydawać o wiele mniej) 1350 jakoś miesięcznie kosztów stałych Pensja – 2200 netto (44h tygodniowo, 4 dni w tygodniu) #pieniadze #pracbaza #wydatki #finanse #gospodarka #ekonomia #uk #anglia Czytaj dalej

W Polsce jak w lesie. Mamy…

W Polsce jak w lesie. Mamy 2020 rok, wysyłamy samochody i satelity w kosmos, mamy w kieszeniach urządzenia, które pozwalają na dostęp do całej wiedzy ludzkości, do tego inteligentne pralki, lodówki, kuchenki, całe domy, a za chwilę samochody, które do jazdy nie będą potrzebowały człowieka, jest też program Polska bezgotówkowa gdzie można dostać terminal za darmo, ale nadal mimo to nie można płacić kartą w żadnym punkcie ksero w okolicy czy na kampusie jednego z czołowych uniwersytetów w tym kraju. #gorzkiezale #zalesie #banki #finanse #ekonomia #studbaza #polska Czytaj dalej

Powinnini stopy podnieść o…

Powinnini stopy podnieść o 2/3% (pp) na świecie i dać zbankrutować najbardziej zadłużonym firmom. Przez zerowe stopy procentowe i tani kredyt mamy masę firm zombie, który już dawno w piachu powinny być. FED się obsrał, przez 2 lata podwyższyli o 2% i jak giełda zaczęła spadać to się wycofali i zaczęli obniżać znowu. Pensje niby rosną, ale ceny nieruchomości jeszcze bardziej (ostatnie 2 lata). Tani kredyt to jest duży kredyt co się przekłada na wysokie ceny. Wiem, że jeszcze trzeba brać popyt/podaż/demografię pod uwagę, ale uważam, że to tani kredyt jest najważniejsyzm czynnikiem wzrostów. https://i.wpimg.pl/644x/money.wpcdn.pl/i/h/69/art429381.jpg W Danii doszło do tego, że biorąc kredyt na kwotę X, tak naprawdę masz to spłacenia mniej niż pożyczyłeś, bo suma marży banku + ujemna stopa jest mniejsza od 0. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Niemiecki-bank-kaze-sobie-placic-za-trzymanie-depozytow-7777262.html https://www.bankier.pl/wiadomosc/Klienci-traca-na-lokatach-To-byl-trudny-rok-dla-oszczedzajacych-7793700.html Pojebane czasy, jeszcze takich nie było. Aha no i chciałem jeszcze powiedzieć, że złotówka to śmieć. #ekonomia #finanse #nieruchomosci Czytaj dalej

Uwielbiam Śniadanówki i ich…

Uwielbiam Śniadanówki i ich wysoki poziom. Program o finansach oraz o kredytach w Dżem Bobry TWN i wypowiada się jakiś młody człowieczek, który opowiada, że on nie ma kredytów, bo nie potrzebuje, bo woli odkładać i nie potrzebuje się pokazać przed kimś, że on ma nowy samochód czy coś tam. Pytanie Wellmanowej „to kredytu hipotecznego też nie masz?” Człowieczek – no nie, bo mieszkanie dostaliśmy od teściów badum tsss I przychodzi taka mądrala lat 22 i gra speca. A, spec. Jest też spec od finansów i nazywa wszystkie kredyty oprócz hipotecznych głupotą i mówi „lepiej odłożyć”. Pan spec chyba zapomniał, że dziś kredyt 0% oferuje wiele banków, a kupowanie pralki czy lodówki na raty 0% przy obecnej inflacji to nic innego jak kupowanie produktu 5% taniej niż za gotówkę. Ja pierdolę, skąd oni biorą tych speców? #finanse #kredyty #tvn #zaufajmijestemspecjalista Czytaj dalej

Notowania złota i srebra pod presją podaży. Trwa dobra passa na rynku palladu

psav zdjęcie główneNotowania palladu w styczniu nie miały jeszcze żadnej spadkowej sesji. Cena tego kruszcu rozpoczęła bieżący rok w okolicach 1940 USD za uncję, podczas gdy obecnie zbliża się już do 2300 USD za uncję. Tym samym, w ostatnich dniach notowania palladu prawie dzień w dzień pobijały kolejny historyczny rekord. W 2019 r. pallad był jednym z tych surowców, które wypracowały największe zwyżki. Jego cena wzrosła o niebagatelne 50%, zostawiając w tyle pozostałe metale szlachetne. Początek bieżącego roku nie jest wyjątkiem: pallad wciąż generuje znacznie większe wzrosty niż złoto, srebro czy platyna (chociaż ceny tej ostatniej w ostatnich dniach także ruszyły w górę). Ceny palladu rosną już od kilku lat, czemu sprzyjają uwarunkowania fundamentalne. Na rynku tego kruszcu od dłuższego czasu panuje deficyt, który był widoczny także w 2019 r. oraz prawdopodobnie utrzyma się w 2020 r. Popyt na pallad jest silny, co wynika z wykorzystania tego surowca w branży samochodowej, w produkcji katalizatorów. Wzrost popularności silników benzynowych doprowadził do częstszego wykorzystania palladu w produkcji katalizatorów, jako alternatywy dla platyny, wykorzystywanej częściej w produkcji katalizatorów w samochodach z silnikiem diesla. Z kolei podaż palladu rośnie w powolnym tempie, nie nadążając za wzrostem popytu. To skutkuje stopniowym topnieniem globalnych zapasów palladu. Sytuacja na rynku palladu sprzyja wzrostom notowań tego kruszcu, ale warto mieć na uwadze fakt, że w ostatnim czasie zwyżkę napędza głównie kapitał spekulacyjny. Fundusze i inwestorzy indywidualni wydają się nadal wierzyć w dalsze wzrosty cen palladu, co prowadzi do pobijania kolejnych historycznych maksimów. To jednak stwarza też ryzyko dynamicznej korekty, gdy popyt się wyczerpie. >>> Czytaj też: Nie pallad i nie złoto. Najcenniejszy metal na rynku zyskuje w zawrotnym tempie Czytaj dalej

Optymizm na globalnych rynkach finansowych pomaga kursowi złotego

psav zdjęcie główneMożna powiedzieć, że złoty stoi na rozdrożu. Wszystko zależy od tego, jaką dużą tolerancją wykażą się inwestorzy wobec rosnącej w naszym kraju inflacji. W USA „karnawał inwestycyjny” trwa w najlepsze. Indeksy giełdowe zdecydowanie rosną, a atmosfera jest wyśmienita. Dzisiaj o godz. 14:00 poznamy wysokość bazowej inflacji konsumenckiej w grudniu, a rynek oczekuje odczytu na poziomie 3,2%. To dodatkowe dane po wczorajszej publikacji wskaźnika CPI, którego wartość wyniosła aż 3,2%. Każdy odczyt istotnie wyższy od konsensusu rynkowego może odwrócić się przeciwko złotemu i wprowadzić jeszcze więcej niepokojów. Teraz rynek bacznie obserwuje wskazania polskiej inflacji. Nerwy trzymane są na wodzy w oczekiwaniu, że po skoku cen w styczniu lub generalnie w pierwszym kwartale, gdy efekty podwyżek m.in. cen energii zostaną w pełni odzwierciedlone w wartości CPI, inflacji spowolni w kolejnych miesiącach. W efekcie Rada Polityki Pieniężnej pozostawi stopy na obecnym poziomie, a PKB będzie dalej efektywnie stymulowany. Analitycy zadają sobie pytanie, czy inwestorzy nie spanikują uciekając od złotego i jeszcze bardziej stymulując wzrost inflacji. Taka właśnie sytuacja miała miejsce na Węgrzech. Tam cierpliwość inwestorów się skończyła i przestali akceptować brak podwyżek stóp procentowych przy istotnie rosnącej inflacji. Miesięczny wykres rocznej inflacji konsumenckiej w Polsce od stycznia ubiegłego roku wygląda groźnie, a za miesiąc, po odczycie za styczeń, miesięczny słupek będzie wyglądał jeszcze groźniej. Tymczasem złoty jest silny. Im dłużej USD/PLN utrzymuje się poniżej 3,81, tym większe szanse na dalszy spadek. Gdyby tak się stało, to kolejnym przystankiem byłyby okolice 3,73. Podobnie wygląda sytuacja na EUR/PLN, gdzie kluczowym poziomem pozostaje strefa 4,24-4,25, a dalsze umocnienie złotego może sprowadzić EUR/PLN przynajmniej do 4,13. GBP/PLN po fałszywym wyskoku związanym ze zbliżającym się Brexitem, wrócił do trendu horyzontalnego. Aktualnie inwestorzy mniej przejmują się już wojną handlową na linii USA – Chiny i przynajmniej chwilowo nie boją się napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie. Sytuacja w Iranie to bomba, która pozostaje nieuzbrojona, i na razie sprawy przybrały nieco łagodniejszy obrót. Jednocześnie kondycja amerykańskich konsumentów jest dobra. W efekcie na giełdach jest spokojnie, a tolerancja na ryzyko bardzo wysoka. To pomaga m.in. złotemu. Oprócz wspomnianego odczytu inflacji CPI z kraju nie napłyną dziś istotne informacje. Pozostaje poczekać do godz. 14:30, gdy poznamy kilka ważnych danych z USA. Wartość sprzedaży detalicznej ma wzrosnąć w stosunku do poprzedniego okresu o 0,1 pkt. proc. Jednocześnie na rynek spłyną dane o tygodniowych zasiłkach dla bezrobotnych. Czytaj dalej

DZIEŃ NA RYNKACH: Na giełdach w Europie małe wzrosty po podpisaniu umowy USA-Chiny

psav zdjęcie główneBenchmarkowy wskaźnik Stoxx 600 Europe jest na plusie o 0,1 proc. Zyskuje sektor spółek technologicznych m.in. dzięki informacjom dot. spółki Taiwan Semiconductor Manufacturing Co., która spodziewa się kwartalnych przychodów powyżej prognoz analityków. TSMC prognozuje w I kw. przychody 10,2-10,3 mld USD wobec szacowanych przez analityków 9,6 mld USD. Akcje spółki Pearson tanieją o 10 proc. po prognozie niższych wpływów dla tej firmy z rynku amerykańskiego. Inwestorzy w końcu doczekali się – w środę USA podpisały pierwszą część porozumienia handlowego z Chinami. Dokument przewiduje m.in. zwiększenie zakupów amerykańskich produktów przez ChRL oraz ograniczenie wojny celnej. Chiny zgodziły się zwiększyć import amerykańskich towarów co najmniej o 200 mld USD w porównaniu z wartością swojego importu z USA w 2017 roku. Stany Zjednoczone nie wprowadzą zaś niektórych zapowiadanych wcześniej odwetowych ceł. Wiele kwestii w relacjach USA-Chiny ma zostać omówionych w negocjacjach II fazy umowy handlowej, jednak kiedy te rozmowy się rozpoczną i jak długo potrwają na razie nie wiadomo. „Biorąc pod uwagę wiele spekulacji ze strony rynków i komentarze urzędników przed środowym podpisaniem umowy, nie jest zbyt zaskakujące, że rynki nie odbiły się mocniej po podpisaniu porozumienia” – mówi Hannah Anderson z JPMorgan Asset Management. „Rynki prawdopodobnie będą nadal wyceniać premię za podwyższone ryzyko, co może być źródłem zmienności w całym 2020 roku” – dodaje. Na rynku walutowym euro jest wyceniane po 1,1152 USD, bez zmian. Brytyjski funt traci 0,1 proc. do 1,3031 USD. Rentowność 10-letnich UST wynosi 1,79 proc., wyżej o 1 pb, a niemieckich 10-letnich papierów skarbowych spada o 1 pb do -0,20 proc. Ropa na NYMEX w N.Jorku drożeje o 0,3 proc. do 58,03 USD/b, a Brent na ICE zyskuje 0,36 proc. do 64,23 USD/b. Złoto jest po 1.554,15 USD za uncję, niżej o 0,1 proc. Indeksy giełdowe w Europie – godz. 09.30 Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3771,43 0,07 DAX Niemcy 13440,21 0,06 FTSE 100 W.Brytania 7630,88 -0,16 CAC 40 Francja 6035,42 0,05 IBEX 35 Hiszpania 9518,40 0,07 FTSE MIB Włochy 23849,93 0,36 Czytaj dalej