#ekonomicznelinki USA 1….

#ekonomicznelinki USA 1. Wystąpienie Powella w Jacson Hole rozczarowało rynki prawie tak bardzo jak Trumpa. Powell ocenił że gospodarka amerykańska ma się dobrze ale problemami sa niepewnośc polityki handlowej, uważnie obserwują wydarzenia międzynarodowe i będą działać zgodnie z wydarzeniami aby podtrzymać wzrost gospodarczy. Rynki liczyły na zapewnienia o luzowaniu polityki pieniężnej które nie nastąpiły. Po wystąpieniu złoto wystrzeliło o 40 $ za uncje by aktualnie być w korekcie. https://tradingeconomics.com/commodity/gold Widzimy także efekt na rynku walutowym. Trump po wystąpieniu zaczął jęczeć na Twitterze. Jakby ktoś chciał poczytać https://twitter.com/realDonaldTrump/status/1164914609180033026. Pełne wystąpienie znajdziecie tutaj: https://www.federalreserve.gov/newsevents/speech/powell20190823a.htm Tu skrót: EN; Traiding Economics (poniżej wykresu) https://tradingeconomics.com/united-states/interest-rate 2. Trump na twitterze wypowiada się nie tylko na temat FED ale też na temat toczącej wojny handlowej którą ciągle stara się eskalować. „Zapowiedział, że począwszy od 1 października zwiększy z 25 do 30 procent cła na produkty z Chin o wartości 250 mld USD. Dodatkowo cła na towary o wartości 300 mld USD wzrosną od 1 września z 10 do 15 procent. Trump rozkazał ponadto amerykańskim firmom zacząć szukać alternatywy dla Chin, w tym pod kątem sprowadzania działalności do USA” (za PKO) to odpowiedz na planowane nałożenie przez chiny 5-10-procentowe cła odwetowe na towary importowane z USA o wartości 75 mld USD For many years China (and many other countries) has been taking advantage of the United States on Trade, Intellectual Property Theft, and much more. Our Country has been losing HUNDREDS OF BILLIONS OF DOLLARS a year to China, with no end in sight…. — Donald J. Trump (@realDonaldTrump) August 23, 2019 Zaostrzenia wojny handlowej zwiększa prawdopodobieństwo znaczącego luzowania polityki banków centralnych. Zapowiada się szukanie bezpiecznych przystani finansowych; Frank rośnie; o złocie piszę od 2 miesięcy. Spora przestrzeń do wzrostów i krótkich wahań w szerokim spektrum. Nie tylko ja uważam te działania za chybione: EN; PS https://www.project-syndicate.org/bigpicture/trump-s-economy?barrier=accesspaylog 3. Indeksy United States Chicago Fed National Activity Index spadł po raz kolejny w Lipcu. (indeks oceniający ogólną aktywność gospodarczą i presję inflacyjną) https://tradingeconomics.com/united-states/chicago-fed-national-activity-index a zamówienia na środki trwałe rosną wyżej od oczekiwań pomimo niepewnej sytuacji geopolitycznej. (o 2.1) https://tradingeconomics.com/united-states/durable-goods-orders Świat 1. Nastroje wśród ekonomistów są raczej marne a naprawdę słaby szczyt G7 raczej nie pomógł w sytuacji. Przy aktualnej sytuacji gospodarczej Francja próbowała uczynić głównym tematem spotkania zmia Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: Złoty może umocnić się, a rentowności ustabilizują się

psav zdjęcie główne”Sytuacja nieco poprawiła się po ostatnich spadkach wartości złotego i przebywamy w przedziale 4,36-4,37. Złoty może się umacniać, ale do tego potrzeba uspokojenia nastrojów inwestorów, w tym na rynkach wschodzących, o co nie jest łatwo” – powiedział PAP Biznes główny ekonomista XTB Przemysław Kwiecień. W jego opinii, jeżeli doszłoby do uspokojenia, to złoty może zyskiwać na wartości i „powrócić do poziomu 4,30, lecz to wydaje się maksimum, na co stać naszą walutę, w perspektywie najbliższych kilku tygodni, przy tak sprzyjającym scenariuszu”. W przypadku EUR/USD – zdaniem ekonomisty XTB – należy raczej spodziewać się umocnienia euro, choć w krótkiej perspektywie para może poruszać się w przedziale 1,1050-1,1200. RYNEK DŁUGU Poniedziałkowe notowania na rynku polskich SPW zdominowały kilkupunktowe spadki rentowności na środku i długim końcu krzywej, które wyniosły odpowiednio: 5,0 pb i 5,5 pb. „Nie widzę dużej przestrzeni do spadków rentowności. W moim bazowym scenariuszu zakładam stabilizację, z niewielką perspektywą spadku dochodowości o 10-15 pb w najbliższych dniach” – powiedział PAP Biznes główny ekonomista XTB Przemysław Kwiecień. Na rynkach bazowych rentowność amerykańskich 10-latek wyniosła 1,523 proc., a niemieckich -0,66 proc. poniedziałek poniedziałek piątek 15.48 9.31 16.05 EUR/PLN 4,3656 4,3758 4,3576 USD/PLN 3,9256 3,9326 3,9336 CHF/PLN 4,0130 4,0272 3,9998 EUR/USD 1,1121 1,1127 1,1078 PS0721 1,54 1,53 1,56 PS1024 1,66 1,71 1,75 DS1029 1,92 1,97 2,01 Czytaj dalej

Kurs juana najniższy od 11 lat. Pekin manipuluje kursem waluty?

psav zdjęcie główneJuan na rynku onshore w Chinach kontynentalnych stracił w poniedziałek rano 0,8 proc. i za jednego dolara płacono 7,1425 juanów – najwięcej od 2008 roku. Tymczasem na rynku offshore, gdzie kurs juana podlega mniejszym kontrolom, jego wartość spadła do poziomu 7,1850 za dolara, czyli najniższego, od kiedy w 2010 roku umożliwiono taki handel. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek zwiększenie stawek celnych na sprowadzane z Chin towary warte 250 mld dolarów rocznie oraz na kolejne produkty za 300 mld dolarów rocznie, które mają zostać objęte karnymi cłami od 1 września i 15 grudnia. Była to reakcja na zapowiedziane przez Chiny taryfy odwetowe na amerykański eksport wart 75 mld dolarów rocznie. Napięcia dodatkowo podniósł niedzielny komunikat Białego Domu, w którym napisano, że w sprawie wojny handlowej z Chinami Trump żałuje jedynie, że karne cła na chińskie towary nie są jeszcze wyższe. Wyjaśniono w ten sposób, co amerykański prezydent miał na myśli, gdy wcześniej tego dnia na szczycie G7 we francuskim Biarritz wspomniał, że ma „wątpliwości” w związku z nowymi taryfami wobec Chin. Wcześniej w sierpniu chiński bank centralny po raz pierwszy od kryzysu finansowego z 2008 roku pozwolił, aby juan spadł poniżej uznawanego za wrażliwy politycznie poziomu siedmiu juanów za dolara. Waszyngton odpowiedział formalnym oskarżeniem Pekinu o manipulowanie kursem waluty. Sposób regulacji kursu juana względem dolara jest jednym z przykładów różnic pomiędzy Chinami a USA. Ludowy Bank Chin (LBCh) codziennie rano ustala kurs wymiany i pozwala na dzienne wahania ceny juana do dolara w granicach 2 proc. Może też skupować lub sprzedawać walutę – albo nakazać takie działania bankom komercyjnym – by złagodzić wahania kursowe. Amerykańscy urzędnicy sądzą, że Pekin obniża wartość juana, aby zmniejszyć wpływ karnych ceł na chińskich eksporterów. Wielu analityków ocenia jednak, że chińskie władze starają się raczej spowolnić spadek kursu juana, wywołany wojną handlową i spowolnieniem krajowej gospodarki. Chiński bank centralny zapewnił, że nie używał i nie będzie używał juana w sporze handlowym z USA. >>> Polecamy: Świat na skraju recesji. Nie tylko handlowa, ale też walutowa wojna Czytaj dalej

Niemiecki ekonomista: Polska nie powinna wchodzić do strefy euro

psav zdjęcie główneZdaniem Kralla euro jest wadliwą konstrukcją podtrzymywaną przy życiu jedynie dzięki polityce, która trwale niszczy zdolność gospodarki RFN do konkurencji i osłabia system bankowy. Bez zerowych stóp procentowych w strefie wspólnej waluty Włochy, Francja, Grecja i inne kraje dawno by zbankrutowały – podkreśla. Zerowe stopy utrzymują jednak przy życiu nieskuteczne firmy oraz zmniejszają dochody banków i systemu finansowego. „Nieefektywne przedsiębiorstwa zatruwają portfolio banków, których są klientami. Gdy te przedsiębiorstwa wreszcie zaczną upadać, będzie to jednocześnie oznaczało ogromną falę strat dla instytucji finansowych. Tak poważną, że system bankowy w eurolandzie czeka zapaść” – pesymistycznie przewiduje ekonomista, autor książek nt. polityki finansowej. W momencie, gdy dochody spadną na tyle, że banki znajdą się na minusie – a może do tego dojść pod koniec przyszłego roku – będziemy świadkami drastycznego ograniczenia dostępności kredytów, bo straty spowodują erozję funduszy własnych banków. Ich posiadanie jest warunkiem udzielania kredytów. Brak kredytów doprowadzi do fali bankructw niewydolnych, a następnie także zdrowych przedsiębiorstw. Spirala będzie się nakręcać – twierdzi menedżer. Jak przewiduje, efektem będzie masowe bezrobocie. Zaczną też upadać instytucje finansowe, gdyż firmy przestana spłacać kredyty. Europejski Bank Centralny będzie próbował sytuację ratować poprzez dodruk pieniędzy – bo państwa nie będą ich miały. Bardzo szybko doprowadzi to do nagłego wzrostu ilości pieniędzy na rynku. „Deflacja przerodzi się w inflację. Doprowadzi to do utraty oszczędności nie tylko u Niemców, ale wszystkich tych, którzy je ulokowali w euro. Spowoduje to wycofanie poparcia politycznego dla euro i kraje będą wracać do walut narodowych” – prognozuje jeden z najbardziej uznanych w Niemczech ekspertów zajmujących się ryzykiem gospodarczym. Jego zdaniem nie obędzie się też bez konsekwencji dla Polski. „Polska gospodarka opiera się na wielu filarach, które mogą zostać uszkodzone poprzez kryzys strefy euro. Przede wszystkim ucierpi popyt na polskie produkty w eurolandzie. W kurczącej się gospodarce ten popyt również będzie się kurczył. Polska musi się też niestety nastawić na to, że wir recesji strefy euro pociągnie również ją. Wzrost gospodarczy będzie zatem słabszy albo wręcz ujemny” – prognozuje Krall, na co dzień dyrektor zarządzający w firmie goetzpartners we Frankfurcie nad Menem, która zajmuje się oceną i minimalizacją ryzyka w przedsiębiorstwach. „Jeśli polski rząd zapytałby mnie o radę, to doradzałbym odizolowanie polskiego systemu bankowego od strefy euro tak bardzo, jak to tylko możliwe. Kapitał własny banków powinien znajdować się na terenie Polski. Należy wprowadzić limity pożycz Czytaj dalej