Złoty nieco słabszy. Inwestorzy czekają na dane z Polski i Fed

psav zdjęcie główneTym samym w środę rano złoty lekko traci do głównych waluty, po tym gdy wczoraj, po bardzo emocjonującym dniu na rynku forex, umocnił się on do euro, osłabił do dolara i brytyjskiego funta oraz nie zmienił swej wartości wobec szwajcarskiego franka. Wczorajsze spore – i nieco zaskakujące – wahania złotego, miały swe źródła w impulsach napływających z rynków globalnych. Najpierw rano Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego (ECB), dość niespodziewanie zapowiedział, że jeśli sytuacja będzie tego wymagać to ECB będzie działać, a w jego arsenale są obniżki stóp procentowych i program QE. Co później skutkowało pojawieniem się nieoficjalnych informacji agencyjnych, że tym pierwszym ruchem może być obniżka stóp procentowych w Eurolandzie. W drugiej połowie dnia innym, generującym ruch na rynkach finansowych newsem, była informacja o rozmowie telefonicznej prezydentów USA i Chin przed zbliżającym się szczytem G20 w Japonii oraz zapowiedź „przedłużonego spotkania” podczas wspomnianego szczytu. W to wszystko oczywiście wplatało się oczekiwanie na dzisiejsze wyniki posiedzenia Fed. Dziś na rynku walutowym, a więc również na złotym, będzie nie mniej gorąco niż wczoraj. I najmniejszy wpływ na notowania polskich par będą miały publikowane o godzinie 10:00 krajowe dane o przeciętnym zatrudnieniu (prognoza: 2,9 proc. R/R) i wynagrodzeniu (prognoza: 7,2 proc. R/R) w maju oraz czerwcowe dane o koniunkturze konsumenckiej. Aczkolwiek same dane mogą lekko rozczarowywać. Zwłaszcza dane o wynagrodzeniach, które prawdopodobnie będą poniżej rynkowego konsensusu. Tym najważniejszym wydarzeniem dnia będzie posiedzenie amerykańskiego Fed-u. O godzinie 20:00 zostanie upubliczniona decyzja ws. stóp procentowych i nowe projekcje makroekonomiczne, a pół godziny później rozpocznie się konferencja prasowa z udziałem szefa Fed Jerome Powella. To wówczas rozstrzygną się nie tylko losy dnia, ale też ukształtują nastroje i mini trendy na kolejne dni. Rynek oczekuje bardzo mocnego gołębiego sygnału ze strony Fed. Przynajmniej jeżeli sądzić po tym, że wycenia on prawdopodobieństwo cięcia stóp procentowych w USA praktycznie już na lipcowym posiedzeniu, jednocześnie wyceniając łącznie cztery ich obniżki do końca 2020 roku. Tymczasem dane makroekonomiczne z USA, jakkolwiek wielokrotnie mogły rozczarowywać, to w żaden sposób jeszcze nie wskazują na potrzebę tak gwałtownego obniżania kosztu pieniądza. Dlatego może się okazać, że jakkolwiek dzisiejsze posiedzenie Fed będzie miało gołębią wymowę, to rynki uznają to za zbyt mały krok w stosunku do ich rozdmuchanych oczekiwań, co zakończy się umocnieniem dolara na koniec dnia. Również w relacji do złotego, który dodatkowo mógłby osłabić się do innych walut w reakcji na równocześnie spodziewane w takiej sytuacji pogorszenie nastrojów na ryn Czytaj dalej

Klienci mBanku dostali nowe…

Klienci mBanku dostali nowe cenniki. Zapłacą więcej m.in. za kartę i wypłaty z bankomatów. Podwyżki prezes banku tłumaczy przede wszystkim coraz wyższymi podatkami i opłatami, jakie nakłada państwo na instytucje finansowe. – Mamy jedne z najwyższych obciążeń podatkowych na świecie. Efektywna stopa podatkowa banków w Polsce wynosi 42 proc. W przypadku największego banku w USA – Bank of America – 20 proc. Wymogi kapitałowe są daleko wyższe niż w innych krajach UE, niektóre ponad miarę – komentuje Cezary Stypułkowski, prezes mBanku, cytowany przez „Puls Biznesu”. No ale wiecie, podatek bankowy nie wpłynie na ceny usług bankowych xD #bekazpisu #finanse #podatki Czytaj dalej

DZIEŃ NA GPW: Silne wzrosty indeksów; WIG20 zwyżkował najsilniej od grudnia 2018

psav zdjęcie główneNa wtorkowym zamknięciu WIG20 wzrósł o 2,1 proc. do 2.325,16 pkt., WIG zwyżkował 1,8 proc. do 59.936,46 pkt., mWIG40 poszedł w górę o 1,3 proc. do 4.064,70 pkt., a sWIG80 zyskał 0,7 proc. do 11.642,50 pkt. Z indeksów sektorowych uwagę zwracał WIG-telekomunikacja, który głównie za sprawą Orange i w mniejszym stopniu Play oraz Cyfrowego Polsatu, zyskał 6,9 proc. Indeks znalazł się najwyżej od października 2015 r. Obroty na GPW wyniosły 1.050 mln zł, z czego 949 mln zł przypadło na spółki z WIG20. WIG20 po otwarciu notowań w okolicach poniedziałkowego zamknięcia wszedł w fazę systematycznych wzrostów, która wyniosła indeks zdecydowanie powyżej 2.300 pkt. Dobrej koniunkturze na krajowym rynku akcji towarzyszyły silne wzrosty na indeksach z rynków bazowych, zwłaszcza w Niemczech. DAX zyskał 2,2 proc., a S&P500 zwyżkował 1,3 proc. o 17.15. W gronie spółek z WIG20, które odnotowały największe wzrosty, były: Orange – o 11,8 proc., Play – o 7,6 proc. i Dino Polska – o 6,5 proc. Kurs Orange zakończył sesję na najwyższym poziomie od listopada 2015, po tym gdy operator telekomunikacyjny poinformował, że podwyższył cenę usługi konwergentnej Love z dniem 18 czerwca. Jedynymi spółkami z indeksu WIG20, których kurs we wtorek spadł były: PGNiG – spadek o 1,2 proc. i Santander Bank Polska – o 0,2 proc. Ze spółek szerokiego rynku pozytywnie wyróżniły się akcje Nowej Gali – wzrost o 14,0 proc., Altusa – 6,6 proc. i Dębicy – o 4,5 proc. Kurs Nowej Gali był najwyżej od lutego 2019. Od tegorocznego minimum z 26 kwietnia cena wzrosła o ok. 54 proc. W poniedziałek po sesji na rynek napłynęła informacja, że Rockbridge TFI, spółka zależna Altus TFI, sprzedała Goodyearowi akcje firmy oponiarskiej Dębica za 79,2 mln zł. Ze spółek szerokiego rynku negatywnie wyróżniły się akcje: Idea Bank – spadek o 11,7 proc., Getinu – o 9,7 proc., ZM Kania – o 6,1 proc., Rainbow Tours – o 4,8 proc. i Pfleiderera – o 4,6 proc. W trakcie wtorkowej sesji ZM Kania poinformowała, że obligatariusze spółki zażądali zwołania zgromadzenia obligatariuszy. Spółka zapowiedziała, że zwoła zgromadzenie obligatariuszy serii H w najbliższym czasie. Pfleiderer ustanowił tegoroczne minimum i jest najniżej od września 2013. Od początku roku kurs spółki stracił ok. 58 proc. Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: Złoty może osłabić się wobec euro, a rentowności SPW będą zwyżkować

psav zdjęcie główne„Wiele będzie zależeć od jutrzejszego posiedzenia Fed. Zakładam, że komunikaty, jakie usłyszymy po nim, będą mniej gołębie niż się inwestorom wydaje. A to, może się przełożyć na słabszego złotego wobec euro, który może stracić 1,5-2 grosze i podążyć w kierunku 4,2750” – powiedział PAP Biznes analityk Millennium Banku Mateusz Sutowicz. „W takim scenariuszu oczekuję, że dolar powinien się umacniać wobec euro i skierować się ku poziomowi 1,1120, czyli dołków z kwietnia, maja i początku czerwca” – dodał Sutowicz. W środę o 20.00 Fed ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych. O 20.30 rozpocznie się konferencja prasowa szefa Fedu Jerome’a Powella. We wtorek inwestorzy zareagowali na „gołębie” wypowiedzi szefa EBC – Mario Draghiego, który podczas spotkania w portugalskiej Sintrze zapowiedział możliwe obniżki stóp procentowych oraz powrót do zakupów aktywów, jeżeli inflacja w strefie euro nie odbije. Instrumenty pochodne wskazują obecnie ponad 80 proc. szans na obniżki stóp w Eurolandzie we wrześniu, choć jeszcze w poniedziałek prawdopodobieństwo było oceniane na 40 proc. W efekcie wypowiedzi Draghiego złoty i dolar umacniały się wobec euro. RYNEK DŁUGU We wtorek na rynku SPW odnotowano kilkupunktowe spadki, które sprowadziły rentowność dziesięciolatek do ok. 2,34 proc, czyli najniższego poziomu od kwietnia 2015 roku. „Uważam, że w najbliższych dniach rentowności polskiego długu skarbowego wzrosną i na koniec tygodnia dochodowość obligacji 10-letnich wyniesie ok. 2,40 proc.” – powiedział Mateusz Sutowicz. Na rynkach bazowych rentowność amerykańskich 10-letnich obligacji wynosi 2,065 proc., a niemieckich -0,305 proc. Rentowność niemieckiego długu skarbowego osiągnęła historyczne minimum. wtorek wtorek poniedziałek 15.55 9.44 15.18 EUR/PLN 4,2550 4,2648 4,2598 USD/PLN 3,7992 3,7946 3,7911 CHF/PLN 3,7979 3,8074 3,7990 EUR/USD 1,1199 1,1238 1,1236 OK0521 1,50 1,55 1,55 PS0424 1,93 1,97 1,97 DS1029 2,35 2,40 2,41 Czytaj dalej

Draghi zatapia kurs EUR/USD. Będą dodatkowe obniżki stóp procentowych?

psav zdjęcie główneNajwiększą uwagę inwestorów w trakcie porannego przemówienia prezesa EBC, Mario Draghiego skupiła na sobie informacja o tym, że w przypadku braku poprawy perspektyw gospodarczych krajów wspólnego bloku, potrzebna będzie dalsza stymulacja. Komentarz Draghiego o tym, że obok luzowania ilościowego, dodatkowe obniżki stóp procentowych pozostają jednym z narzędzi w arsenale EBC sprawił, że rynek zaczął coraz bardziej wyceniać obniżki stóp procentowych w strefie euro. Implikowane prawdopodobieństwo, że taki ruch nastąpi podczas spotkania banku we wrześniu wynosi obecnie blisko 80%, wobec wyceny rzędu 40% notowanej jeszcze wczoraj. Mimo tak istotnej zmiany oczekiwań rynku względem działań EBC, można uznać, że ruch na parze EUR/USD był dość ograniczony. Niewykluczone, że przed głębszymi spadkami wspólną europejską walutę niejako „chronią” oczekiwania względem jutrzejszego spotkania FOMC, gdzie rynek spodziewa się gołębiego zwrotu i sugestii, że kolejne spotkania mogą przynieść obniżki stóp procentowych w USA. >>> Czytaj też: S&P: W Polsce nie ma zagrożenia dla sektora bankowego, jeśli któryś z mniejszych banków upadnieSPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY EURKurs EUR/PLN w poniedziałek wzrósł o 0,1%, wahając się w okolicy poziomu 4,26. Wczorajsze dane o płacach w strefie euro pokazały, że dynamika wynagrodzeń w pierwszym kwartale bieżącego roku wyniosła 2,5% w ujęciu rocznym, wobec poziomu 2,3% odnotowanego w poprzednim kwartale. Jest to dobra informacja dla EBC, gdyż sugeruje, że rośnie presja płacowa, która docelowo powinna przełożyć się na wyższe ceny. Uwzględniając dzisiejszą retorykę prezesa EBC wygląda na to, że dobre dane z rynku pracy to jednak za mało, żeby wpłynąć na powrót optymizmu w banku centralnym. Dane te są zresztą jednymi z niewielu odczytów, na które można patrzeć względnie przychylnym okiem. Istotna część zarówno twardych, jak i miękkich, wskaźników wskazują na słabość europejskich gospodarek. Dziś szczególnie zawiodły indeksy ZEW opisujące nastroje ekonomiczne w Niemczech i strefie euro. W obu przypadkach z okolic nieznacznie poniżej zera spadły one do poziomów poniżej -20, sugerując wyraźne pogorszenie nastrojów względem perspektyw ekonomicznych krajów wspólnego bloku walutowego. GBPKurs GBP/PLN w poniedziałek spadł o 0,4%, wahając się w widełkach 4,76-4,79. Brytyjskiej walucie cały czas szkodzi ryzyko polityczne. Ostatnia wyprzedaż funta nastąpiła przed dzisiejszym głosowaniem w Partii Konserwatywnej, mającym ograniczyć liczbę kandydatów w wyścigu o fotel premiera. W ostatnim czasie wyraźnie wzrosły szanse na to, że Theresę May zastąpi Boris Johnson, zagorzały zwolennik Brexitu i jedna z twarzy kampanii „Leave”. Dane Oddschecker oparte na wycenie zakładów bukmacherskich sugerują, że szacowane prawdopodobieństwo jego zwycięstwa to blisko 85%. Obawy zw Czytaj dalej

Złoty rośnie w siłę i pewnie nie przestanie. Wakacje za granicą będą tańsze

psav zdjęcie główneEuro na naszym rynku walutowym już od kilku dni kosztuje mniej niż 4,26 zł. Tak tanie ostatni raz było w sierpniu ubiegłego roku. Jeszcze miesiąc temu kurs był powyżej 4,30 zł. Amerykański dolar w tym czasie potaniał o 8 gr, kurs spadł z 3,87 zł do 3,79 zł. Brytyjski funt w ciągu ostatniego miesiąca potaniał o 25 gr i teraz, na poziomie 4,78 zł, jest najtańszy od stycznia. W przypadku euro kurs w ciągu ostatnich 12 miesięcy kilkukrotnie dochodził w pobliże 4,25 zł, po czym odbijał w górę, dlatego wielu specjalistów uważa, że również teraz umocnienie polskiej waluty tutaj się zakończy. Na przykład ekonomiści Banku Millennium prezentują pogląd, że kurs euro do złotego dysponuje już mocno ograniczonym potencjałem do dalszej zniżki. Ale są też tacy, którzy twierdzą, że tym razem nasza waluta ma szanse zejść w stosunku do waluty europejskiej znacznie niżej. Analitycy mBanku w ubiegłym tygodniu zauważyli, że jeśli kurs euro znajdzie się tam, gdzie nie zapuszczał się przez ostatni rok, czyli poniżej 4,25 zł, to będzie miał otwartą drogę nawet do 4,15 zł. W ciągu ostatnich czterech lat euro kosztowało 4,15 zł tylko raz – przez krótki okres na początku 2018 r. Według mBanku argumentami na rzecz złotego są dobre dane i prognozy dla naszej gospodarki oraz perspektywa łagodzenia polityki pieniężnej przez najważniejsze banki centralne na świecie. Najważniejszym czynnikiem wpływającym na kursy walutowe na świecie są bowiem oczekiwania na to, co będzie się dziać ze stopami procentowymi w poszczególnych państwach. Waluty krajów, które mogą wkrótce obniżać stopy, zwykle zachowują się gorzej od pozostałych. W Polsce raczej nie ma mowy o obniżkach, a dane z gospodarki są wciąż bardzo dobre. Na przykład w ubiegłym tygodniu NBP podał, że Polska w kwietniu miała 718 mln euro nadwyżki w obrotach bieżących z zagranicą. To znacznie więcej, niż oczekiwano. Prognozy też są dobre – w ostatnich tygodniach wiele banków i międzynarodowych instytucji finansowych podniosło nam prognozę wzrostu gospodarczego na ten rok i dziś już zdecydowana większość rynku oczekuje, że PKB Polski urośnie w tym roku o ponad 4 proc. Za to w Stanach Zjednoczonych coraz głośniej wspomina się o potrzebie obniżki stóp procentowych. Amerykańska gospodarka ostatnio radzi sobie słabiej, powstaje tam coraz mniej nowych miejsc pracy, a inflacja jest wciąż poniżej poziomu, który Fed wskazuje jako odpowiedni. Niepewność związana z trudnymi do przewidzenia zwrotami akcji w toczonych przez prezydenta Donalda Trumpa wojnach handlowych nie pomaga amerykańskim firmom. Stąd pogłoski, że już wkrótce gospodarkę USA trzeba będzie ponownie zacząć wspierać obniżkami stóp. To dlatego od kilku tygodni na globalnym rynku walutowym dolar lekko traci w stosunku do euro. W ostatnich latach często zdarzało się tak, że gdy euro było mocniejsze ni Czytaj dalej

Ja naprawdę nie wiem czego…

Ja naprawdę nie wiem czego oczekiwali i oczekują obecnie osoby poszkodowane w aferze #ambergold Chcącemu nie dzieję się krzywda. Wpadłeś na pomysł aby zainwestować tam swoje oszczędności życia? Nie zapaliła się lampka czytając o kilkunastoprocentowym zysku w ciągu roku? Nie wpadłeś na pomysł aby zainteresować się czym tak w zasadzie jest ten parabank? No to do kogo masz truskawko pretensje? Po otrzymaniu sygnału z mediów przeanalizowaliśmy publiczne dane dot. Amber Gold i zdecydowaliśmy o wpisaniu spółki na listę ostrzeżeń – zeznał Dajnowicz, b. dyrektor departamentu komunikacji społecznej Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, b. rzecznik KNF. „30 października 2009 r. dostaliśmy sygnał z mediów (ws. Amber Gold – PAP) i tego samego dnia umieściliśmy spółkę na liście ostrzeżeń publicznych” – wskazał. Wystarczyły dwa kliknięcia w komputerze i każdy zdrowo myślący człowiek dałby sobie z tym spokój. No właśnie, zdrowo myślący. A my przecież mówimy o p**akach. Wziął jeden z drugim kalkulator, poprzeliczał swoją potencjalną fortunę na kilogramy cebuli i wsio, odbiła sodówka. A teraz ryk, że bandyci mnie oszukali i wszystko jest winą Tuska. Niepoważni ludzie. #polityka #polska #finanse #4konserwy #neuropa Czytaj dalej

MF: na rachunkach budżetowych na koniec maja br. było 6,5 mld euro

„Stan środków walutowych na rachunkach budżetowych na koniec maja 2019 r. wyniósł łącznie 6 mld 501,8 mln euro (27 mld 903,3 mln zł)” – poinformowało Ministerstwo Finansów. Resort wyjaśnił, że w ramach obsługi zadłużenia zagranicznego Skarbu Państwa w maju 2019 r. spłacono w walutach obcych kapitał o równowartości 1 mld 67,6 mln euro (4 mld 594,5 mln zł) oraz odsetki o równowartości 71,1 mln euro (305,7 mln zł). Czytaj dalej