DZIEŃ NA RYNKACH: Na globalnych giełdach spadki – trzeba czekać na rozmowy USA-Chiny i rynek pracy

psav zdjęcie główneNa giełdach w Europie bardzo mocno tanieją akcje spółki Saga, aż o 38 proc. po tym, gdy firma wydała ostrzeżenia co do jej zysku w roku podatkowym 2020, obniżyła dywidendę i zaksięgowała odpisy, co oznacza, że poniosła straty na działalności kontynuowanej. Saga prognozuje skorygowany zysk przed opodatkowaniem w roku podatkowym 2020 w przedziale 105-120 mln funtów, podczas gdy w roku finansowym 2019 zanotowała zysk 180,3 mln funtów. W czwartek Niemcy podali tymczasem, że zamówienia w ich przemyśle spadły w lutym o 4,2 proc. mdm, a spodziewano się wzrostu o 0,3 proc. To najmocniejszy spadek od 2 lat. Rdr zamówienia w Niemczech spadły o 8,4 proc., a oczekiwano spadku o 3,1 proc. W Waszyngtonie trwają negocjacje handlowe USA-Chiny. Są one już w końcowej fazie. Larry Kudlow, doradca ekonomiczny Białego Domu, powiedział, że Chiny potwierdziły istnienie takich problemów jak kradzież własności intelektualnej i hakerstwo. Uznano to za duży krok naprzód w rozmowach USA-Chiny, bo wcześniej Chiny zaprzeczały występowaniu takich naruszeń. W czwartek na dojść w Białym Domu do spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z chińskim wicepremierem Liu Hed, który przewodzi delegacji chińskich negocjatorów w rozmowach z Amerykanami w Waszyngtonie. Zawarta przez USA i Chiny umowa miałaby dać Pekinowi czas do 2025 r. na wypełnienie zobowiązań związanych z zakupami towarów, a amerykańskim firmom na niezależne funkcjonowanie w Chinach – podają źródła zbliżone do negocjacji w Waszyngtonie. Tymczasem brytyjska Izba Gmin przyjęła w środę projekt ustawy zmuszającej premier Theresę May do ubiegania się o opóźnienie wyjścia kraju z UE, aby uniknąć bezumownego opuszczenia Wspólnoty w terminie 12 kwietnia. W czwartek projekt ustawy trafi do Izby Lordów, gdzie eurosceptycy będą prawdopodobnie próbowali podjąć próbę maksymalnego opóźnienia jego dalszego procedowania. Wczesnym popołudniem Europejski Bank Centralny opublikuje protokół ze swojego marcowego posiedzenia. Amerykanie podadzą dane z krajowego rynku pracy, m.in. Challenger o cięciach w zatrudnieniu w marcu oraz dane o zarejestrowanych nowych bezrobotnych w tygodniu zakończonym 30 marca. Najważniejsze będą tu jednak piątkowe dane – o stopie bezrobocia w USA w marcu. W trakcie tego dnia wystąpią bankierzy centralni Fed: Mester i Harker. Na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku ropa WTI tanieje o 0,2 proc. do 62,34 USD za baryłkę. W środę podano, że zapasy ropy w USA wzrosły w ub. tygodniu o ponad 7 mln baryłek, a ta informacja „przytemperowała” panujący na rynkach paliw optymizm. Miedź na Comex w Nowym Jorku traci 0,1 proc. do 2,9460 USD za funt, a na LME w Londynie zniżkuje o 0,05 proc. do 6.491,50 USD za tonę. Euro jest wyceniane o 0,05 proc. niżej – na poziomie 1,1235 USD. Rentowność 10-letnich UST spada o 2 pkt. bazowe do 2,50 proc., a 2-letnich spada o 2 pkt. Czytaj dalej

Kondycja PLN nadal niepewna. Zwyżki GBP efektem nadziei na miękki brexit

psav zdjęcie główneO godzinie 8:00 poznaliśmy dane dotyczące kondycji sektora przetwórczego w Niemczech. Zamówienia w przemyśle spadły o 4,2%, podczas gdy analitycy oczekiwali wzrostu o 0,3%. To nie pomoże EUR i PLN, przynajmniej w pierwszej połowie dzisiejszego dnia. Warto przypomnieć, że EUR/USD walczy o utrzymanie kluczowego poziomu 1,12. Z drugiej strony najnowsze wydarzenia w operze mydlanej pt. „Brexit” są kojące dla EUR i GBP. Szczególnie funt powinien być pod wpływem wczorajszego, nocnego głosowania w brytyjskiej Izbie Gmin. Przyjęła ona projekt ustawy, która de facto zmusza premier Theresę May do wnioskowania o kolejny, późniejszy niż 12 kwietnia termin „rozwodu” z Unią Europejską. Ustawa będzie podlegała dyskusji i głosowaniu w Izbie Lordów, gdzie potencjalnie, pomimo oporu zwolenników twardego Brexitu, może zostać zaakceptowana. Brytyjski parlament przejął kontrolę nad ustawą, która w serii wielu głosowań została przyjęta, pomimo sprzeciwu rządu i oskarżeń o niekonstytucyjny precedens. Ponadto, pomimo oporu ze strony zwolenników twardego Brexitu z partii Torysów Theresy May, trwają jej rozmowy z Jeremy Corbynem, przewodniczącym Partii Pracy. Opozycja optuje za bardziej „miękką” wersją opuszczenia UE, czyli przede wszystkich za pozostaniem w unii celnej. Pozostałe elementy, które wspiera Corbyn, to spójność regulacyjna z UE, a nawet udział Wielkiej Brytanii w unijnych instytucjach i programach oraz bliska współpraca w zakresie polityki bezpieczeństwa. Można założyć, że to lista do negocjacji, gdzie kluczowa będzie unia celna. Dolar tymczasem czeka na doniesienia z rozmów pomiędzy Chinami a USA. W nocy podano, że prezydent Trump spotka się z wicepremierem Liu He. Doradca do spraw gospodarczych Białego Domu Larry Kudlow powiedział, że Chiny przyznały, iż kwestie ochrony praw intelektualnych są ważnym problemem do rozwiązania. To postrzegane jest jako istotny krok w rozmowach i ma przybliżać szanse na osiągnięcie porozumienia. Kondycja PLN jest nadal niepewna. Indeks złotego na szczęście wybronił się i powrócił powyżej poziomów lokalnych minimów z lutego i marca. To powinno dodać pewności kupującym złotego. Gdyby udało się utrzymać obecne poziomy, rynek mógłby budować bazę pod poważne umocnienie indeksu złotego. USD/PLN pozostaje w rozległym trendzie horyzontalnym. Najbliższe kluczowe poziomy to 3,86 i 3,77, przebicie jednego z nich może wywołać średnioterminowy ruch. Tymczasem kurs EUR/PLN jest bardzo stabilny. Teraz waha się w przedziale między 4,28 a 4,31. Wyraźnie zauważalny jest apetytu inwestorów na GBP/PLN. W przypadku wyjścia powyżej 5,06, ruch zwyżkowy może być kontynuowany. Tutaj jednak wahania będą podporządkowane wynikom rozmów w brytyjskim parlamencie. CHF/PLN stara się natomiast o wyjście górą z wielomiesięcznego trendu horyzontalnego. Kluczowa jest tutaj bariera 3, Czytaj dalej

Pozwy akcjonariuszy banków opóźniają wejście ustawy frankowej

psav zdjęcie głównePrezydencki projekt ustawy nie trafi do czytania na posiedzeniu Sejmu w środę i w czwartek. „To kolejna zwłoka, bo pierwotnie miał być przedmiotem obrad już w połowie marca, zaraz po przyjęciu przez Komisję Finansów Publicznych” – czytamy w środowym wydaniu „Rzeczpospolitej”. Według dziennika taka sytuacja rodzi pytania o powód „nagłego wyhamowania prac”, które przyśpieszyły w styczniu, po dwuletniej przerwie. „Być może toczy się dyskusja na temat ostatecznego kształtu ustawy w związku z licznie zgłaszanymi uwagami, w tym od ambasad” – powiedział dziennikowi jeden z posłów partii rządzącej. Gazeta przypomina, że w lutym ambasady: Niemiec, Austrii, Hiszpanii i Portugalii, z których wywodzą się główni akcjonariusze banków, mających sporo hipotek walutowych, wysłały list do szefa Komisji Finansów Publicznych Andrzeja Szlachty. Ich zdaniem projekt narusza zasady unijne. Oprócz tego przez kilka miesięcy między prezydentem a PiS trwały „polityczne targi”. „Dotyczyły prawdopodobnie nie tylko wpływów w Telewizji Polskiej, ale także właśnie ustawy frankowej” – pisze „Rzeczpospolita”. Dziennik przypomina, że projekt zakłada m.in. utworzenie przez banki funduszu konwersji, z którego finansowane mają być przewalutowania. „I równie ważnym powodem nagłego wyhamowania prac mogą być zastrzeżenia merytoryczne dotyczące wykorzystania środków jednych banków przez inne” – pisze „Rzeczpospolita”.>>> Czytaj też: Fiskus zabierze mniej? Podatki mogą być niższe już w tym roku Czytaj dalej

Grasz na rynku forex? KNF ostrzega: Prawie 80 proc. klientów internetowych platform zanotowało stratę

psav zdjęcie główne”W 2018 roku wzrósł odsetek klientów osiągających zysk, zmalała również w porównaniu z 2017 r. łączna wartość zrealizowanej straty klientów oraz średnia strata per klient. Działalność inwestycyjna na rynku forex przynosi straty zdecydowanej większości klientów. Uwzględniając powyższe UKNF podkreśla, że instrumenty pochodne rynku OTC cechują się wysokim poziomem ryzyka i powinny być nabywane wyłącznie przez inwestorów dysponujących odpowiednią wiedzą i doświadczeniem oraz akceptujących ryzyko utraty całości zainwestowanych przez nich środków” – czytamy w komunikacie. Średni wynik osiągnięty przez klienta na rynku forex w 2018 r. wyniósł minus 10 040 zł wobec minus 12 156 zł rok wcześniej. Zrealizowany zysk klientów wyniósł 138,05 mln zł wobec 146,84 mln zł rok wcześniej, zaś zrealizowana strata klientów zmniejszyła się do 576,37 mln zł w 2018 r. wobec 635,63 mln zł straty rok wcześniej.  Liczba aktywnych klientów, którzy zrealizowali zysk zwiększyła się do 9 194 wobec 8 165 rok wcześniej, zaś liczba aktywnych klientów, którzy ponieśli stratę wzrosła do 34 464 w 2018 r. wobec 32 044 rok wcześniej.  Według danych KNF, średni zysk, przypadający na klienta rynku forex był niższy i sięgnął 15 016 zł w 2018 r. wobec 17 985 zł w 2017 r. Średnia strata, przypadająca na klienta zmniejszyła się do 16 724 zł z 19 836 zł rok wcześniej.  Z danych UKNF wynika, że w 2018 roku zdecydowaną większość inwestorów dokonujących transakcji na rynku forex za pośrednictwem krajowych domów maklerskich i biur maklerskich stanowili klienci detaliczni z 98,87% udziałem w liczbie aktywnych klientów. >>> Czytaj też: Rajd na bitcoinie. Kryptowaluta rosła dziś o ponad 20 proc. i przebiła poziom 5 tys. dol. Czytaj dalej

Wielki powrót bitcoina. Czy to początek nowej hossy na rynku kryptowalut?

psav zdjęcie główneNajwiększa kryptowaluta kosztowała dzisiaj (dane pochodzą z Bloomberga) 4135,6 dol., co oznacza 1,6-proc. wzrost. Nie była tak droga od 24 grudnia zeszłego roku. Jeszcze więcej zyskali konkurenci bitcoina: Dash wzmocnił się aż o 31 proc., natomiast Monero o 10 proc. Na początku tego roku bitcoin kosztował poniżej 3400 dol.Tegoroczne wzmocnienie bitcoina pokryło się w czasie z hossą na Wall Street, której najintensywniejszy okres przypadł na marzec. Triumfalny pochód bitcoina był bardzo stabilny o czym świadczy niski poziom 30-dniowej zmienności. Niemal tak niski jak w okresie sprzed gwałtownej hossy na rynku kryptowalut, która miała miejsce przed 2017 rokiem.Analitycy rynkowi posługujący się narzędziem GTI VERA Convergence Divergence Indicato (służącym do prognozowania cen w oparciu o historyczne dane) przewidują rozpoczęcie wzrostowego trendu.>>> Polecamy: Frankowicze walczą z bankami. „Prezydencki projekt nie dotyczy najbardziej zagrożonych kredytobiorców” Czytaj dalej