Potop to wojna, w której…

Potop to wojna, w której Polska poniosła większe straty niż w II wojnie światowej. Z tej okazji zapraszamy do lektury artykułu opisującego jedną z bitew tej krwawej wojny Bitwa pod Prostkami odbyła się 8 października 1656 roku podczas trwania potopu szwedzkiego, w trakcie kampanii hetmana polnego litewskiego Wincentego Gosiewskiego, którą uważa się za największą operacje przeprowadzoną przez wojska Rzeczypospolitej w trakcie konfliktu z Prusami Książęcymi. Link do znaleziska – Bitwa pod Prostkami 1656 roku Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem.Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski) Dodatkowe Tagi: #szwecja #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #wojsko #zwyczaje #polityka #bogactwo #militaria #dyplomacja #finanse #bitwyswiata #polska #potop #nauka Czytaj dalej

Włochy biedniejsze niż Polska? To możliwe już za kilka lat

psav zdjęcie główneChoć trudno w to obecnie uwierzyć, ale PKB na mieszkańca wyrażone w parytecie siły nabywczej Włoch oraz Niemiec w 2002 r. było praktycznie na takim samym poziomie i wynosiło według danych MFW nieco ponad 30 tys. dolarów. Ten sam wskaźnik dla Polski na dwa lata przed wejściem naszego kraju do UE miał wartość jedynie 12 tys. dol. Z kolei dane Eurostatu pokazują, że każdy nawet najbiedniejszy region Włoch (Sycylia) był zamożniejszy od najbogatszego regionu Polski (województwo mazowieckie). Fatalna sytuacja gospodarcza Italii przez ostatnie dwie dekady i zaskakująco dobra naszego kraju powodują, że wraz innymi krajami Europy Środkowej prześcigniemy mieszkańców Półwyspu Apenińskiego. 20 lat zmarnowane Problemy Italii wynikają przede wszystkim z niskiej produktywności tego kraju. Jest ona efektem niewystarczających inwestycji, trapiącej kraj przez lata korupcji oraz braku reform strukturalnych. Niewydolny i zbyt hojny system emerytalny nakłada się na wysoko opodatkowaną pracę we Włoszech. Fatalnie wygląda także system edukacji, gdzie wyniki w testach młodzieży są znacznie poniżej średniej, a odsetek młodych opuszczających naukę i nieszkolących się w zawodzie jest powyżej unijnej przeciętnej. Po kilkunastu latach Włosi już nie tylko nie ścigają się z Niemcami w statystykach dobrobytu, ale z każdym rokiem będą odstawać od nich coraz bardziej. W 2018 r., według najnowszych szacunków MFW, PKB naszego zachodniego sąsiada sięgnie 52,9 tys. dol. w parytecie siły nabywczej. W przypadku Włoch będzie to 39,5 tys. Do 2023 r. ta różnica zwiększy się do ponad 17 tys. dol. Włosi natomiast będą powoli ustępować krajom Europy Środkowej. Najpierw Czechom, potem Słowakom i Słoweńcom, a w kolejnych latach najprawdopodobniej również Polakom. Włochy niedługo biedniejsze niż Europa Środkowa W Polsce PKB na mieszkańca wyrażone siłą nabywczą ma wynieść pod koniec 2018 r. niespełna 32 tys. dol (dane MFW). To cały czas prawie 8 tys. mniej niż we Włoszech. Jednak różnica w przypadku Słowenii, Czech czy Słowacji jest znacznie mniejsza i wynosi od 2 do 5 tys. USD. Według najnowszego „World Economic Outlook”, przygotowanego przez Fundusz w październiku br., już w 2022 r. zarówno Czechy, jak i Słowenia wyprzedzą Włochy. Rok później zrobi to Słowacja. MFW nie ma prognoz wykraczających poza rok 2023, ale biorąc pod uwagę trend, Polska przegoni Włochy w kilku kolejnych latach. Zresztą już teraz średni PKB wyrażony w parytecie siły nabywczej dla Polski jest prawdopodobnie wyższy niż dla ok. 30 mln Włochów. Wyłączając północny wschód kraju (głównie Lombardia i Piemont) oraz północny zachód (przede wszystkim Veneto), PKB pozostałej części kraju to ok. 78 proc. średniej. Z tego wynika, że na południe od Bolonii średnie PKB na mieszkańca Włoch nie przekracza średniego poziomu dla całej Polski, czyli 32 tys do Czytaj dalej

DZIEŃ NA GPW: Lekkie spadki indeksów; kurs The Farm 51 wzrósł o 57,9 proc.

psav zdjęcie główneNa poniedziałkowym zamknięciu WIG20 spadł o 0,2 proc. i wyniósł 2.193,1 pkt., WIG poszedł w dół także o 0,2 proc. (56.516,2 pkt.), sWIG zniżkował o 0,1 proc., do 11.177,1 pkt., a mWIG40 stracił 0,5 proc. i wyniósł 3.943,55 pkt. Obroty na rynku głównym wyniosły 540 mln zł. W poniedziałek ogromnym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się walory notowanej na NewConnect The Farm 51. Kurs gliwickiej spółki wzrósł O 57,9 proc., przy 52 mln zł obrotów. W piątek wieczorem do sprzedaży trafiła nowa gra spółki „World War 3”. Gorzej radzili sobie w poniedziałek producenci gier notowani na rynku głównym. Kurs 11 bit studios zniżkował na zamknięciu o 5 proc., PlayWay spadł o 2,4 proc., Ten Square Games poszedł w dół o 2,7 proc. Wśród blue chipów najlepiej poradziła sobie PGE (+3,5 proc.), a największy spadek zanotował Santander BP (-3,2 proc.). Santander BP podał w komunikacie, że KNF obniżyła bufor kapitałowy na zabezpieczenie ryzyka wynikającego z walutowych kredytów hipotecznych dla gospodarstw domowych Santander BP do 0,51 pkt. proc. z 0,54 pkt. proc. wcześniej na poziomie łącznego współczynnika kapitałowego. O 1,8 proc. spadła wycena PKO BP. Bank podał, że KNF zaleca PKO BP utrzymywanie na poziomie jednostkowym bufora kapitałowego związanego z walutowymi kredytami hipotecznymi w wysokości 0,47 pkt. proc. ponad wartość łącznego współczynnika kapitałowego. Wcześniej dodatkowy wymóg wynosił 0,66 pkt. proc. Najmocniej wśród banków spadł kurs BOŚ (-3,6 proc.). Bank podał w komunikacie, że KNF zaleca BOŚ utrzymywanie dodatkowego bufora kapitałowego dla zabezpieczenia ryzyka związanego z kredytami walutowymi na poziomie 0,52 pkt. proc. ponad wartość łącznego współczynnika kapitałowego. Wcześniej dodatkowy wymóg wynosił 0,92 pkt. proc. W momencie zakończenia notowań w Warszawie, na zachodnioeuropejskich parkietach przeważały zniżki – DAX spadał o 0,1 proc., CAC tracił o 0,4 proc., podobnie jak włoski FTSE MIB. Na Wall Street zwyżkował Nasdaq (+0,7 proc.), zaś DJI i S&P500 nie notowały zmian. Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: EUR: PLN powinien pozostać poniżej 4,30; SPW mogą się umocnić

psav zdjęcie główne”Plan obniżki podatków w Chinach pozytywnie wpływa na nastroje na rynkach wschodzących i pozwala złotemu poruszać się poniżej bariery 4,30 za euro. Nie oczekujemy, by w pierwszej połowie tygodnia mogło się to zmienić, pomimo utrzymującego się ryzyka politycznego w Europie za sprawą sytuacji fiskalnej we Włoszech oraz negocjacji brexitowych” – napisali analitycy Banku Millennium. Nastroje na rynkach wschodzących poprawiły komentarze ze strony chińskich władz i m.in. plany obniżenia podatków dochodowych od osób fizycznych, w celu wsparcia chińskiej gospodarki w czasie napięć handlowych z USA. Prezydent Chin Xi Jinping zadeklarował pomoc dla chińskiego sektora prywatnego w kraju w obawie, że spór handlowy w USA może zaszkodzić wzrostowi w chińskiej gospodarce. W opinii analityków Alior Banku zarówno EUR/PLN, jak i USD/PLN pozostaną w najbliższym czasie w trendzie bocznym. „EUR/PLN od kilku miesięcy porusza się w tendencji bocznej. (…) Pierwszym wsparciem dla euro jest poziom 4,2550, a oporem – pułap 4,3428 (…) Dopóki kurs (USD/PLN – PAP) nie wybije się powyżej poziomu 3,8013, prawidła konsolidacji powinny rządzić rynkiem” – napisali w komentarzu walutowym. Kurs EUR/PLN najniższy poziom w 2018 roku osiągnął 26 stycznia (4,13) a tegoroczny szczyt z 2 lipca wynosi 4,41. Od 10 sierpnia para porusza się jednak w dosyć wąskim przedziale między 4,26 a 4,33. RYNEK DŁUGU W minionym tygodniu rentowności obligacji 5-letnich zwyżkowały o 1 pb, a 10-letnich wzrosły o 4 pb. Dochodowość 2-latek w skali tygodnia nie odnotowała istotnych zmian. W opinii ekspertów do końca miesiąca polskie obligacje mogą być wspierane przez czynniki krajowe. „W piątek za sprawą informacji, iż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przychylił się do wniosku Komisji Europejskiej o zastosowanie środka tymczasowego i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym notowania SPW przestały poruszać się w ślad za sytuacją na rynkach bazowych. Z tego powodu uważamy, iż ostatnie dni października w większym stopniu podlegać będą czynnikom krajowym. Te jednak powinny pozostawać optymistyczne dla wyceny SPW, w szczególności w uwagi na wykup zapadających w październiku obligacji” – napisano w raporcie Banku Millennium. poniedziałek poniedziałek piątek 16.00 9.40 16.10 EUR/PLN 4,2912 4,289 4,296 USD/PLN 3,7396 3,7155 3,7394 CHF/PLN 3,7529 3,7359 3,7541 EUR/USD 1,1475 1,1543 1,1489 DS1020 1,55 1,56 1,56 DS1023 2,51 2,53 2,53 WS0428 3,24 3,24 3,26 Czytaj dalej

Dzisiaj przenosimy się do…

Dzisiaj przenosimy się do starożytności i do słynnych wojen punickich. II wojna punicka, w trakcie podczas trwania której miała miejsce bitwa pod Zamą, toczyła się w latach 218 – 201 przed naszą erą. Stronami konfliktu była Republika rzymska i Kartagina. Wojna objęła swoimi działaniami Półwysep Apeniński, Półwysep Iberyjski i Sycylię by ostatecznie rozstrzygnąć się na terenach Afryki Północnej. II wojna punicka była następstwem zajęcia przez Hannibala państwa-miasta Sagun w odwecie za napaść na podległe Kartaginie plemię iberyjskie. Link do znaleziska – Bitwa pod Zamą. Analiza najsłynniejszego starcia II wojny punickiej Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem.Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski) Dodatkowe Tagi: #antycznyrzym #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #wojsko #zwyczaje #polityka #bogactwo #militaria #dyplomacja #finanse #bitwyswiata #rzym #zainteresowania #wojna Czytaj dalej

Sąd w Łodzi oddalił pozew grupy „frankowiczów” przeciwko mBankowi

psav zdjęcie główneW piątek łódzki sąd oddalił ich powództwo w całości. Uznał, że umowy nie są sprzeczne z prawem. Nie podzielił też zarzutu, że sporne zapisy umów kredytowych są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zdaniem sądu, kredytobiorcy mogli ubiegać się o roszczenia w indywidualnych procesach. Z wyroku, który jest nieprawomocny, zadowoleni byli przedstawiciele mBanku, zdaniem których, sąd podzielił wszystkie ich argumenty. Pełnomocnik „frankowiczów” mec. Iwo Gabrysiak nie wykluczył złożenia apelacji, ale decyzję podejmie po zapoznaniu się z uzasadnieniem sądu. Sprawa toczy się od 2016 roku. Początkowo pozew dotyczący umów kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego zawieranych przez bank złożyło ponad 500 osób. Obecnie grupa liczy ponad 1720 osób. Ich reprezentantem jest Miejski Rzecznik Konsumentów w Warszawie. Powodem złożenia pozwu jest zawarty w umowach mechanizm waloryzacji kredytu udzielonego we frankach szwajcarskich. Jego celem było m.in. unieważnienie całych umów kredytów „waloryzowanych” zawartych z mBankiem, a ewentualnie – unieważnienie części ich zapisów uważanych za nieuczciwe. W pozwie wymieniono kilka klauzul w tych umowach i zawarto związane z nimi konkretne wnioski. Grupa kwestionowała sposób waloryzacji kredytu. Jej pełnomocnik podkreślał, że miernikiem waloryzacji jest kurs franka szwajcarskiego, a tak naprawdę dwa kursy – przy wypłacie kurs kupna, a przy spłacie każdej raty – kurs sprzedaży. Zwrócił uwagę, że kwestia ustalania wartości długu, który ma spłacić konsument poprzez kurs waluty była powszechną praktyką, a to jak mówił – powołując się na raport NIK – jest to „systemowa wada, za którą winę ponoszą banki, ewentualnie państwo, które nie zareagowało odpowiednio wcześnie”. Pełnomocnik podkreślał, że istotą sprawy jest interes prawny i ryzyko, jakie ponieśli klienci banku, wynikające z naruszenia prawa bankowego. Zwrócił uwagę, że bank przeniósł w całości na kredytobiorcę ryzyko kursowe, tzn., kiedy ten kurs wzrośnie, to nie jest problem banku, tylko klienta. Według pełnomocnika tak być nie powinno. Ryzyko kursowe powinno być podzielone na obie strony. Dlatego – jego zdaniem – doszło do nadużycia zaufania publicznego do banków. Tymczasem zdaniem mBanku, ryzyko jest zjawiskiem typowym w gospodarce i dotyczy także umowy bankowej. Osoby, które zdecydowały się wziąć kredyt miały wybór między kredytem złotówkowym a „walutowym”. Dlatego banku wnosił o oddalenie pozwu. W piątek sąd podzielił stanowisko banku. Czytaj dalej