Pozostajemy przy II…

Pozostajemy przy II Rzeczpospolitej i wojsku, tym razem zajmiemy się wydatkami na armię. W okresie pokoju polskie siły zbrojne składały się z 30 dywizji piechoty i 40 pułków kawalerii. Należały więc do stosunkowo licznych i w latach 1926 – 1939 ich stan wraz z oddziałami KOP wahał się od 280 do 330 tys. żołnierzy i oficerów. Taka ilość żołnierzy mocno obciążała budżet państwa. Jednocześnie duża liczba jednostek, przy braku środków, prowadziła do zbyt małej liczby żołnierzy w pododdziałach, co utrudniało szkolenie, a ponadto czyniło dywizje czynne (te istniejące w czasie pokoju) i tak niezdolnymi do podjęcia szybkich działań w przypadku wojennego zagrożenia. Tymczasem na początku lat 30. Francja metropolitalna utrzymywała 20-26 dywizji piechoty, Wielka Brytania miała na wyspie 6 dywizji.[1] Link do znaleziska – Daleko od racjonalności – wydatki wojskowe II RP Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski) Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #geografia #wojna #zwyczaje #polityka #polska #iirp #bogactwo #geopolityka #dyplomacja #iiwojnaswiatowa #kampaniawrzesniowa #finanse Czytaj dalej

DZIEŃ NA RYNKACH: Giełdy w Europie na małych plusach, ale tygodniowe zniżki indeksów największe od ponad 5 miesięcy

psav zdjęcie główneWstrząsy, jakim nieustannie poddawane są w ostatnich tygodniach rynki wschodzące, wywołują obawy o globalny wzrost gospodarczy. Indeks Europe Stoxx 600 zyskuje niecały 0,05 proc., ale w tym tygodniu zniżkował o 2,3 proc. – najmocniej od 23 marca. Sektor bankowy jest jedynym w tym tygodniu, który zanotował zwyżkę, na czele z włoskimi pożyczkodawcami UBI Banca i Banco BPM, bo złagodniały obawy o włoską politykę. Inwestorzy czekali z niecierpliwością na czwartkowe informacje z USA w sprawie nowych ceł na towary z Chin – tego dnia minął termin zakończenia konsultacji publicznych amerykańskiej administracji o możliwym wprowadzeniu ceł na chińskie produkty o wartości 200 mld USD. Prezydent Donald Trump może jednak już w piątek ogłosić nowe cła na chińskie produkty importowane do USA. „Sadzę, że zawirowania na EM mają ograniczone możliwości wywołania mocniejszych zakłóceń na rynkach rozwiniętych” – mówi Julian Rimmer, trader Onvestec Bank w Londynie. „Deeskalacja napięć w handlu pomiędzy Chinami a USA i ich różnymi partnerami byłaby o wiele mocniejszą lokomotywą dla zmian na globalnych rynkach akcji” – dodaje. Tymczasem inwestorzy czekają w piątek na kluczowe dane z amerykańskiej gospodarki – o 14.30 zostanie podana informacja o stopie bezrobocia za Oceanem w sierpniu i liczbie utworzonych w tym czasie nowych miejsc pracy. Analitycy spodziewają się spadku stopy bezrobocia w USA w sierpniu do 3,8 proc. z 3,9 proc. miesiąc wcześniej, wzrostu liczby nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym o 191 tys., a w sektorze prywatnym – wzrostu o 194 tys. Wcześniej na rynku pojawi się końcowe wyliczenie PKB w strefie euro w II kw. (11.00). W piątek na konferencji w Bostonie wystąpi Eric Rosengren z Fed w Bostonie – o 14.30, a o 15.00 Loretta Mester, prezes Fed z Cleveland, weźmie udział w panelu „Reality Check from the Markets” wraz z b. wiceszefem Fed Rogerem Fergusonem. O 18.45 w konferencji energetycznej w Dallas weźmie udział Ron Kaplan z Fed w Dallas. W piątek na rynku walutowym euro zyskuje 0,2 proc. do 1,1643 USD. Brytyjski funt drożeje o 0,1 proc. do 1,2943 USD. Rentowność 10-letnich UST rośnie o 1 pkt bazowy do 2,88 proc. Ropa WTI na NYMEX drożeje o 0,3 proc. do 67,94 USD za baryłkę. Poniżej indeksy w Europie – godz. 09.35 Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) 1W (%) 1M (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3301,23 0,16 -2,70 -5,80 DAX Niemcy 11966,87 0,10 -3,21 -5,39 FTSE 100 W.Brytania 7314,14 -0,07 -1,59 -5,24 CAC 40 Francja 5257,34 0,26 -2,77 -4,78 IBEX 35 Hiszpania 9223,10 0,16 -1,87 -5,62 FTSE MIB Włochy 20571,01 0,21 1,49 -5,87 Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: PLN może lekko się umocnić; sygnały z MF ograniczają wzrost rentowności

psav zdjęcie główne”Po tym jak złoty osłabił się wczoraj do poziomu 4,34, w trakcie dzisiejszej sesji powinien być nieznacznie mocniejszy kierując się w stronę dolnego ograniczenia obowiązującego kanału tj. 4,31″- napisano w porannym raporcie Banku Millennium. Według ekonomistów z Banku Pekao, istotne w krótkim terminie będzie zachowanie kursu złotego w pobliżu oporu na poziomie 4,34/EUR. „W przypadku braku skutecznego testu tej bariery kanał zmienności powinien zawęzić się do 4,28-4,32/EUR w najbliższych tygodniach” – napisali w porannym raporcie. Analitycy z Raiffeisen Polbanku zwracają uwagę, że o kierunku złotego w kolejnych dniach zadecydują najprawdopodobniej nastroje na eurodolarze. „W przypadku pogorszenia sentymentu wokół rynków wschodzących, górnym ograniczeniem dla EUR/PLN pozostaje 4,3630. W przypadku poprawy, można z kolei oczekiwać prób zejścia poniżej 4,30” – napisali w porannym komentarzu. W piątek w centrum uwagi inwestorów znajdzie się publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy za sierpień (o godz. 14.30). Ekonomiści z Banku Millennium nie oczekują jednak, aby dzisiejszy odczyt mógłby w istotny sposób wpłynąć na notowania eurodolara. RYNEK DŁUGU „W czwartek na polskim rynku dłużnym kontynuowane były wzrosty rentowności obserwowane od początku tego tygodnia. Notowania papierów 10-letnich zbliżyły się do 3,30 proc., w okolice szczytów z początku tego kwartału” – napisano w porannym raporcie PKO BP. Ekonomiści z BZ WBK zwracają uwagę, że czwartkowa aukcja obligacji nie przerwała podchodzenia polskiej krzywej dochodowości w górę, a skala wzrostu rentowności została ograniczona dopiero przez informację z Ministerstwa Finansów o rozważaniu wykreślenia aukcji zamiany z wrześniowego kalendarza przetargów. Zdaniem analityków z Banku Pekao, sygnały ze strony MF o możliwości odwołania zaplanowanego na 20 września br. przetargu zamiany ograniczają wzrosty rentowności krajowych SPW na dłuższym końcu krzywej. piątek czwartek czwartek 9.35 16.35 10.00 EUR/PLN 4,3194 4,3231 4,3341 USD/PLN 3,7102 3,7144 3,7299 CHF/PLN 3,8456 3,8367 3,8424 EUR/USD 1,1642 1,1639 1,162 OK0720 1,62 1,61 1,6 DS1023 2,60 2,59 2,58 WS0428 3,27 3,27 3,24 Czytaj dalej

Istnieje prawdopodobieństwo,…

Istnieje prawdopodobieństwo, że pracownicy państwowej energetyki będą ze swoich przyszłych emerytur opłacać budowę jednego z bloków węglowych, planowanego przez, państwowe spółki energetyczne. Szczegółowo – być może fundusze emerytalne pracowników państwowych spółek energetycznych sfinansują w części budowę bloku energetycznego państwowych spółek, konkretnie na budowę bloku 1000 MW w Elektrowni Ostrołęka. Lepiej się tego nie da wymyślić. Otóż minister energii stwierdził, że: Minister energii Krzysztof Tchórzewski chciałby, by środki z pracowniczych programów emerytalnych w spółkach energetycznych zostały ulokowane w TFI Energia, ale – jak zaznaczył – wymagałoby to uzgodnień ze związkami zawodowymi. Do TFI Energia, która należy do PGE, należy FIZAN Energia, która ostatnio podpisała porozumienie z Energą i Eneą na wsparcie wyżej wymienionego bloku. Chodzi o mld złotych. Dalej można przeczytać: (…) – Moim zdaniem byłoby bezpieczniej, gdyby te środki były w instytucji, która pozyskuje pieniądze i funkcjonuje w otoczeniu dużych firm, w których państwo posiada udziały. Uważam, że te kilkanaście miliardów złotych mogłoby iść w tym kierunku, ale to moje gdybanie – dodał minister. https://energetyka.wnp.pl/srodki-z-pracowniczych-programow-emerytalnych-trafia-do-tfi-energia,329885_1_0_0.html #polska #energetyka #finanse #neuropa Czytaj dalej

Kontynuując temat wojskowych…

Kontynuując temat wojskowych finansów warto zauważyć, że szef MON zapowiedział utworzenie Funduszu Obrony Narodowej, który miałby zbierać środki finansowe na wojsko, ale poza budżetem MON. Fundusz o takiej samej nazwie został utworzony w 1936 roku, a został powołany na mocy dekretu prezydenta Ignacego Mościckiego. Ma to być, cytując: (…) mechanizm finansowania pozabudżetowego zdolności obronnych RP https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/mon-chce-nowego-funduszu-potrzeby-przerastaja-mozliwosci-budzetu,866110.html #polska #wojsko #neuropa #finanse Czytaj dalej

Dwa ciosy i bitcoin na deskach. Co się stało na rynku kryptowalut?

psav zdjęcie głównePowodem tej szybkiej wyprzedaży mogła być informacja dotycząca Goldmana Sachsa, jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie. Według źródeł Business Insidera wewnątrz firmy, ma ona na razie odkładać plan wprowadzenia departamentu dedykowanego wyłącznie do handlu kryptowalutami. Dla banku konieczne są zmiany na rynku, w większości pozostające poza jego kontrolą. Brakuje jeszcze niezbędnych regulacji kryptowalut, które mogłyby chronić bank przed szeregiem ryzyk związanych z ich obrotem. Dwa ciosy i bitcoin na deskach To podwójny cios dla całego rynku, biorąc pod uwagę, jak mocno Goldman mógłby zwiększyć obrót kryptowalutami i popyt na tym rynku. Podwójny, gdyż pierwsze doniesienia o możliwym stworzeniu oddziału dedykowanego do handlu kryptowalutami pojawiły się już w październiku ub.r. W grudniu natomiast, gdy kryptowaluty przebiły się na czołówki doniesień medialnych, a bitcoin zdobywał cenowe szczyty, agencja informacyjna Bloomberg informowała, że może stać to się już w połowie 2018 r. Teraz informacja Business Insidera niefortunnie zbiega się w czasie z odłożeniem również przez amerykański nadzór finansowy (SEC) wniosków o wprowadzenie do oficjalnych notowań funduszy ETF opartych o bitcoina. O ile ta druga wiadomość sama w sobie nie wywołała mocnej przeceny, to w połączeniu z doniesieniami dotyczącymi Goldmana Sachsa, obserwujemy już kolejny dzień krwawienia na rynku kryptowalut. Cena bitcoina w czwartek spadła poniżej 6,4 tys. dolarów, zbliżając się w okolice najniższych poziomów od połowy listopada ub.r. Zniżka drugiej pod względem kapitalizacji kryptowaluty – ether – była jeszcze dotkliwsza: jednostka kosztowała w najniższym punkcie ok. 212 dolarów, wyznaczając nowy najniższy kurs od roku. Bez poważnych regulacji ceny nie pójdą w górę? Ostatnie wydarzenia wokół rynku kryptowalut nie skłaniają do optymizmu i nie dają też widoków na wzrosty cen w najbliższych tygodniach. W nieco dłuższej perspektywie, kilku miesięcy, możemy oczekiwać decyzji amerykańskiej giełdy CME (Chicago Mercantile Exchange) o wprowadzeniu kontraktów terminowych opartych o ether. Mogłoby to stać się już w grudniu, czyli dokładnie 12 miesięcy po wprowadzeniu analogicznego instrumentu opartego o bitcoina. Do tego czasu najprawdopodobniej nie należy się spodziewać istotnych wzrostów cen wynikających z szerszej adaptacji którejś z kryptowalut do globalnego rynku finansowego. Zainteresowanie największych instytucji finansowych na świecie, jak m.in. Goldman Sachs, może znacznie wzrosnąć, gdy rynek kryptowalut zostanie w większej mierze uregulowany (w pierwszej kolejności przez SEC). To prawdopodobnie nie nastąpi przed wprowadzeniem do obrotu ETF-ów wymagających jednak większej niż obecnie płynności instrumentów, na których bazują. Pomóc w tym mogłyby kontrakty terminowe na ether. Tkwi Czytaj dalej

Dolar celuje w złotego. Euro coraz droższe

psav zdjęcie główne Dolar karmi się niepokojem, a potwierdzeniem tej tezy jest jego zachowanie w pierwszych dniach nowego miesiąca. Amerykańska waluta, która jeszcze w sierpniu musiała zmagać się ze słabością, wynikającą z krytyki Donalda Trumpa wobec polityki pieniężnej Fed oraz nader “gołębiej” postawy szefa Rezerwy Federalnej, znów akcentuje swoją siłę. Jej źródłem są obawy o eskalację konfliktu handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi. Obecnie rynek zastanawia się czy Biały Dom zdecyduje się na podniesienie cła na chińskie towary o wartości 200 mld dolarów. Z jednej strony zapowiedzi mogą być jedynie formą gry, której celem jest wypracowanie lepszej pozycji Stanom Zjednoczonym w dalszych negocjacjach. Z drugiej – twarda polityka prowadzona dotychczas przez prezydenta USA sprawia, że wizja podniesienia stawek cła staje się bardziej realna. Rynek spodziewa się, że decyzja w tej sprawie zapadnie po 6 września – W konsekwencji dolar znów zyskuje na sile. Kurs EUR/USD w kulminacyjnym momencie osunął się do wartości 1,15. Dodatkowym wsparciem dla amerykańskiej waluty okazały się dane w postaci indeksu ISM dla przemysłu, który w sierpniu odnotował zaskakujący wzrost, wysyłając tym samym sygnał, że być może nie jest to jeszcze koniec sprzyjającej koniunktury w USA – dodaje Orawczak z Ekantor.pl. Dwie podwyżki i co dalej Mimo to dolar może mieć problem z utrzymaniem mocnej pozycji na rynku walutowym w nadchodzących miesiącach. Wrześniowa podwyżka stóp procentowych jest już tematem zdyskontowanym przez rynek. Również grudniowa decyzja Rezerwy Federalnej nie powinna być niespodzianką. Więcej pytań pojawia się zatem wokół tego, jakie plany będzie mieć bank po nowym roku. Tym bardziej, że wystąpienie prezesa Fed w Jackson Hole nie pozwoliło jasno nakreślić ścieżki przyszłych podwyżek, które są nie w smak prezydentowi USA. W dodatku można się spodziewać, że w 2019 roku, po zakończeniu programu QE, na rynek powróci kwestia zmiany stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, co z kolei może podgrzewać atmosferę wokół euro. Wspólna waluta w pierwszej kolejności musi się jednak zmierzyć z emocjami związanymi z włoską polityką oraz słabszymi odczytami makroekonomicznymi w Eurolandzie. Odwrót od walut rynków wschodzących, odwrót od złotgo – Rozłożenie sił na rynku walutowym nie pomaga złotemu. Zaledwie na przestrzeni tygodnia kurs USD/PLN wzrósł z wartości 3,66 do 3,73. W ślad za nerwową atmosferą podążył frank, którego średnia wartość pokazuje na chwilę obecną 3,84. PLN nie radzi sobie też w parze z euro. Notowania EUR/PLN wzrosły do 4,33. Taką wartość ostatni raz można było zaobserwować w lipcu bieżącego roku. W górę pnie się również funt, choć w przypadku szterlinga w dużym stopniu nastawieniem inwestorów żonglują wiadomości związane z Brexitem – podsum Czytaj dalej

Logika stacji paliw: Jest…

Logika stacji paliw: Jest podwyżka cen ropy na rynkach światowych szybko podnieś ceny paliw byle jak najszybciej, najlepiej zaraz na 2 zmianie na stacji. Jest obnizka na rynku światowym huj poczekaj ze 3-4 tygodnie albo 6tyg i obniz o 40 góra 60% tego co wyniosła obniżka na rynkach. #ekonomia #finanse #motoryzacja #gielda #takaprawda #oswiadczenie #cebula Czytaj dalej

Czy opłaca się przewalutować kredyty frankowe?

psav zdjęcie główneKredyty we frankach zyskały popularność już ponad 10 lat temu. Wtedy kurs CHFPLN wynosił około 2 zł. Początkowo wydawało się, że to okazja, by tanio pozyskać potrzebny kapitał na budowę czy zakup nieruchomości. Oprocentowanie było znacznie niższe, niż w przypadku kredytu w złotówkach. Dla kredytobiorców frankowych dobre wiadomości skończyły się 15 stycznia 2015 roku. Wtedy to Bank Szwajcarii uwolnił kurs swojej waluty, gdyż był on dalej w stanie bronić kursu EUR/CHF na poziomie 1,20 w związku z coraz większym znaczeniem franka jako bezpiecznej przystani. Tzw. Czarny Czwartek wywołał wzrost kursu CHF/PLN do poziomu ponad 5,00 zł. Po tej burzy kurz nieco opadł, ale nadal poziomy oscylowały wokół 4,30. Czy więc teraz, gdy kurs CHF/PLN znacznie spadł i jest w okolicach 3,70 opłaca się przewalutować go na złotówki? Porównajmy, jak to by wyglądało, gdyby kredytobiorcy frankowi zdecydowali się go przewalutować. Zakładamy, że kredyt jest na 30 lat w kwocie 300 tys. zł. Kluczowa w przypadku kredytu we frankach jest data wypłaty i kurs z tego dnia. Bank dokona przeliczenia według aktualnego kursu sprzedaży. Nie bierzemy tu pod uwagę kosztów dodatkowych, które pobierze bank, np. za aneks zmiany umowy. Dla przykładu małżeństwo wzięło na początku roku 2007 kredyt w kwocie 125 tys. CHF (300 tys. PLN) spłacany w 420 równych ratach. Na początku 2018 roku rodzina postanowiła przewalutować kredyt po aktualnym kursie 3,60. Saldo zobowiązania na ten moment wynosiło 90 tys. CHF. Po przewalutowaniu małżeństwo ma dług w wysokości 324 tys. PLN, a więc o 24 tys. wyższy, niż początkowe zobowiązanie, a spłacane już 9 lat. Widać więc, że straty związane z przewalutowaniem rosną proporcjonalnie do wzrostu kursu franka szwajcarskiego. To nie wszystko. Kredyt w złotych, i tym samym jego rata, naliczana jest według stopy referencyjnej WIBOR. Rata kredytu w CHF jest wyliczana według stopy LIBOR. Na obecny moment, różnica w tych stopach wynosi 2,5 pkt procentowego na korzyść LIBOR. Trzeba więc być świadomym, że po przewalutowaniu będziemy płacić znacznie wyższą ratę w złotych. Do tego jest spore ryzyko, że zapłacimy też wyższą marżę kredytu. Stąd na ten moment mogłoby to wyglądać tak: kredyt we frankach – oprocentowanie 0,5%, a kredyt w złotych oprocentowanie – 4%. Do tego tendencja ta może się pogłębiać. W Polsce mamy stopy na rekordowo niskim poziomie i już w kolejnym roku mogą one wzrosnąć. Wszystko wskazuje na to, że Szwajcaria nieco później zdecyduje się na taki ruch. Wydaje się więc, że przewalutowanie nie ma racjonalnego sensu, przede wszystkim ekonomicznego. Mimo wahań kursowych, suma rat zapłaconych przez frankowców jest nadal niższa niż kredytu płaconego w PLN. Do tego nie unikniemy konsekwencji wzrostu płaconej raty po przewalutowaniu na złote. Wyjątek stanowić mogą osoby, które mają doś Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: Deprecjacja PLN może postępować, RPP może wystromić krzywą SPW

psav zdjęcie główneW opinii analityków Banku Millennium, wtorkowe zamknięcie kursu EUR/PLN powyżej bariery 4,30 jest sygnałem, iż osłabienie złotego może postępować w kolejnych dniach. „Pierwszym oporem w ramach bieżącego ruchu jest poziom 4,3330. Globalne nastroje powinny dodatkowo wspierać przecenę walut emerging markets. Inwestorzy obawiają się bowiem o przebieg negocjacji USA i Kanady w sprawie nowej umowy handlowej oraz o groźbę eskalacji wojny handlowej pomiędzy Waszyngtonem i Pekinem. Kończące się dziś posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej z uwagi na wysoce prawdopodobną stabilizację stóp procentowych w kolejnych miesiącach zwiększa wrażliwość złotego na czynniki zewnętrzne” – napisali w środowym komentarzu. Osłabienia polskiej waluty spodziewają się także analitycy Banku Pekao. „Pogorszenie nastrojów na rynkach wschodzących odbiło się negatywnie na wycenie złotego, który w ostatnim czasie zachowywał się dość stabilnie na tle innych walut. Kurs zbliżył się do najsłabszego poziomu od ponad dwóch tygodni (lekko powyżej 4,31/EUR oraz 3,7380/USD). W razie utrwalenia powyżej 4,31/EUR, PLN może kierować się w stronę celów w okolicy 4,34/EUR i następnie nawet 4,40/EUR w krótkim terminie” – napisali w środowym biuletynie. W środę RPP podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. „Rada Polityki Pieniężnej powinna utrwalić dzisiaj gołębie nastawienie, co jest powszechnie oczekiwane. Znakomita większość członków gremium od dawna opowiada się za długoterminową stabilizacją stóp procentowych NBP” – napisali analitycy Banku Pekao. RYNEK DŁUGU Zdaniem Mirosława Budzickiego, stratega rynku długu PKO BP, na rynku stopy procentowej najciekawszym wydarzeniem środowej sesji będzie posiedzenie RPP. „Chociaż nikt nie oczekuje zmiany polityki pieniężnej, to jednak ton komentarzy członków Rady może mieć pewne znaczenie. (…) Kolejne komentarze płynące ze strony banku centralnego, a także publikowane dane makroekonomiczne powinny powodować, że rynek stopniowo będzie wycofywał się z tego scenariusza, coraz silniej stawiając na stabilizację stóp w przyszłym roku, pozostawiając ewentualnie ryzyko podwyżki na początku 2020 r. Taki scenariusz powinien sprzyjać krótkiemu końcowi krzywej w najbliższych miesiącach, neutralizując ewentualny negatywny wpływ wzrostu podaży na rynku pierwotnym i przyczyniając się do stromienia krzywej” – napisał. środa wtorek wtorek 9.30 16.40 9.30 EUR/PLN 4,3174 4,3118 4,3014 USD/PLN 3,7338 3,7363 3,7145 CHF/PLN 3,8281 3,827 3,823 EUR/USD 1,1563 1,1541 1,158 OK0720 1,6 1,59 1,59 DS1023 2,57 2,55 2,56 WS0428 3,23 3,21 3,2 Czytaj dalej