PLN odporny na czynniki lokalne, EUR: USD może testować pułap 1,25
psav zdjęcie główneRYNEK WALUTOWY „Krajowe dane, których publikacja odbędzie się tym tygodniu nie powinny wpływać na wycenę polskich aktywów, co potwierdzają dzisiejsze dane o bilansie płatniczym, które odbiegają od konsensusu, a nie wywołały podwyższonej zmienności chociażby na złotym” – powiedział PAP Biznes Mateusz Sutowicz, analityk Banku Millennium. W środę, o godz. 10.00 GUS poda szacunkowy odczyt tempa wzrostu PKB w IV kwartale 2017 r. Jak wynika konsensusu opracowanego przez PAP Biznes, dynamika PKB Polski w IV kwartale wyniosła 5,2 proc. rdr. W czwartek natomiast, o godz. 10.00 opublikowany zostanie wskaźnik inflacji konsumenckiej w styczniu. Wg konsensusu opracowanego przez PAP Biznes, w styczniu 2018 r. ceny towarów i usług rdr wzrosły o 1,9 proc., a mdm wzrosły o 0,2 proc. We wtorek spłynęła natomiast pierwsza część danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki. Jak podał NBP, deficyt w obrotach bieżących w grudniu 2017 r. wyniósł 1.152 mln EUR wobec konsensusu 355 mln EUR deficytu. Eksport wzrósł 2,1 proc. rdr wobec konsensusu wzrostu o 6,1 proc. rdr, natomiast import wzrósł 10,9 proc. rdr wobec konsensusu wzrostu o 8,5 proc. rdr. W opinii Sutowicza, bieżące poziomy EUR/PLN dobrze odzwierciedlają klimat panujący wokół polskiej waluty. „W naszej ocenie poziom 4,17-18 dobrze odzwierciedla sytuację rynkową – widzimy co prawda potencjał do wzrostu wartości złotego, ale fundamentalnie bieżące poziomy odpowiednio oddają stan ryzyka i klimat wokół złotego” – powiedział. Analityk zwrócił uwagę, że eurozłoty będzie mało wrażliwy na ruchy EUR/USD, a wahania eurodolara będą miały większe przełożenie na USD/PLN. „Eurodolar może w najbliższych dniach testować poziom 1,25. Patrząc na liczbę pozycji spekulacyjnych na euro, która jest najwyższa w historii, widać, że rynek gra pod mocniejsze euro, pomija zaś czynniki pro dolarowe. W związku z powyższym, kurs EUR/USD powinien jeszcze wzrosnąć” – stwierdził ekspert. RYNEK DŁUGU Zdaniem Sutowicza, fundamenty wspierające wycenę polskiego długu będą systematycznie traciły na znaczeniu, na rzecz globalnych impulsów warunkujących wzrosty dochodowości papierów skarbowych. „Czynniki krajowe są czymś w rodzaju tarczy chroniącej nas przed znaczną przeceną długu (jaka ma miejsce na rynkach bazowych), jednak jej znaczenie będzie słabnąć. Wyprze ją presja na wzrosty rentowności z rynków bazowych – przykładowo dla bunda sama wzmianka o jakichkolwiek zmianach w polityce pieniężnej strefy euro jest impulsem do większych wahań” – powiedział Sutowicz. „Trend dla rentowności krajowego długu jest więc wzrostowy” – dodał. We wtorek na rynkach bazowych ma miejsce lekkie odreagowanie ostatnich wzrostów rentowności. Dochodowości bunda i US Treasuries spadają o 1 pb. wtorek wtorek poniedziałek 1 Czytaj dalej