W gorących są żale kolesia, który pracuje mieszka z rodzicami i go na nic nie stać. Ok, rozumiem, trudna sytuacja. Miałem podobnie tylko z perspektywy czasu widzę, że bez względu na zarobki mieszkanie z rodzicami to najlepszy czas na oszczędzanie. Pomijając tematy z serii „matka kradnie wypłatę”. Odkładając z Głogowa dwa, trzy lata można dojść do jakiś oszczędności, które mogą być np. dobrym wkładem własnym.
Tylko interesuje mnie inna kwestia związana z tego typu postami. Opy skarżą się, że za dwa i pół nie da się żyć, bo mieszkanie kosztuje pół banki i nigdy go nie kupią. Nosz kur**. Jeśli zarabiasz mało, to dlaczego siedzisz w dużym mieście i marudzisz? Zrób wypad do miasta powiatowego, gdzie dwa pokoje w okolicach 40 metrów kupisz za 150 tys., wyremontuj i mieszkaj jak człowiek płacąc 700 zł kredytu z pensji 2500. Tylko jaśnie Pan musi mieszkać we Wrocławiu czy innym Poznaniu, bo tam jest fajnie. Duże miasta są dla osób, które mogą się tam utrzymać i żyć na normalnym poziomie…
#zalesie #polska #praca #pracbaza #przegryw #finanse