Wszyscy mowia, ze 500+ zatopi gospodarke, kryzys, dramat, dlug publiczny.
Co musialoby sie wlasciwie stac, zeby do takiego kryzysu doszlo? Cos ala sytuacja 2007? No bo samo wypłacanie 500+ i socjalu nie spowoduje chyba, ze z dnia na dzień gospodarka sje zawali i tyle, finito. Kraje zadluzaja sie w opor, przynajmniej narazie.
Musi byc chyba jakiś inny czynnik, w przypadku Polski zapewne zewnetrzny. Nie wiem, gielda, nieruchomosci, stopy procentowe, kredyty?
Pominmy jakies sytuacje skrajne typu wojna, katastrofa typu powodz, tsunami itd.
#wybory #4konserwy #neuropa #gospodarka #finanse